id: gtwkfm

Wsparcie leczenia i rehabilitacji SLA - Paweł Chmielewski

Wsparcie leczenia i rehabilitacji SLA - Paweł Chmielewski

Nasi użytkownicy założyli 1 180 941 zrzutek i zebrali 1 234 975 130 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Witaj, Drogi Darczyńco – nawet nie wiem, jak zacząć, ciężko mi o tym pisać, nigdy nie przypuszczałam, że los zmusi mnie do tego, że będę musiała prosić o pomoc. Wydarzenia, które zmuszają mnie do zorganizowania tej zbiórki związane są z chorobą mojego ukochanego męża. Wiem, że takich historii jest tu wiele, ale proszę, przeczytaj i pomóż – każda, nawet najmniejsza wpłata ma dla nas ogromne znaczenie.

Na wstępie chciałabym się Wam przedstawić. Mam na imię Renata, od 25 lat jestem żoną Pawła - wspaniałego człowieka, w lipcu 2023 r. obchodziliśmy srebrne gody. Mój mąż to człowiek o pięknym sercu, otwartym umyśle, zawsze służący bezinteresowną pomocą innym, optymistycznie nastawiony do życia, dusza towarzystwa. Paweł to kochany mąż i oddany tata

18 letniej Oli i 14 letniego Krzysia. Całe życie mocno zaangażowany w rozwój dzieci, wspierający je w Ich pasjach. Dzięki jego uporczywości nasze dzieci odnoszą sportowe sukcesy. Część praktyczna tego wsparcia przestała w tej chwili być możliwa, a to bardzo ogranicza możliwości realizowania pasji naszych dzieci.

W kwietniu 2024 r. nasz świat runął... U Pawła zdiagnozowano nieuleczalną chorobę SLA (stwardnienie zanikowe boczne), poważne i szybko postępujące schorzenie neurodegeneracyjne, w wyniku, którego dochodzi do trwałego uszkodzenia ośrodkowego i obwodowego neuronu ruchowego, co na przestrzeni od 2 do 5 lat prowadzi do niewydolności oddechowej, a w konsekwencji śmierci pacjenta. Obecnie, od momentu diagnozy – stan Pawła bardzo się pogorszył. Niestety medycyna nie wynalazła jeszcze skutecznego leku na tę chorobę, możliwości przedłużenia życia dają programy badawcze prowadzone przez prywatne kliniki, do których bardzo trudno się zakwalifikować. Innym sposobem na polepszenie jakości życia i być może delikatne spowolnienie postępu choroby jest innowacyjna terapia z wykorzystaniem komórek macierzystych, niestety koszt takiej terapii jest ogromny (160 000,00 zł) i dodatkowo wiąże się z wyjazdem za granicę, co podwyższa koszty. Obie metody pozwalają jedynie na ograniczenie postępu choroby, ale nie pozwalają zahamować jej całkowicie, czy odwrócić procesu patologicznego.

Choć od wystąpienia pierwszych objawów nie minął nawet rok, z powodu zaniku mięśni, mąż wymaga pomocy w wielu czynnościach, takich jak mycie, ubieranie czy pionizowanie. Lewa ręka jest już prawie całkowicie niewładna, mięśnie nóg również pozostawiają wiele do życzenia. Choroba etapami odbiera mu sprawność fizyczną, ale nie umysłową, dlatego mąż będzie do końca świadomy co się dzieje z jego ciałem.

Kocham męża i za wszelką cenę chcę ratować, a właściwie przedłużyć, Jego życie, niestety jesteśmy w ciężkiej sytuacji finansowej, nie stać nas na pokrycie kosztów terapii, rehabilitację, potrzebny sprzęt medyczny, nie wspominając o przystosowaniu łazienki i mieszkania do potrzeb niepełnosprawnego męża.

Poza koniecznością przystosowania łazienki, dodatkową kwestią, która spędza mi sen z powiek jest przeciekający dach naszego domu. Jedna jego część zapadła się i przy dużych opadach woda zaczyna przeciekać ze strychu do domu. Obecnie konstrukcja dachu jest na tyle naruszona, że grozi jego zawaleniem. Wilgoć spowodowana przeciekającym dachem niestety negatywnie wpływa na postęp choroby.

Mąż prowadził jednoosobową działalność gospodarczą, która przez czas pandemii przynosiła straty. Wszystkie oszczędności, jakie posiadaliśmy zostały spożytkowane na pokrycie strat, a to co pozostało przeznaczyliśmy na dotychczasowe badania i konieczne wydatki medyczne.

Jestem załamana i zrozpaczona. Wszystkie problemy spadły na mnie jak grom z jasnego nieba. Wiem, że mąż już nie będzie mi w stanie pomóc, teraz on wymaga pomocy mojej i naszych dzieci. Boję się o Niego i naszą przyszłość, ale nie mogę się poddać, bo wiem, że muszę być silna dla kochanych mi osób.

Kwota, którą musimy zebrać na terapię, rehabilitację i remont to250 000,00 zł.

Błagam Was o wsparcie. Wiem, że bez Waszej pomocy nie poradzę sobie sama z tym wszystkim. Z niewielkiej pensji muszę utrzymać 4 osobową rodzinę, a mąż nie ma jeszcze przyznanej renty i nie wiadomo jak szybko to nastąpi. Apel o wsparcie kieruję do wszystkich ludzi o dobrym sercu. Jeśli zechcecie pomóc wpłacając jakąkolwiek kwotę, będziemy bardzo wdzięczni.

Gorąca prośba o udostepnienie linku do zbiórki w Waszych mediach społecznościowych.

Pozostajemy z nadzieją.

Renata z Pawłem, Olą i Krzysiem

 

 

 


Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Pierwsza na świecie karta do przyjmowania wpłat. Karta Wpłatnicza.
Dowiedz się więcej

Jeszcze nikt nie założył skarbonki na tej zrzutce. Twoja może być pierwsza!

Wpłaty 354

preloader

Komentarze 1

 
2500 znaków