id: wv5bp2

Na koszty związane z leczeniem nowotworu

Na koszty związane z leczeniem nowotworu

 
Karolina Bartosik

Opis zrzutki

Jestem samodzielna mamą 2 niepełnosprawnych dziewczynek. Jestem ich mamą zastępczą. Myślałam, że najgorsze co mogło nas spotkać to popsute nagle auto. Nawet nie wiedziałam jak bardzo się myliłam.


6.11.2025 trafiłam nagle na SOR w Łodzi z perforacją przewodu pokarmowego. Pękł guz o którym nie wiedziałam. Zapalenie otrzewnej i wyrostka, utrata metra jelita, stomia i ropień zaotrzewnowy. Do tego powikłania i 3 tyg strasznego bólu. Histpat wskazał 3 stopień adenocarcinomy. Węzły wolne, ale lokalne nacieki.


13.01.2026 pierwsza chemia uzupełniająca. W niej niepokojącą zmiana na wątrobie w USG.

23.01.2026 TK wskazuje na pierwotną zmianę na wątrobie 4 cm

3.02 Poznałam wyniki TK. W USG zmiana ma już 6 cm. Wygląda na cholangiocarcinoma. Czekam na MRI i ew. laparoskopie zwiadowczą.


2 nowotwory w czasie 3 miesięcy? U osoby przed 35 rokiem życia? Wiem, że miałam NZJ i PSC... ale przez to dbałam o siebie i bardzo często badałam... Nie rozumiem tego, ale bardzo się boję. Nie o mnie. O dzieci, które dopiero niedawno poznały co to rodzina i jak karatynki w (czasie, gdy jestem na chemii) powtarzają, że "chcą do mamy".


Jestem lekarzem weterynarii. Miałam wrócić do pracy od stycznia tego roku. Nie wiem czy kiedyś wrócę. Nie mogę być rodziną zawodową, bo nie przyjmę teraz kolejnego dziecka co jest wymogiem gmin. Nie mogę wrócić do pracy co kilka dni będąc u lekarza i przyjmując dwie 50 h chemie stacjonarnie. Z ZUS i mops nic mi nie przysługuje w mojej sytuacji. RZ wyklucza większość zasiłków - argument mops. W trakcie macierzyńskiego na młodszą skończyła mi się UoP- argument zus.


Koszty opieki okołomedycznej to ok 3 tys miesięcznie.


Opieka dietetyczna-catering medyczny dla pacjentów w czasie chemii ok 1,5 tys.

suplementy, dojazdy do Krakowa 500-700 zł (gdy dojdzie szpital w Warszawie - ośrodek przeszczepu wątroby - dojdzie do nawet 2 tys za same dojazdy)

dorywcza opieka do dzieci mimo pomocy rodziny min. 800 zł miesięcznie


To minimum z minimum.

3 tys. więcej wydatków, gdy od stycznia nie mam nawet macierzyńskiego i nasz budżet jest przez to o 1/3 mniejszy. Same koszty mieszkania i opłat to ok. 3,5 tys. Tyle co cały mój dochód jakim jest świadczenie pielęgnacyjne na znacznie niepełnosprawną córeczkę.


Nigdy nie prosiłam o pomoc dla mnie. Jest to ekstremalnie trudne i robię to, gdy nie widzę nadziei na inne rozwiązania. Nie wiem jak potoczą się moje losy, czy pokonam chorobę, czy dane mi dużo czasu... nie ustalam kwoty zbiórki, bo nie wiem ile przede mną walki i co za tym idzie kosztów. Planowo miało być jeszcze 10 chemii z 12 (2 właśnie za mną)... miałam sama dać radę. Gdy przede mną wizja przerzutu lub nowego nowotworu... nie wiem nic. Szybko się to nie skończy i to wiem na pewno. Nie chciałabym by na drodze stanęły nam finanse... chcę zrobić co możliwe, by wygrać i żyć dla nich.


Proszę o modlitwę i wsparcie kto może. Najbardziej poproszę o taką cykliczną pamięć, bo to będzie maraton na wiele miesięcy.


Z góry dziękuję


4xqNUKviLxb828Hh.jpg

A0TLppISxEWzTPp1.jpg

Histopatologia

GejvzvBIraj7Q9Xx.jpg

Komentarze 7

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez