id: wp8pfk

Mobilność i codzienność - rak piersi i przerzuty do kości

Mobilność i codzienność - rak piersi i przerzuty do kości

 
Paula Lewicka

Opis zrzutki

1qqGDYqOWtRdTkXs.jpg Mam na imię Paula, mam 34 lata i jestem mamą 3 letniej córeczki. W lipcu 2025 usłyszałam słowa, których nikt się nie spodziewał – rak piersi z przerzutami do kości.

Badałam się regularnie, można twierdzić, że dokładnie - jednak do dziś nie znaleziono guza w piersiach, a o nowotworze dowiedziałam się z TK, które wskazało przerzuty i zmiany w kościach.



igdtPvgrOlbpVkVP.jpgAktualne leczenie przynosi efekty.

Ale po pierwszej linii leczenia przestałam chodzić. Rozległa polineuropatia.

W październiku przewróciłam się na ulicy , spędziłam kilkanaście dni na oddziale neurologii - od tego czasu przez kolejne 3,5 miesiąca nie wstałam z łóżka.


Transportem medycznym wróciłam do rodzinnego miasta i przeniosłam tu swoje leczenie.


Sytuacja wymagała wynajęcia mieszkania na parterze, bo nasze znajdowało się na 4 piętrze - z windą, w którą nie mieściły się noszę a tylko tak mogłam być transportowana 


Przez te miesiące byłam zamknięta w 4 ścianach pokoju nie potrafiąc chociaż na cm podnieść się z łóżka. Marzyłam o tym, aby móc zjeść śniadanie z Rodziną przy stole, aby móc przesiąść się na wózek. 

vdXwp3bLFdV5ruSw.jpgRozpoczęłam rehabilitację, która początkowo polegała tylko na napinaniu mięśni, które zaczęły zanikać w zawrotnym tempie. Jest ona konieczna na codzień + turnusy rehabilitacyjne, które są szansa na większą samodzielność.


W Wigilię 2025 trafiłam do szpitala - ostry ból w plecach- okazał się kamieniem w nerce, który zapchał moczowód i przez co rozwinęła się urosepsa.


W lutym nastąpił przełom - udało się podnieść, przytulić się na stojąco. Potem przesiadłam się na wózek - nigdy bym nie przypuszczała jak wielkie będzie to szczęście. W lutym też były 3 urodziny Córeczki i udało się - mogłam je spędzić z Rodziną przy stole, na siedząco. 


TIUy4LA0z8w860PI.jpg

Przez ostatni rok wydarzyło się tak dużo... jedno jest pewne - nic nie jest pewne.

Dlatego też - skoro wciąż tu jestem - chcę ten czas wykorzystać - móc zawozić i odbierać Córeczkę z przedszkola, odwiedzać morze, pojechać do parku na spacer. 


I zdecydowanie przemieszczać się na siedząco - nie na noszach - bo to przekładanie mnie , często niezbyt miła „obsługa” - jest przytłaczające. 


Na ten moment nie jestem w stanie jeździć autem, które posiadamy, a na dłuższą trasę w ogóle pozycja siedząca bez odpoczynku na leżąco nie jest możliwa. 


📍 Dlatego też założyłam te zbiórkę - na wsparcie w zakupie samochodu, który będzie dostosowany do mnie, abym mogła jeździć nim na wózku i odzyskać mobilność ... i namiastkę życia. 


Dodatkowo na codzienne wsparcie - lekarze, rehabilitacja, badania, suplementy, leki, żywienie - to co sprawia, że małymi krokami jest lepiej - ale kosztuje więcej i więcej.


Dziękuję za każde wsparcie 🙏💛

Dziękuję za modlitwę.


— Paula

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez