Góry, Sport, Życie. Pomóż Mi Iść Dalej
Góry, Sport, Życie. Pomóż Mi Iść Dalej
Opis zrzutki

Mam na imię Robert. Kilka lat temu moje życie zatrzymało się w jednej sekundzie. Wypadek w pracy odebrał mi obie nogi i na zawsze zmienił codzienność moją oraz moich bliskich. Po długiej walce o życie, miesiącach bólu, rehabilitacji i nauki wszystkiego od nowa udało mi się jednak zrobić coś, w co wielu wtedy nie wierzyło — stanąć ponownie na „nogach” i zacząć żyć dalej.

Od czasu wypadku minęło prawie 5 lat. Otrzymałem grupę inwalidzką, ale mimo tragedii nie zamknąłem się w domu. Nie poddałem się. Dziś staram się żyć aktywnie i normalnie. Chodzę po górach, zdobywam kolejne szlaki, spaceruję z moim psem i narzeczoną, ćwiczę oraz biorę udział w zawodach w wyciskaniu sztangi leżąc. Każdy taki moment jest dla mnie ogromnym zwycięstwem nad własnymi ograniczeniami i przeciwnościami losu.
Niestety codzienność osoby po amputacji to nie tylko walka psychiczna i fizyczna, ale również ogromne koszty życia. Protezy, dzięki którym mogę się poruszać i funkcjonować samodzielnie, po latach intensywnego użytkowania zaczynają nadawać się do wymiany. Organizm się zmienia, elementy zużywają, a obecne protezy coraz częściej powodują ból i utrudniają normalne funkcjonowanie.
Koszt nowych protez oraz niezbędnego osprzętu to prawie 450 tysięcy złotych — kwota całkowicie poza moim zasięgiem.
Moja sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Do dziś nie otrzymuję renty, ponieważ przed wypadkiem nie zdążyłem przepracować wymaganych lat i odprowadzać składek przez odpowiednio długi czas. Toczy się również sprawa karna związana z wypadkiem, jednak bez jej zakończenia nie mogę rozpocząć sprawy cywilnej o odszkodowanie.
Najtrudniejsze jest jednak to, że utknąłem pomiędzy przepisami a rzeczywistością. Dla ZUS jestem osobą zdolną do pracy, ale w praktyce znalezienie zatrudnienia graniczy z cudem. Wielu pracodawców po prostu nie chce zatrudnić osoby po tak ciężkim wypadku, a lekarze medycyny pracy bardzo często nie wydają zgody na wykonywanie obowiązków. Chciałbym normalnie pracować i utrzymywać się samodzielnie, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Oznacza to, że od lat żyję w zawieszeniu — próbując normalnie funkcjonować bez realnego wsparcia finansowego i bez środków na sprzęt, który jest dla mnie nie luksusem, a podstawą codziennego życia.
Mimo wszystko nie chcę rezygnować z aktywności, marzeń i samodzielności. Chcę dalej wychodzić w góry, trenować, żyć aktywnie i po prostu być niezależnym człowiekiem. Nowe protezy pozwolą mi dalej walczyć o sprawność, zdrowie i normalne życie.
Dlatego ponownie proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie. Dzięki Wam po raz pierwszy udało mi się wrócić do życia. Wierzę, że i tym razem nie zostanę sam.

Dziękuję z całego serca za każdą pomoc. ❤️