Opis zrzutki
Nasze dane nie są na sprzedaż
W Polsce trwa spór o coś fundamentalnego: kto ma kontrolę nad danymi obywateli i czy państwo może podejmować decyzje o tak wrażliwych sprawach bez realnej kontroli społecznej. Kampania Nasze Dane powstała właśnie po to, by patrzeć na ręce tym, którzy decydują o naszych danych, bez pytania nas o zdanie. Zespół kampanii wysyła wnioski o informację publiczną, pilnuje terminów odpowiedzi, zbiera i udostępnia źródła oraz mobilizuje ludzi do działania poprzez petycję i akcję „Zapytaj MON”. (naszedane.pl)
Bezpośrednim impulsem do tej obywatelskiej kampanii było podpisanie przez MON listu intencyjnego z Palantir Technologies 27 października 2025 roku. Sama strona kampanii nazywa tę sprawę kwestią suwerenności cyfrowej Polski i podkreśla, że nie chodzi tylko o jedną umowę, lecz o zasadę: dane publiczne i obywatelskie nie mogą stać się czarną skrzynką poza demokratyczną kontrolą. (Gov.pl)
Zbieramy środki na rozwój i utrzymanie kampanii obywatelskiej: działania informacyjne, materiały graficzne i wideo, stronę oraz narzędzia do nagłaśniania sprawy, a także na wsparcie pracy przy wnioskach, analizie dokumentów i kontaktach z mediami. Chcemy, żeby jak najwięcej osób mogło zrozumieć, o co toczy się gra, i żeby presja społeczna była na tyle silna, by instytucje publiczne musiały odpowiadać na pytania obywateli. (naszedane.pl)
Ta kampania nie kończy się sama. Jak piszą twórcy, zakończy się dopiero wtedy, gdy rząd zrobi to, czego żądamy, albo gdy mimo wszystko podpisze umowę — wtedy nie znikniemy, tylko będziemy działać dalej. Twoje wsparcie pomaga utrzymać tę presję, wzmacniać oddolną kontrolę społeczną i przypominać, że w demokracji decyzje o danych obywateli nie powinny zapadać ponad ich głowami. (naszedane.pl)
Jeśli uważasz, że państwo powinno być przejrzyste, a dane obywateli chronione, dołącz do tej zbiórki i pomóż nam prowadzić kampanię dalej.
Tak trzymajcie chłopaki