Aktualności1

  • Moi Kochani, jeszcze raz dziękuję Wam za każdą wpłatę, udostępnienie i dobre słowo. Naprawdę jestem w szoku, jak wiele osób zdecydowało się nam pomóc. Absolutnie niespodziewałem się takiego szybkiego odzewu.

    Do końca zbiórki niewiele brakuje.


    We wtorek jadę z Mery do weterynarza na pilną kontrolę serca i płuc. Wizyta już updejtowana i umówiona ( Chyba, że coś mnie zaniepokoi to odrazu do innej kliniki ) Chcę zrobić jej echo serca i dodatkowo sprawdzić płuca, ponieważ ostatnio bardzo nie podoba mi się sposób, w jaki oddycha i kaszle. Przy jej problemach kardiologicznych bardzo zależy mi na tym, żeby wykluczyć obecność płynu w płucach i upewnić się, że jej stan się nie pogorszył.


    Nie chcę czekać, aż zrobi się naprawdę źle. Wolę sprawdzić wszystko wcześniej i wiedzieć, na czym stoimy. Meri bierze oczywiście leki ale muszę ją teraz zabrać na kontrolę, jej oddech jest za szybki i ten kaszel. Dzięki wam mamy na ten cel środki , a to jest ważna kontrolująca wizyta. Nigdy bym nie robił zbiórki gdybym sam miał pieniądze, zawsze sam dawałem radę, teraz jestem zmuszony prosić o wsparcie.


    Po wizycie oczywiście dam znać, co powiedział weterynarz i jakie będą wyniki. Jeśli dostanę dokumentację z badania, również postaram się ją tutaj pokazać po zamazaniu danych, które powinny pozostać prywatne.

    Dziękuję Wam, że pomagacie mi w ogóle móc zrobić te badania i przetrwać niepewny okres.

    To naprawdę ma dla nas ogromne znaczenie. ❤️


    (Wcześniejsze zdjęcia Mery z pod koniec czerwca ze Szpitala Weterynaryjnego zaraz po uratowaniu jej przez zespół weterynaryjny obraz z powiększonym sercem i obrzękiem płuc.)

    ECx8ElGI4JJtq8PM.jpg

    (Wcześniejsze zdjęcia Mery z tego roku ze Szpitala Weterynaryjnego zaraz po uratowaniu jej przez zespół weterynaryjny.)


    Uit6mt6bwpfw2Ybn.jpg

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Pomóż mi proszę utrzymać mieszkanie i zapewnić leczenie Mery


Mam na imię Dawid i mieszkam w Gdańsku razem z moją 8-letnią suczką Mery.


Mery jest dla mnie rodziną. Choruje na serce, wymaga stałych leków i regularnej opieki weterynaryjnej. W tym roku dwukrotnie przeszła obrzęk płuc i w obu przypadkach potrzebowała pilnej pomocy weterynaryjnej.


Dziś znalazłem się w sytuacji, w której walczę jednocześnie o utrzymanie naszego mieszkania i o to, żeby Mery nadal miała zapewnione leczenie.


Co się wydarzyło?


W ostatnich tygodniach straciłem stabilne źródło dochodu związane z przewozem osób.


Koszty wynajmu samochodu, prowizje platform i ograniczony dostęp do zleceń sprawiły, że przez pewien czas mimo pracy praktycznie nie byłem w stanie normalnie zarabiać. Ostatecznie musiałem zwrócić samochód.


Od tego czasu aktywnie szukam nowej pracy.


Wysyłam CV, dzwonię do pracodawców, chodzę osobiście do lokali i szukam również pracy zdalnej. Mam doświadczenie w obsłudze klienta, bankowości, gastronomii i transporcie.


Byłem już również na płatnym dniu próbnym jako barman i korzystam z każdej możliwości legalnej pracy, jaka się pojawia.


Nie chcę utrzymywać się ze zbiórki.


Potrzebuję po prostu **krótkiego finansowego pomostu**, który pozwoli mi przetrwać okres do momentu uzyskania regularnego dochodu.


Na co zbieram?


Cel zbiórki to 5 000 zł.


