Wsparcie dla pogorzelców z Maczkowa – dołącz!
Wsparcie dla pogorzelców z Maczkowa – dołącz!
Opis zrzutki
Marzenie obrócone w popiół. Koszmarny pożar zabrał im wszystko. Błagamy o pomoc dla Justyny i Damiana oraz ich 2,5-letniego synka Jasia!
Jeszcze kilka dni temu to miejsce pachniało świeżym tynkiem, drewnem i... przyszłością. Damian i Justyna – młode, niezwykle pracowite małżeństwo – każdą wolną chwilę, każdą ciężko zarobioną złotówkę i każdy oddech wkładali w budowę swojego wymarzonego domu. Miał to być dom wyjątkowy. Ostoja miłości, bezpieczna przystań, w której ich 2,5-letni synek miał biegać po ogrodzie i zasypiać bez żadnych trosk w swoim pokoiku.
Wszystko zmieniło się w jedną noc. Noc 30 czerwca 2026 roku, która na zawsze wyryje się w ich pamięci jako najgorszy koszmar.
"Dom, który budowaliśmy z miłością, który był naszym największym marzeniem i snem o bezpiecznej przyszłości, w ciągu kilku godzin stał się zgliszczami. Stał się naszym największym koszmarem."
Ogień nie miał litości
W ciemnościach nocy wybuchł pożar, który w potworny, nienasycony sposób zaczął trawić owoce ich wieloletnich wyrzeczeń. Widok płonącego domu, w który włożyło się całe swoje serce, zdrowie i oszczędności życia, jest nie do opisania. To ból, który rozrywa klatkę piersiową. Szalejący żywioł nie oszczędził niczego. Dom spłonął i stał się węglowym cmentarzem.
Najbardziej boli bezbronność dziecka
Jaś ma zaledwie dwa i pół roku. Nie rozumie, dlaczego mama płacze, a tata, który zawsze jest silny jak skała, ukrywa twarz w dłoniach. Nie rozumie, dlaczego nie pojadą do "swojego nowego pokoiku", o którym rodzice tak pięknie mu opowiadali. Ta mała, niewinna istota zasługuje na bezpieczny dom. Na stabilizację, którą rodzice tak desperacko próbowali mu zapewnić.
Damian i Justyna to ludzie, którzy nigdy nikogo nie prosili o pomoc. Zawsze radzili sobie sami, z podniesioną głową, pracując ponad siły. Dzisiaj jednak ten potworny los rzucił ich na kolana. Straty są ogromne, a koszty uprzątnięcia pogorzeliska i próby jakiejkolwiek odbudowy życia drastycznie przekraczają możliwości młodej rodziny.
Jak możesz pomóc?
Sami nie dadzą rady podnieść się z tego popiołu. Potrzebują nas – ludzi o wielkich sercach, którzy nie przejdą obojętnie obok tak potwornej tragedii. Każda, nawet najmniejsza wpłata, to jedna cegiełka do odzyskania utraconego bezpieczeństwa.
Zebrane środki zostaną przeznaczone na:
- Uprzątnięcie i rozbiórkę zniszczonych przez ogień elementów konstrukcyjnych,
- Próbę zakupu materiałów budowlanych, by zacząć wszystko od nowa.
Błagamy o wsparcie. Pomóżmy im uwierzyć, że po tej czarnej, koszmarnej nocy w końcu wyjdzie słońce. Pokażmy malutkiemu Jasiowi, że świat potrafi być dobry, a zgliszcza można zamienić w nowy, bezpieczny dom.
Z całego serca dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie tej zbiórki i każde dobre słowo. Dobro wraca!
Filip Matysiak
Zjednoczeni z wami całym sercem ❤️ K i M
Odbudujcie Wasz cudny domek. Trzymamy kciuki i pozdrawiamy cieplutko 🤗
Jeszcze będzie Pięknie ❤️❤️❤️