Uratowany koń z Tatr -pomoc w leczeniu złamania ID: wkx77c

Uratowany koń z Tatr -pomoc w leczeniu złamania ID: wkx77c

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

1 687 zł z 16 650 zł

10%

1 687 zł

1 687 zł

z 16 650 zł

25 dni

25 dni

do końca

36

36

wspierających
10%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 2

  • Po wizycie kontrolnej misiek dostał zielone światło na opuszczenie izolatki. Od ponad tygodnia jest w stadzie z dwiema dziewczynami i (odpukać!) kulawizna się nie pogarsza :)

    Czytaj więcej
  • Gniady wczoraj dotarł do domu. Uff!
    Pooperacyjny areszt boksowy zrobił swoje i wygląda jak szkapek kompletnie bez mięśni _-_ Teraz może być już tylko lepiej!
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Bardzo proszę o pomoc na leczenie Gniadego.

Jego historia jest jedną w wielu smutnych opowieści. Kiedy już nie miał sił pracować ciągnąc w górach wasąg z turystami stał się zbędny. Darmozjad, wart tyle ile waży.

Miał coś takiego w oczach, że nie mogłam przejść obok obojętnie. Zamiast młodego zdrowego konia zdecydowałam się wykupić "kosiarkę". Kulawizna była widoczna gołym okiem. Zniszczone ścięgna - nic już się nie da zrobić, jedynie trochę łagodzić objawy.

Po przyjeździe do kliniki okazało się, że diagnoza była błędna i zamiast kilku prostych zabiegów potrzebna jest poważna operacja.

Diagnoza:

Bardzo silna kulawizna lewej przedniej nogi (4 w skali do 5). Zdjęcie rentgenowskie wykazało: "aktywne, masywne zmiany w obrębie kości śródręcza drugiej lewej kończyny piersiowej." Badanie ultrasonografem ujawniło przewlekłe zapalenie mięśni międzykostnych obu przednich nóg.

W pełnej narkozie przeprowadzono operacje usunięcia części kości rysikowej. Całkowita narkoza u koni jest niebezpieczna, szczególnie wstawanie po wybudzeniu. Przy wstawaniu gniady pozrywał sobie szwy i musiał znów być poddany narkozie, żeby je drugi raz założyć.

Po operacji Gniady kompletnie odmówił współpracy. Cierpiał a nie miał dość zaufania to ludzi, żeby czerpać od nich otuchę. Opieka pooperacyjna była bardzo trudna a zmiany opatrunków możliwe były tylko na głupim jasiu.

Po 2 miesiącach rana wygoiła się na tyle, że można było się zająć mięśniami międzykostnymi. Zabieg splitingu pobudza regenerację mięśnia przez mikro nacięcia. Normalnie jest wykonywany w znieczuleniu miejscowym i lekkiej sedacji. Po pierwszej próbie konieczna była całkowita narkoza. Po 3 tygodniach wałaszek rozpoczął rehabilitacje.

Koszty dwóch operacji i wielu miesięcy pobytu w szpitalu są ogromne - ponad 13 000 to stan na styczeń

Gniadego czeka jeszcze kilka miesięcy rehabilitacji w nowym domu. Będzie mógł opuścić klinikę już w najbliższych tygodniach. Jednak wcześniej trzeba uregulować rachunek za leczenie i opiekę jaką go otoczyli lekarze wręcz z narażeniem życia.

W domu czeka specjalnie przygotowana stajnia i mały wybieg gdzie będzie wracał do zdrowia. Może już latem będzie mógł dołączyć do reszty stada i z seniorkami zwiedzać całe włości.

Wpłacający36

 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
JW
Joanna Woźniakowska
100 zł
P
Poniu
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
L
Lusia
100 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
50 zł
AW
Anna Wojdera
50 zł
A
Asia Nowacka
50 zł
A
Alicja
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

536 841 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?