id: x4cvct

3- letnia GAJA zbiera na leczenie i nowe życie! Pomocy!

3- letnia GAJA zbiera na leczenie i nowe życie! Pomocy!

 
Aleksandra Wilczyńska

Opis zrzutki

Gaja - jeszcze do niedawna Gabi, ale na nowe życie dostała także nowe imię - ma dopiero 3 lata, a już wisiał nad nią wyrok śmierci. Nie za coś, co zrobiła. Jest grzeczną suczką. Spokojna, wychowywała się w towarzystwie dzieci, nikogo nie skrzywdziła.

yPAZDlJbdR3Lc0cz.jpg

Niestety, trafiła do niewłaściwych ludzi. Gaja ma duży problem z uszami, zwłaszcza lewym. Wielkie, rozpadające się, sączące i śmierdzące krwiaki, będące najprawdopodobniej skutkiem pobicia (właściciele twierdzili, że są spowodowane zapaleniem uszu, ale weterynarz ocenił uraz jako mechaniczny, a wiemy, że mieszkała z osobą przemocową), nie były leczone.

LoYEb3Ll9QCVcZMx.jpg

Właściciele raz wybrali się z sunią na wizytę, po czym uznali, że leczenie jest drogie i przerwali je. To było w sierpniu 2025 roku - od tej pory, przez ponad 7 miesięcy, sunia cierpiała bez żadnej pomocy. Zdjęcie z podsumowania jedynej wizyty weterynaryjnej, na którą właściciele zabrali sunię:

n7DlwjEyWFp9BcQP.jpg

Teraz postanowili, że chcą się jej pozbyć, bo nie będą wydawać kolejnych pieniędzy na weterynarza, a pies im po prostu przeszkadza. Poniżej rozmowa z właścicielką suni:

3VxQl5U5sucfiSWR.jpg

...i z jej partnerem, który przyznał się, że chciał już sunię "ubić" :/

kXq7ALgDL6XzdUtA.jpg

onV614Cr1Nsc3fiO.jpgLos jednak uśmiechnął się do Gai. Pojawiła się osoba, która - mimo, że sama nie jest w najlepszej sytuacji - nie pozostała obojętna i przyjęła sunię pod swoją opiekę. Najprawdopodobniej będzie szukać Gai nowego, tym razem już dobrego i kochającego domu, jednak w pierwszej kolejności najważniejsze jest leczenie, które przyniesie jej ulgę w bólu.

5LF4FqsyDoRs2kAZ.jpg

Gaja jest już bezpieczna, otrzymała też pomoc weterynaryjną - badania krwi, leki, a także przeszła zabieg oczyszczenia i zszycia krwiaków na uchu. Te koszty sięgnęły już 1000zł, a to dopiero początek leczenia. Sama pożyczyłam, ile mogłam, żeby pomóc opłacić rachunki, ale też nie jestem w sytuacji, w której mogę sobie pozwolić na większą pomoc... Poniżej rachunki za dotychczasowe wizyty weterynaryjne, oraz zdjęcia Gai z już opatrzonym i zszytym uchem.

0rrz3JVPZzzIeqsb.jpg

YsK8ZDEFIcrYwRwW.jpg

ZpfHVd9BTwUCN7T2.jpg

1rsksdR2kKsFGVvh.jpg

WGXzkzLhWQshZkyK.jpg

rWNVUbPSlc8fkOdJ.jpgPonadto sunia nie ma ani szczepień (właściciele nie mieli nawet książeczki zdrowia psa), ani też nie jest wykastrowana. Trzeba ją też odkarmić, ale te koszty bierze na siebie osoba, pod której opieką przebywa Gaja. Jednak same koszty weterynaryjne na pewno jeszcze wzrosną, dlatego proszę Was o pomoc w ich pokryciu. Myślę, że kwota 2 tys złotych powinna wystarczyć. Czy to dużo? Pewnie zależy, dla kogo. Ale jestem pewna, że życie warte jest więcej. Pomożecie Gai?

wG8yfagu3ZKvmN9N.jpg

Komentarze 1

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez