Razem diagnozujemy Lunę: podejrzenie tocznia
Razem diagnozujemy Lunę: podejrzenie tocznia
Aktualności6
-
Aktualizacja 5.02.2026r.
Właśnie dostaliśmy wyniki histopatologiczne z wycinków nosa.
Laboratorium zasugerowało dodatkowe badania barwienia immunohistochemicznego dwóch markerów (kwota 365 zł).
Oczywiście ważne jest to badanie, aby potwierdzić bądź wykluczyć podejrzewaną diagnozę.
Poniżej wklejam potwierdzenie przelewu jako dopłaty za ww badanie.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Cześć.
Nasza historia zaczęła się już ponad rok temu. Niestety, walczymy dalej. Na Lunę organizowaliśmy zbiórkę i dzięki wam udało się zebrać fundusze na kosztowny zabieg rhynoskopii! Jesteśmy bardzo wdzięczni za okazanie empatii oraz pomoc. Niestety, w badaniu nic nie wyszło, a na dodatek nos wygląda coraz gorzej... załamaliśmy ręce. Na dodatek okazało się że w momencie, gdy zaczęło się pogarszać to straciłam pracę. Dopiero co zaoszczędzone pieniądze przeznaczyłam na kolejną diagnostykę Lunki, a tu kolejna przykra wiadomość. Oczywiście udało mi się znaleźć dobrego specjalistę- udaliśmy się do kliniki "dermawet" w Warszawie i dermatolog podejrzewa toczeń. Diagnoza zwaliła mnie z nóg. Prawdopodobnie do powtórzenia będzie histopatologia (pod narkozą) aby pobrać wycinki do dalszych badań. Nie ukrywam, że jest to niesprzyjający dla mnie czas finansowo, ale strasznie martwię się o Lunke. Przez jakiś czas brała leki, aby sprawdzić czy stan zdrowia i nosek się polepszy - było minimalnie lepiej. Aktualnie odstawiliśmy leki, aby przygotować się do histopatologii, niestety nie mamy na to funduszy w tym momencie, a trzeba działać Jak najszybciej.
Przed histopatologią musimy zrobić echo serca oraz podstawowe badania krwi. Koszt histopatologii, badań krwi i echo serca to koszt ponad 2000 zł. Staram się jak mogę, próbuję dorobić, każdy grosz idzie na aktualne wizyty Luny. Szukam stałej pracy od 4 miesięcy 🙁 Niemoc jest najgorsza.
Będziemy wdzięczni za każdy wpłacony grosz, wszystko udokumentowane będzie i wstawione na dowód realności zrzutki, tak jak było to w poprzedniej zbiórce.
https://zrzutka.pl/camp7m - link do poprzedniej zbiórki.
Długo zbierałam się do tego, czy tworzyć kolejną zbiórkę bo wiem, że są osoby bardziej potrzebujące. Aczkolwiek Luna jest dla mnie całym światem, wymarzonym pieskiem, a życie pisze niestety ciężkie scenariusze. Bardzo ciężko mi na sercu prosząc o wpłaty, ale jeszcze gorzej jak patrze na mojego psa i nie jestem w stanie mu pomóc. A reakcja musi być szybka.
Podpinam dotychczasową dokumentację zebraną w kupę przez panią weterynarz dermatolog. Dokumentów jest cała masa, wynoszą one ponad sto stron, także jestem wdzięczna lekarzowi Luny za przejrzenie wszystkiego i zebranie w krótką i zwięzłą całość.



Nos Luny na dzień dzisiejszy jest nadal spuchnięty, ma guzki, rozległe rany, z których sączy się nieraz krew. Najprawdopodobniej jest to toczeń, ale organizm reaguje na leki dość obojętnie, dlatego potrzebna jest hiatopatologia wykonana pod narkozą. Do tego musi być aktualne echo serca i badanie krwi, żeby była pewność, że narkoza podana psu będzie bezpieczna.
CEL NADWYŻKI, reszta pieniążków, która zostanie niewykorzystana dla Lunki: przelanie pozostałej kwoty na schronisko bądź na prywatną zbiórkę na operacje/zabieg dla innego zwierzaka.
Z góry dziękuję wszystkim z całego serca za każdą, najmniejszą wpłatę 🩷
Pozdrawiam,
Aleksandra Abramowska