id: wf45v6

Studia filmowe w USA

Studia filmowe w USA

Nasi użytkownicy założyli 915 448 zrzutek i zebrali 880 865 395 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Szanowni współobywatele, współobywatelki!



Zgłaszam się do Was w palącej i niedającej mi żyć sprawie.


Od 3 lat dostaję się na najlepsze uczelnie filmowe w Stanach Zjednoczonych, w samym Hollywood.

Na chwilę obecną dostałem się do wszystkich z pierwszej dziesiątki.


Niestety, przez podwójne (polsko-amerykańskie) obywatelstwo wpadam w lukę prawną i nie przysługują mi żadne stypendia. Mimo usilnych błagań, zachwalanego portfolio i stosu kurzących się dyplomów.


Pali mnie ta potrzeba i skręca od środka.

Jestem zdesperowany, pukałem już do każdych drzwi, próbowałem już wszystkiego.

Dlatego zwracam się do Was tutaj.


Wiem, że świat ma ważniejsze sprawy niż finansowanie studiów nieznanej osobie,

ale to nasz wspólny świat i chcę go w sztuce reprezentować.

Moją bezczelność wynagrodzę lojalnością.


Szukam historii nieopowiedzianych.

Potrzebuję mówić o poddanych, a nie o królach.

Chcę nasz świat pokazywać za granicą.


Wspomóżcie!



Maciek, lat 27, reżyser.



Link do równoległej akcji na ulicach Warszawy




O mnie:


Jestem warszawiakiem, wychowanym na Mokotowie. Ze Stanami łączy mnie obywatelstwo i mgliste wspomnienie sprzed czasów, gdy ukończyłem 1,5 roku i wróciłem z rodzicami do Polski. Wychowałem się na polskim kinie, czytałem amerykańskie scenariusze i chcę, żeby taką hybrydą były moje filmy. Staram się w nich zwracać uwagę na sprawy najbardziej ludzkie, ale z dystansem, w szczególności do samego siebie. Nauczyła mnie tego 5-letnia praca w gastronomii oraz ukończone studia z socjologii i antropologii na Uniwersytecie Warszawskim, a przede wszystkim - Szkoła Filmowa Andrzeja Wajdy. Spóźniłem się o rok, żeby poznać Patrona, ale jego duch był w szkolnych murach obecny. Na codzień zajmuję się reżyserią i montażem, zaczynałem od noszenia kabli, przez noszenie kawy czy catering na planach. Od 3 lat dostaję się na reżyserię podyplomową do najlepszych szkół filmowych w Stanach, min. do Columbia University, Emerson College czy Syracuse University. W tym roku dostałem się również do USC, najlepszej szkoły w USA, gdzie przyjmują 3% kandydatów a wykłada Steven Spilberg i George Lucas.


W filmie interesuje mnie żywotność przejawiana w małych i dużych formach działania na przekór temu co: wyuczone, przyzwyczajone, przyswojone. Nie uważam by rozróżnianie gatunków przynosiło coś dobrego, fabuła może przenikać się z dokumentem i odwrotnie, wtedy łatwo o nową jakość. Chodzi o stworzenie warunków do prawdziwego kontaktu ludzkiego, tak na planie fabularnym jak dokumentalnym. Szukam sposobów, które ludzie wymyślają by wyrwać się ze stangacji i wytworzyć - choćby na chwilę - wrzenie świata wokół siebie. Myślę, że to w tym rodzi się nowa jakość a kamera zawsze była dla mnie narzędziem do podpatrzenia takich sposobów. Jakby to powiedział Herzog - wtargnięcia w świat, wykradnięcia fragmentów rzeczywistości i zapisania ich na taśmie, po czym ucieczce z niego - jak wykwalifikowany złodziej.




"Krótki film o miłości"

bea6e6c5450e59d5.png Moim pierwszym filmem była "Krótka historia o miłości". Trwa 28 sekund. Nagrałem go przypadkowo w Nowym Jorku, w Central Parku.



Film:

https://www.youtube.com/watch?v=OjOJmneN4ME




"Na zlecenie"

bbd39ea8518d99dc.png

f0c498350deca032.png

Mój pierwszy film dokumentalny to "Na zlecenie". Przez rok zatrudniałem się na umowach śmieciowych, co miesiąc w innej pracy. Chciałem zobaczyć, co warszawski rynek pracy oferuje absolwentom socjologii. Byłem między innymi kelnerem, robotnikiem budowlanym, pracownikiem callcenter, czyścicielem ulic i sedesów. Cały film nagrałem swoim telefonem. Większość materiałów została nagrana z ukrytej kamery. Zależało mi na przedstawieniu realiów trudnej i niepewnej pracy na umowach śmieciowych.

Miałem przyjemność debiutować z filmem na festiwalu Młodzi i Film.



Trailer filmu "Na zlecenie":

https://www.youtube.com/watch?v=VZHCvqp3X6k&feature=youtu.be



"Lewartowski. We krwi"

e5fbf3812b90884b.pngo3c78c0b3e2a8d02.png

o49fc99726bf6f3c.png W drugim filmie dokumentalnym, który realizuje od prawie dwóch lat - współfinansowanym przez Polski Instytut Sztuki Filmowej - skupiłem się na historii Józefa Lewartowskiego, organizatora Powstania w Getcie. Przez przypadek odnalazłem jego ostatniego potomka, 20-letniego Josepha żyjącego w Paryżu, zaangażowanego w brutalne protesty we Francji. Joseph nie miał pojęcia o swoim pradziadku i razem z nim wyruszyłem w podróż odkrywania swoich korzeni. W filmie starałem się odpowiedzieć na to czy idee, tożsamość rodzinna i bunt mają jakiekolwiek znaczenie dla dzisiejszego pokolenia. W trakcie kręcenia zostaliśmy pobici przez francuską policję, a kamera się rozbiła. Na szczęście materiał przetrwał i obecnie jest na etapie montażu.


Miałem przyjemność opowiedzieć trochę o moim projekcie w wywiadzie telewizyjnym:

 https://vod.tvp.pl/video/programy-redakcji-ekumenicznej,zydowska-tozsamosc,48269201





Drodzy Państwo,


na studia w Stanach patrzę nie jako na formę ucieczki, ale skonfrontowania tych doświadczeń (krótkiego) 27-letniego życia z całkowicie inną kulturą i narzędziami tego czym się zajmuję. W miejscu uznawanym za najlepsze na świecie miejsce do nauki tego rzemiosła. Od zawsze było to moje marzenie i przez te trzy lata próbowałem różnych dróg - od zanoszenia odręcznych listów do ambasadorów USA, gdzie ganiany byłem przez żandermerię, po pisanie do prezesów spółek, którzy nie chcieli mi uwierzyć.

Jest to rzeczywiście bardzo droga sprawa i jedynę co mogę zaoferować w zamian, to pozostanie wiernym słowom, które tutaj napisałem. Świat na pewno nie potrzebuje kolenego reżysera, powtarzającego tego co widzieliśmy już na swoich ekranach. Jeżeli świat jest w zapotrzebowaniu na filmowców, to osób, które - ucząc się na dorobku światowej kultury - podważą wszystko i będą starać się wytworzyć nową jakość, odpowiedzieć na nowe pytania i zadać kolejne. Niech te słowa będa formą obietnicy, z której będę starał się rozliczyć.


Ogromnie dziękuję Państwu za wsparcie.


Maciek


Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 414

preloader

Komentarze 18

 
2500 znaków