Wspieramy Piotrka w zdrowieniu z choroby nowotworowej
Wspieramy Piotrka w zdrowieniu z choroby nowotworowej
Nasi użytkownicy założyli 1 256 872 zrzutki i zebrali 1 435 591 707 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Jestem Piotrek, kocham przyrodę.
Mam 11 lat i guza w głowie.
Pomóż mi zdrowieć!
Zanim skończyłem 3 lata okazało się, że mam nowotwór pnia mózgu. Operacyjnie usunięto jedynie jego część, gdyż umiejscowienie w pniu mózgu uniemożliwiło wycięcie glejaka w całości.
Po operacji okazało się, że guz odrasta i przeszedłem roczną chemioterapię, która zatrzymała wzrost guza.
Rozpocząłem niekończącą się rehabilitację, aby pokonać skutki uboczne operacji i chemioterapii. Najpierw odzyskiwałem stopniowo władzę w nogach i rękach, zacząłem powoli na nowo mówić, trzymać głowę w pionie, gryźć pokarm, sprawnie łykać, siadać, wreszcie chodzić.
Mój stan wymaga, bym pracował nad swoimi deficytami z rehabilitantami różnych specjalności. Rodzice wspierają mą niską odporność wartościowymi suplementami diety - bo często choruję i wtedy nie ćwiczę. Walczę że skoliozą, a każda przerwa w rehabilitacji skutkuje gwałtownym pogarszaniem się rotacji kręgosłupa i pogłębianiem się asymetrii ciała. Muszę też ćwiczyć codziennie w domu.
Jestem też pod stałą kontrolą poradni onkologicznej. Co pewien czas mam badania - by się upewnić, że nie rośnie znowu.
Niestety właśnie podczas takiego badania kontrolnego w maju 2019 r. znaleziono w mojej głowie kolejnego guza! Miałem kolejną operację.
Po tej drugiej operacji doszły nowe kłopoty: nie słyszę na prawe ucho i pojawił się jednostronny niedowład twarzy. Jednak miesiące intensywnej rehabilitacji przyniosły efekty i w dużym stopniu odzyskałem mimikę.
Jednak po blisko roku zaskoczył mnie kolejny zwrot. Kontrolny rezonans mojej głowy wykonany w kwietniu 2020 r. wykazał aktywność guza - mój "towarzysz" znów zaczął rosnąć. Guz zaktywizował się w pniu mózgu, czyli w tym miejscu, gdzie 8 lat temu był on częściowo usuwany chirurgicznie, a rosnącą nieoperacyjną pozostałość zatrzymała roczna chemioterapia. Po konsultacjach z lekarzami z Centrum Zdrowia dziecka w lipcu 2020 r. rozpocząłem kolejną chemioterapię, która planowana jest do stycznia 2021 r.
Już odliczaliśmy całą rodziną, jak niewiele dawek chemii przede mną, kiedy w czasie kontrolnego rezonansu okazało się, że guz... nadal rośnie! Mimo 15 miesięcy chemioterapii! Decyzją lekarzy dokończę protokół leczenia onkologicznego i do stycznia 2022 nadal będę co 10 dni stawiał się w szpitalu. Tylko co dalej, skoro chemia nie zatrzymała guza?!
Czeka mnie teraz konsultacja neurochirurgiczna, a to oznacza możliwość kolejnej, śmiertelnie ryzykownej operacji. Rodzice szukają najlepszego wyjścia, więc ufam że całą rodziną i tym razem damy radę. Choć szczerze mówiąc mam już serdecznie dosyć chorowania, szpitali, kroplówek, rezonansów... Nie mówiąc już o perspektywie kolejnej operacji! Dobrze pamiętam, jak się czułem po poprzednich i jakie problemy się po nich pojawiły...
Kwota stanowiąca cel zrzutki to szacowany roczny koszt wspomagania mojego leczenia, rehabilitacji, diagnostyki i wspierania odporności. Będę wdzięczny, jeśli dołączycie do mojej walki o zdrowie i wesprzecie zbiórkę. Dziękuję tym, którzy na różne sposoby towarzyszą mi i mojej rodzinie przez te 8 lat zmagań z chorobą. Dodaje nam sił świadomość, że nie jesteśmy z tym ciężarem sami, a nasza wdzięczność za Wasze wsparcie sięga nieba.
Rodzice na bieżąco opisują moją historię na www.facebook.com/DzielnyPiotrek

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.
Stwórz swój własny link do promocji zrzutki i sprawdzaj ile osób odwiedziło i wsparło tę zrzutkę z twojego polecenia! Dowiedz się więcej.