id: nf3nyg

Walka o powrót do sprawności - kosztowna operacja i leczenie

Walka o powrót do sprawności - kosztowna operacja i leczenie

 
Katarzyna Koszulińska

Opis zrzutki

Maja ma 15 lat. W 2024 roku życie Mai zmieniło się w jednej chwili. Podczas treningu na trampolinie uległa bardzo poważnemu wypadkowi, w wyniku którego doznała złamania kości piszczelowej. Niestety, na skutek bardzo ciężkiego urazu podczas treningu oraz późniejszych zaniedbań w procesie leczenia doszło do krytycznego niedokrwienia kończyny dolnej i szeregu bardzo poważnych powikłań. W wieku 13 lat usłyszała, że straci nogę. Z taką diagnozą została przetransportowana karetką do kolejnego szpitala i rozpoczęła się walka o jej zdrowie.

U Mai doszło m.in. do zatoru tętnicy podkolanowej, porażenia nerwów, przykurczu ścięgna Achillesa, deformacji stopy końsko-szpotawej, stopy opadającej oraz licznych zaników i zmian w obrębie kości, mięśni i tkanek. Przez ponad rok poruszała się o kulach, odciążając jedną nogę.

W ciągu dwóch lat przeszła już kilka skomplikowanych operacji:

·        artroskopie kolana,

·        dwukrotną angioplastykę, trombektomię i trombolizę tętnic podudzia lewego,

·        wydłużenie ścięgna Achillesa z oczyszczaniem stawu i stabilizację piętowo-piszczelową drutami Kirschnera,

·        artroskopię stawu skokowego – oczyszczenie stawu skokowego w celu poprawy zakresu ruchu.

Pomimo przeprowadzonego leczenia i wielu skomplikowanych operacji noga Mai nadal nie odzyskała pełnej sprawności. Uszkodzone naczynia krwionośne, nerwy oraz mięśnie w dalszym ciągu wymagają kontroli i opieki specjalistów. Powstałe zaniki mięśniowe i trwałe zmiany po urazie wpływają na funkcję kończyny i oznaczają, że Maja będzie musiała mierzyć się z konsekwencjami tego wypadku przez wiele kolejnych lat.

Dzięki ogromnej determinacji Mai, wsparciu rehabilitantów oraz lekarza ortopedy dziś potrafi chodzić. To jednak nie oznacza końca leczenia. Każdy krok nadal wymaga ogromnego wysiłku, a największym problemem pozostaje ograniczone zgięcie stawu skokowego oraz brak możliwości prawidłowego unoszenia stopy.

Od dwóch lat Maja intensywnie rehabilituje się kilka razy w tygodniu. Pozostaje pod stałą opieką ortopedy, neurologa, angiologa, chirurga oraz pediatry. Zdecydowana większość wizyt, badań i rehabilitacji odbywa się prywatnie, ponieważ publiczny system ochrony zdrowia nie jest w stanie zapewnić jej odpowiedniego leczenia. Miesięczny koszt leczenia i rehabilitacji wynosił od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych, w zależności od etapu terapii i liczby niezbędnych konsultacji, badań. Przez dwa lata poniosłam ogromne wydatki.

Dlaczego leczę Maję prywatnie? Niestety, wielu lekarzy nie chce podejmować się leczenia powikłań po wcześniejszych zabiegach. W naszym regionie brakuje specjalistów z doświadczeniem w tak skomplikowanych przypadkach, a wiele metod rehabilitacji i terapii, które przynoszą Mai realną poprawę, nie jest refundowanych przez NFZ. Dodatkowo Maja zmaga się z problemami zdrowotnymi, które niezwykle rzadko dotyczą dzieci w jej wieku.

Szukając pomocy, konsultowałam Maję u wielu specjalistów w Polsce. Dopiero lekarze z Paley European Institute zdecydowali się podjąć leczenia operacyjnego. Po szczegółowej kwalifikacji przygotowali indywidualny plan leczenia dostosowany do jej stanu zdrowia. Operacja odbędzie się w prywatnej klinice, a jej koszt, podobnie jak późniejszej specjalistycznej rehabilitacji, przekracza moje możliwości finansowe. Operacja daje Mai realną szansę na poprawę sprawności i jakości życia, jednak jej powodzenie będzie wymagało również długiej i intensywnej rehabilitacji.

Przez ostatnie dwa lata zrobiłam wszystko, co było możliwe, aby ratować zdrowie Mai. Wydałam ogromne środki na leczenie, rehabilitację i konsultacje.

Równolegle prowadzę działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności wypadku oraz przebiegu leczenia. Niestety, zamiast pełnego wsparcia spotykam się również z próbami przerzucania odpowiedzialności za zaistniałą sytuację na Maję. Sprawa wymaga jednak dokładnego wyjaśnienia i jest procesem długotrwałym. Tymczasem Maja potrzebuje pomocy już teraz — jej leczenie i rehabilitacja nie mogą czekać na zakończenie postępowań.

Maja jest nastolatką i po tym, co przeszła, bardzo trudno jest jej dzielić się publicznie swoją historią oraz pokazywać swój wizerunek. Dlatego nie zdecydowała się na publikację swoich zdjęć w zbiórce. Szanuję jej decyzję i proszę innych o zrozumienie — za brakiem zdjęć stoi nie brak zgody na walkę o pomoc, ale potrzeba zachowania prywatności i poradzenia sobie z tym, czego doświadczyła.

Dlatego zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc. Każda wpłata przybliża Maję do kolejnej operacji, dalszej rehabilitacji i daje szansę na odzyskanie jak największej sprawności. Moim marzeniem jest, aby mogła żyć bez bólu, swobodnie chodzić i cieszyć się dzieciństwem, które zostało jej tak nagle odebrane.

Dziękuję z całego serca za każdą pomoc, udostępnienie zbiórki i okazane wsparcie.


Lokalizacja

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez