NA KAUCJĘ ZA MIESZKANIE I PIERWSZY CZYNSZ
NA KAUCJĘ ZA MIESZKANIE I PIERWSZY CZYNSZ
Aktualności3
-

Kochani.
18.10.25 wróciłem do Łodzi, do rodziny. Od tego momentu leżę w łóżku. Wielka przepuklina utrudnia mi zmianę pozycji, więc zaczęły się kłopoty z nowymi rankami na boku. Brat pomaga mi jak tylko może. Kupuje specjalne maści, plastry... Z jego kolanem jeszcze nie wszystko jest w porządku.
Moje bardzo złe samopoczucie w październiku było spowodowane znacznym pogorszeniem stanu zdrowia. Poziom cukru był kosmiczny. Dochodził do prawie 360, gdy norma to 95 - 105. Badania wykazały duże kłopoty z trzustką i wątrobą. Czeka mnie dalsza diagnostyka i leczenie. Stwierdziłem również, że po tych wszystkich przykrych rzeczach, które mnie spotkały w Warszawie potrzebuję też pomocy psychologicznej.
Ponieważ zbiórka związana była z wynajęciem mieszkania w Warszawie, a to na razie nie będzie możliwe, zwracam się do Was drodzy Darczyńcy z pytaniem - czy mogę przeznaczyć otrzymane od Was środki na leczenie, czy wolelibyście zwrot? I jeszcze raz Wam, kochani, bardzo, bardzo dziękuję za Wasze wspaniałe wsparcie!
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Kochani.
Długo wahałem się nad założeniem tej zrzutki, gdyż jest mi po prostu już wstyd. To już druga zrzutka na kaucję i pierwszy czynsz nowego mieszkania. Dlaczego ponownie na to zbieram?
Po samobójstwie mojego opiekuna, którą strasznie przezyłem, wrócila poprzednia para opiekunów mająca kłopoty z alkoholem. Przez 3 miesiące było dobrze. W połowie sierpnia upili się i wybuchła awantura z dantejskimi scenami przemocy, po której możesz właściciele wypowiedzieli mi umowę. Po tej sytuacji dziewczyna trafiła na obserwację do psychiatryka.
Mam czas do końca września na opuszczenie lokum. Czasu niewiele, ale cuda się jednak czasami zdarzają. Obiecałem sobie już więcej nie dopuścić do takiej sytuacji, dlatego poprosiłem o pomoc mojego długoletniego przyjaciela. Wstępnie umówiliśmy się na trzymiesięczny okres próbny. A co, jeśli nie zgromadzę tej kwoty? Będę musiał wrócić do Łodzi, do rodziny, do mieszkania i bloku pełnego barier architektonicznych, z którego nie mam jak wyjechać na dwór. Jednak nie to jest najgorsze. Mój wspaniały brat, który pomaga mi na co dzień gdy jestem w Łodzi, miał wypadek komunikacyjny. Ma poważnie uszkodzone kolano i kość strzałkową. W tej sytuacji przez kilka miesięcy nie da rady mi pomóc.. Na rodziców też nie mogę liczyć bo są schorowani i bardzo słabi. Więc tak naprawdę nie mam możliwości tam wrócić.
A teraz dla wszystkich, którzy jeszcze mnie nie znają, kilka słów o mnie. Zawsze chciałem być samodzielny. Oczywiście – fizycznie nigdy samodzielny nie będę, na zawsze jestem skazany na pomoc opiekuna ze względu na moje schorzenie .k Ale codziennie walczę, żeby być samodzielny mieszkaniowo i finansowo. Na ile zdrowie mi pozwala, staram się regularnie jeździć do Centrum i grać na dzwonkach, zbierając pieniądze na czynsz i opiekuna. Nie muszę chyba mówić, że z renty inwalidzkiej jestem w stanie opłacić jedynie małą część koniecznych wydatków. O tych wydatkach szczegółowo opowiadam na moim kanale na YouTube
Dlatego ze wstydem, ale i z wielką nadzieją zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Za każdą, choć najmniejszą wpłatę, będę niezmiernie wdzięczny – bo będzie to dar serca od Was dla mnie.
Z miłością!
A skoro o miłości mowa, to chciałem się z Wami podzielić utworem, który stworzyłem w całości dzięki AI – muzykę, śpiew i wideo. AI to dla mnie wielka szansa na przełamywanie barier i krępujących mnie ograniczeń.