id: w93dsr

Walka o zdrówko małego Jasia

Walka o zdrówko małego Jasia

Nasi użytkownicy założyli 1 168 826 zrzutek i zebrali 1 217 254 835 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Aktualności3

  • (ENG below)

    Udało się!!! Właśnie wróciliśmy z ostatniego zastrzyku, Jasiu był niesamowicie dzielny przez cały ten okres i teraz czuje się świetnie! Wyniki badań krwi ma bardzo dobre i oficjalnie przechodzimy na 12 tygodniową obserwację. Dziękujemy z całego serducha wszystkim którzy nas wspierali i pomogli w tym, żeby maluch mógł mieć w końcu zdrowe i szczęśliwe życie ❤️

    ENG:

    We did it!!! We just came back from the last injection, Jaś was increadibly brave throughout the entire treatment and now he's feeling great! His blood tests are very good now and it's official - we're starting 12 week observation period! We are incredibly grateful to everyone who supported us and helped get him a happy and healthy life. Thank you from the bottom of my heart! ❤️

    9c291uUk94uPzztP.jpg

    ICwxqQwExPy2HxF0.jpg

    R35CJz0vUuYEWzxE.jpg

    0Komentarzy
     
    2500 znaków

    Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

(ENG below)

Jaś, a właściwie Jaśmin, to były podopieczny fundacji MORN. Adoptowałam go jako wolontariuszka, chcąc znaleźć towarzysza dla mojej rezydentki. Szczerze mówiąc, odkładałam tą decyzję. Wiedziałam, że maluch jest w trakcie diagnozy i nie byłam pewna czy sobie z tym poradzę, od kocięcia był maleńką kulką stresu i jakiekolwiek leczenie wydawało się zupełnie czymś nie do zrobienia.

No ale! Serce nie sługa, szybko zrozumiałam, że miłość którą darzę tego malucha jest niestety odwzajemniona i że to maleńkie, zestresowane stworzonko nie chce mieszkać gdzie indziej. Zdecydowałam się na adopcję. Walczyliśmy od września, niezliczone usg, badania krwi, elektroforeza, biopsja, wieczne oczekiwanie i tygodnie przyklejone na telefonie. Byle nie coś poważnego. Przeszliśmy ze sterydów, z jednego odrobaczania na antybiotyki, na podejrzenie IBS na podejrzenie nowotworu. Jasiu był w tym czasie dzielnieszy niż ktokolwiek by podejrzewał. Naprawdę, to 2 kilo małego ciałka jest w stanie tak wiele z siebie dać?


Jego stan zaczął się pogarszać, był słaby, ledwo ruszał się z miejsca. Byłam przerażona. Po raz kolejny pojechaliśmy do weterynarza i tym razem padła diagnoza. Przed nami 84 dni kosztownego leczenia, kontroli, stresu i dbania o to, żeby to niesamowicie wrażliwe ciałko zaufało mi na tyle, żebyśmy przeszli przez to leczenie, kontrole i cały proces w jednym kawałku.


Myślę, że damy radę, myślę, że dobro wraca. Na mojej drodze znalazło się wiele wspaniałych zwierzaków, ale jednak to nasza więź jest taka wyjątkowa. Będziemy niesamowicie wdzięczni za każdą kwotę którą przybliży nas do zwalczenia tego choróbska ❤️


Jeśli uda nam się uzbierać całość kwoty, a nie wszystko wykorzystamy to resztę przekażemy na podopiecznych fundacji MORN. Dziękujemy!

Natalia i Jaśmin


ENG:

Jaśmin (or as I call him Jasiu) is a cat I fostered and adopted from MORN foundation, looking for a company for my cat Kermit. To be honest, I was postponing this decision - I knew that Jasiu is during a diagnosis and I was not sure how I'm gonna handle this. From the very beginning he was a tiny ball of stress and any longer treatment seemed absolutely impossible. But! Heart wants what the heart wants. After some time together I understood that unfortunately my love for this tiny creature is not one sided and he doesn't want to live anywhere else. I decided to adopt him. We were fighting from September - countless ultrasounds, blood tests, electrophoresis, biopsy, hours being glued to the phone, waiting anxiously for the results. Just please, nothing serious. We went from steroids, deworming medicine to antibiotics, to possibility of IBS to possibility of cancer. During this time Jasiu was braver than anyone would expect. How only 2 kg of tiny body can go through that much?


His condition started to get rapidly worse, he was really weak, he barely moved. I was terrified. We went to vet once again and this time we had a diagnosis. Ahead of us are 84 days of expensive treatment, check-ups, stress and hoping that this tiny, sensitive body will trust me enough to go through this process.


I do believe we will make it, I believe good deeds come back to you. On my way I was taking care of many wonderful animals but it was my bond with him that is so special. We will be increadibly grateful for any donation that brings us closer to winning the fight with this disease ❤️


If we manage to collect all the money, but we don't use all of it for his treatment the rest will be donated to MORN foundation.

Thank you!

Natalia & Jaśmin




Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 59

 
Dane ukryte
84 zł
 
Dane ukryte
100 zł
RI
Rózia i Zumba
50 zł
JW
Judyta
100 zł
 
Dane ukryte
300 zł
 
Dane ukryte
150 zł
SZ
Sylwia Zielińska
ukryta
 
Dane ukryte
54 zł
 
Dane ukryte
500 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze 3

 
2500 znaków