Najpilniejsze wydatki to:


* około 2 500 zł na mieszkanie i zabezpieczenie najbliższego czynszu,

* leki i opieka weterynaryjna Mery,

* żywność i podstawowe potrzeby,

* dojazdy związane z poszukiwaniem pracy,

* niewielki bufor bezpieczeństwa na najbliższe tygodnie.


Najważniejsze jest dla mnie to, żeby Mery nie poniosła konsekwencji mojej obecnej sytuacji finansowej.


Jej leczenia nie mogę po prostu przerwać.


Dlaczego Mery jest dla mnie tak ważna?


Gdybym był sam, moja sytuacja byłaby znacznie łatwiejsza.


Mógłbym spakować kilka rzeczy i szukać pracy w innym mieście lub kraju, nawet w bardzo trudnych warunkach.


Ale Mery ma chore serce.


Potrzebuje leków, kontroli i osoby, która zna jej stan zdrowia.


Nie chcę doprowadzić do sytuacji, w której przez moje problemy finansowe straci ciągłość leczenia albo bezpieczne miejsce do życia.


Chcę być transparentny


Rozumiem, że w internecie istnieją fałszywe zbiórki i że nikt nie powinien pomagać obcej osobie wyłącznie na podstawie kilku zdań.


Dlatego przesłałem do platformy dokumenty związane ze stanem zdrowia Mery i jestem gotowy - z zachowaniem bezpieczeństwa danych osobowych - przedstawić dokumentację leczenia, rachunki, potwierdzenia wydatków i inne informacje potwierdzające opisaną sytuację.


Jeśli zbiórka otrzyma wsparcie, będę publikował aktualizacje dotyczące wykorzystania środków.


Chcę, żeby osoby, które zdecydują się nam pomóc, wiedziały, na co zostały przeznaczone ich pieniądze.


Możesz pomóc również bez wpłaty


Jeśli nie możesz wpłacić pieniędzy, nadal możesz bardzo nam pomóc.


Możesz:


* udostępnić tę zbiórkę,

* polecić mnie pracodawcy,

* przekazać kontakt do firmy szukającej pracownika,

* pomóc w kwestii leczenia lub opieki weterynaryjnej Mery.


Szukam pracy przede wszystkim w Trójmieście lub zdalnie, m.in. w obsłudze klienta, gastronomii, hotelarstwie, sprzedaży i administracji.


Każda wpłata ma znaczenie


Nie ma dla mnie czegoś takiego jak „za mała pomoc”.


5 zł, 20 zł, 50 zł czy 100 zł - każda wpłata przybliża nas do przejścia przez ten trudny okres.


Jeśli nie możesz wpłacić, samo udostępnienie zbiórki również może bardzo dużo zmienić.


Nie oczekuję, że ktoś rozwiąże za mnie moje życie.


Chcę pracować i wrócić do normalnego zarabiania.


Potrzebuję tylko trochę czasu, żeby utrzymać dach nad głową, zapewnić Mery leczenie i ponownie stanąć finansowo na nogi.


Dziękuję każdej osobie, która przeczytała naszą historię, wpłaciła albo przekazała ją dalej.




Dawid i Mery


ZfjlohSAXjztcSi5.jpg

Lokalizacja

Komentarze 2

 
2500 znaków
  • Dawid Komar

    Wow jesteście niesamowici! Bardzo dziękuję za zaufanie i wspracie, niespodziewałem się takiego szybkiego odzewu, jak tylko stanę na nogi mogę oddać kwotę która została wpłacona każdemu darczyńcowi! W imieniu Mery i swoim serdecznie wam dziękuję!

  • Dawid Komar

    Panie Radosławie, bardzo dziękuję za wpłatę. Jestem naprawdę mile zaskoczony i ogromnie wdzięczny. Takie gesty dają mi nadzieję i przypominają, że są jeszcze życzliwi, dobrzy i hojni ludzie. Dziękuję Panu z całego serca za wsparcie. Mam nadzieję, że kiedy sam stanę już na nogi, będę mógł przekazać dalej to dobro i pomóc komuś tak, jak dziś Pan pomógł nam.🙏

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez