id: wu5zy6

Góry, Sport, Życie. Pomóż Mi Iść Dalej

Góry, Sport, Życie. Pomóż Mi Iść Dalej

 
Robert Wojtyłko

Opis zrzutki

f97ShXqBwoBURShK.jpg

Mam na imię Robert. Kilka lat temu moje życie zatrzymało się w jednej sekundzie. Wypadek w pracy odebrał mi obie nogi i na zawsze zmienił codzienność moją oraz moich bliskich. Po długiej walce o życie, miesiącach bólu, rehabilitacji i nauki wszystkiego od nowa udało mi się jednak zrobić coś, w co wielu wtedy nie wierzyło — stanąć ponownie na „nogach” i zacząć żyć dalej.


yNZcrxPpUKSlScj2.jpg

Od czasu wypadku minęło prawie 5 lat. Otrzymałem grupę inwalidzką, ale mimo tragedii nie zamknąłem się w domu. Nie poddałem się. Dziś staram się żyć aktywnie i normalnie. Chodzę po górach, zdobywam kolejne szlaki, spaceruję z moim psem i narzeczoną, ćwiczę oraz biorę udział w zawodach w wyciskaniu sztangi leżąc. Każdy taki moment jest dla mnie ogromnym zwycięstwem nad własnymi ograniczeniami i przeciwnościami losu.


Niestety codzienność osoby po amputacji to nie tylko walka psychiczna i fizyczna, ale również ogromne koszty życia. Protezy, dzięki którym mogę się poruszać i funkcjonować samodzielnie, po latach intensywnego użytkowania zaczynają nadawać się do wymiany. Organizm się zmienia, elementy zużywają, a obecne protezy coraz częściej powodują ból i utrudniają normalne funkcjonowanie.

Koszt nowych protez oraz niezbędnego osprzętu to prawie 450 tysięcy złotych — kwota całkowicie poza moim zasięgiem.

Moja sytuacja finansowa jest bardzo trudna. Do dziś nie otrzymuję renty, ponieważ przed wypadkiem nie zdążyłem przepracować wymaganych lat i odprowadzać składek przez odpowiednio długi czas. Toczy się również sprawa karna związana z wypadkiem, jednak bez jej zakończenia nie mogę rozpocząć sprawy cywilnej o odszkodowanie.


Najtrudniejsze jest jednak to, że utknąłem pomiędzy przepisami a rzeczywistością. Dla ZUS jestem osobą zdolną do pracy, ale w praktyce znalezienie zatrudnienia graniczy z cudem. Wielu pracodawców po prostu nie chce zatrudnić osoby po tak ciężkim wypadku, a lekarze medycyny pracy bardzo często nie wydają zgody na wykonywanie obowiązków. Chciałbym normalnie pracować i utrzymywać się samodzielnie, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.


Oznacza to, że od lat żyję w zawieszeniu — próbując normalnie funkcjonować bez realnego wsparcia finansowego i bez środków na sprzęt, który jest dla mnie nie luksusem, a podstawą codziennego życia.

Mimo wszystko nie chcę rezygnować z aktywności, marzeń i samodzielności. Chcę dalej wychodzić w góry, trenować, żyć aktywnie i po prostu być niezależnym człowiekiem. Nowe protezy pozwolą mi dalej walczyć o sprawność, zdrowie i normalne życie.


Dlatego ponownie proszę Was o pomoc. Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają ogromne znaczenie. Dzięki Wam po raz pierwszy udało mi się wrócić do życia. Wierzę, że i tym razem nie zostanę sam.


NQ9SuZ9Jrdg5S8Zf.jpg

Dziękuję z całego serca za każdą pomoc. ❤️

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez