Otwórzmy Sandrze drogę do świata – bez bólu, bez barier
Otwórzmy Sandrze drogę do świata – bez bólu, bez barier
Opis zrzutki
Każdy rodzic zrobi wszystko, by jego dziecko mogło żyć jak najbardziej samodzielnie. Ale są takie historie, które szczególnie chwytają za serce. Tuż obok nas, w Jerzmanowicach, mieszka Sandra – pogodna, dzielna ośmiolatka z ogromną wolą walki, która każdego dnia udowadnia, jak silne potrafi być dziecko.
Sandra od urodzenia choruje na dziecięce porażenie mózgowe. Ma porażoną lewą stronę ciała oraz znacznie wzmożone napięcie mięśniowe, które w każdej chwili może doprowadzić do bolesnego zwichnięcia biodra. Aby temu zapobiec, dziewczynka regularnie przechodzi ortopedyczne zabiegi osteotomii oraz przyjmuje toksynę botulinową, która rozluźnia mięśnie i pozwala na prowadzenie efektywnej rehabilitacji. A ta jest intensywna i wymagająca.
Tydzień Sandry to nawet 8 godzin ćwiczeń, do tego spotkania z logopedą, psychologiem, pedagogiem, konsultacje ortopedyczne i rehabilitacyjne. Większość zajęć odbywa się w Krakowie — w Maltańskim Centrum Pomocy Rodzinie, w szpitalu w Prokocimiu oraz w innych specjalistycznych ośrodkach. To ogrom pracy, czasu, kosztów i poświęcenia, które rodzice ponoszą, by ich córeczka mogła choć trochę zbliżyć się do samodzielności. A równocześnie opiekują się jeszcze dwójką starszych dzieci.
Ogromnym wsparciem w rozwoju Sandry są także turnusy rehabilitacyjne, na które jeździ do szpitala dwa razy w roku — każdy trwa trzy tygodnie. To szczególnie intensywny czas specjalistycznych ćwiczeń, terapii i pracy nad sprawnością. Sandra czuje się tam jak u siebie. Szpital i ośrodki rehabilitacyjne stały się dla niej drugim domem – miejscem, gdzie nie tylko walczy o sprawność, ale też spotyka ludzi, którzy dają jej poczucie bezpieczeństwa i akceptacji.
Mimo ogromnego wysiłku specjalistów i rodziców, Sandra wciąż nie chodzi. W codziennym życiu potrzebuje wielu sprzętów ortopedycznych: ortez, specjalistycznych butów, pionizatora, chodzika, wózka inwalidzkiego. Sprzęty te trzeba stale wymieniać wraz z jej wzrostem, a refundacje pokrywają jedynie ich część. Reszta to duże obciążenie finansowe, które rodzice muszą brać na siebie.
Największa codzienna bariera? Schody, których nie da się pokonać wózkiem.
Przed domem Sandry znajdują się schody, które całkowicie uniemożliwiają jej samodzielny wyjazd z domu. Każde wyjście – na rehabilitację, do lekarza, a nawet zwykły spacer – wiąże się z ogromnym wysiłkiem i ryzykiem. Rodzice muszą dźwigać córkę razem z wózkiem, co jest nie tylko trudne fizycznie, ale przede wszystkim niebezpieczne.
Dlatego celem naszej zbiórki jest odciążenie rodziców w kosztach rehabilitacji, zakup niezbędnego sprzętu ortopedycznego oraz budowa bezpiecznego podjazdu dla wózka inwalidzkiego. Taki podjazd otworzy Sandrze drogę do świata bez barier. To krok ku jej samodzielności. To krok w stronę godnego, bezpiecznego życia, w którym codzienne wyjście z domu nie będzie wyzwaniem.
Każda złotówka zbliża nas do dnia, w którym Sandra będzie mogła wyjechać z domu bez strachu, bez ryzyka upadku, bez barier.
Dlaczego prosimy o pomoc?
Bo wierzymy, że dobro wraca. A wspólnie możemy realnie odmienić przyszłość tej wyjątkowej dziewczynki. Podjazd to nie luksus – to absolutna konieczność, która znacząco wpłynie na jej bezpieczeństwo, zdrowie i rozwój.
Z całego serca prosimy o wsparcie Sandry i jej rodziny.
Każda wpłata ma znaczenie.
Każde udostępnienie pomaga nam dotrzeć dalej.
Dziękujemy za każdy gest dobra.
Dobro wraca :)