id: wb4xpw

Wspieraj nas w leczeniu i codziennych potrzebach

Wspieraj nas w leczeniu i codziennych potrzebach

 
Waldemar Kozak

Aktualności2

  • Aktualizacja za pomocą Wolontariuszy!! Kochani❤️

    piszemy do Was z bardzo trudną wiadomością...

    Pan Waldek przebywa obecnie na oddziale paliatywnym.

    To czas pełen bólu, niepewności i ogromnych emocji dla niego i jego najbliższych. W takich chwilach najbardziej liczy się obecność, wsparcie i poczucie, że nie jest się samemu.

    Dlatego dziś jeszcze bardziej prosimy Was o pomoc i dobre myśli.

    Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo ma ogromne znaczenie.

    Pokażmy, że jesteśmy razem z nim do samego końca ❤️

    Że nie jest sam.

    Dziękujemy Wam za każde okazane serce.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Witam. Mam na imię Waldek 55lat. Mieszkam w małej wsi gdzie wstydziłem się mówić o mojej chorobie. Jeszcze niedawno nasze życie wyglądało zupełnie normalnie. Razem z żoną mieliśmy plany, marzenia i codzienne obowiązki.

Wszystko zmieniło się w chwili, kiedy usłyszałem diagnozę w 2024r.

-Nowotwór złośliwy części nosowo-gardłowej oraz zakrzepica żyły szyjnej.


To choroba której nie można już wyleczyć.

Lekarze mówią wprost – medycyna może jedynie złagodzić ból i przedłużyć mi czas, który mogę spędzić z moimi bliskimi moją ukochaną żoną.


Leczenie które przechodzę, jest kosztowne. Potrzebuję środków na leki przeciwbólowe, preparaty wzmacniające organizm, konsultacje u specjalistów oraz dojazdy do szpitala.


Moja żona zrezygnowała z pracy, aby móc być przy mnie i opiekować się mną każdego dnia. Zostaliśmy bez stałego dochodu, a dodatkowo co miesiąc spłacamy kredyt na nasz dom.

Największym moim pragnieniem – oprócz spokojnych, bezbolesnych dni – jest to, aby po mojej śmierci żona mogła zostać w naszym domu i nie musiała martwić się o raty kredytu.


Proszę – jeśli możesz – pomóż mi w tej walce.

Nie proszę o cud – proszę o to, by każdy dzień, który mi pozostał, był wolny od bólu i lęku, a moja żona miała bezpieczny dach nad głową, gdy mnie już zabraknie.


Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo ma dla mnie ogromne znaczenie.

Dziękuję z całego serca za Twoje wsparcie.

Komentarze 3

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez