id: x4ke7b

Przetrwanie Klubu Spartan Team Knurów

Przetrwanie Klubu Spartan Team Knurów

Nasi użytkownicy założyli 1 187 054 zrzutki i zebrali 1 248 031 250 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

" Wrócimy z tarczą lub na tarczy "


I ten spartański okrzyk niech będzie hasłem przewodnim naszego do Was przesłania. Zapewniamy, ze analogia do rządowej "tarczy" jest zupełnie niezmierzona. Widzimy jednak ogromne zagrożenie i mamy niestety potężne obawy o losy naszego klubu Spartan Team Knurów.

Początek Sparty ustala się na XII - XI wiek p.n.e. , a nasze powstanie określa dokładnie sprecyzowana data 9 marca 2010. Z perspektywy czasu wydaje się nam, że minęła epoka. Zaczynaliśmy w małej piwnicy a dziś zrzeszamy setki sympatyków, posiadamy licencję Polskiego Związeku Bokserskiego i jesteśmy jednym z najbardziej prężnych klubów i stowarzyszeń sportowych działających na terenie powiatu gliwickiego. W naszej ofercie znaleźć można takie zajęcia jak kickboxing, muay thai, boks, brazylijskie jiu jitsu, crossgym a także profesjonalne sprzęty do indywidualnej pracy zarówno dla mężczyzn jak i kobiet na siłowni.

Rodowici Spartanie zajmowali się szkoleniem wojsk i przygotowaniem do prowadzenia wojen. Już od 7 roku zycia spartańskich chłopców uczono sztuki wojskowego miru i przygotowywano do walki.

I my dziś niestety musimy stanąć do walki i ruszyć na wojnę. Będzie to walka ciężka i nie równa, walka o byt, o przetrwanie i o kolejne jutro dla wszystkich klubowiczów i przyjaciół Spartana. W związku z epidemią niewidzialnego lecz jakże potężnego wirusa z koroną wszyscy stanęliśmy w obliczu strachu o zdrowie naszych rodzin, w trosce o byt i takim dziwnym, przeszywającym lęku zwiastującym koniec dziesiecioletniej przygody ze Spartanem. Powiecie

" tak bez rezerw, bez środków ?" Niestety. Na chlubną rocznicę powstania klubu postanowiliśmy przeprowadzić kapitalny remont, doposażyć sprzęt i wprowadzić nowe ciekawe rozwiązania. To wszystko działo się właśnie wtedy gdy do Polski nieubłaganie zbliżał się wirus. A my kuliśmy, malowaliśmy i dokładaliśmy sił aby Spartan rósł w siłę i nadawał prym. To wszystko kosztowało nas dużo pracy ale i pochłonęło potężne środki finansowe. I nagle naszą dumę z ogromu wykonanej pracy przerwała konieczność zamknięcia drzwi Spartana. Dla wszystkich nas była to decyzja zrozumiała, konieczna ale i bolesna. Rodowici Spartanie nie mieszkali w swych posiadłościach ziemskich. Wiedli oni wspólne życie w Sparcie, gdzie razem jedli, szkolili się i ćwiczyli hart ducha. Jakież porównanie widzimy patrząc dziś na nas, często każdego dnia obecnych na spartańskich treningach. To w klubie realizujemy pasje, odpoczywamy, odreagowujemy stres. To tu czujemy się jak w rodzinie, w której nawiązują się silne , często nierozerwalne więzy. To miejsce jest takim trochę domem każdego z nas, a my dla siebie wzajemnie swoistą rodziną. Tu nie ma komerchy, nie ma swiecącego blichtru i fałszywych motywacji. Tu jest pot i codzienna praca nad sobą i dla siebie.

W tym wszystkim umyka nam myślenie, że jest czynsz do zapłacenia, rata leasingowa za nowe sprzęty, ze należy zapłacić za śmieci i legalne odtwarzanie muzyki. W codziennym zgiełku umyka, ze trzeba zapłacić za prąd, wodę a pracownikom i kadrze trenerskiej należy przelać wynagrodzenia. Państwo wyciąga rękę po należne daniny a biznesowi partnerzy pilnują terminow płatności. Wtedy, gdy jesteśmy razem to wszystko kręci się powiedzmy poprawnie. Lecz gdy nie jesteśmy mocni siłą i nie możemy być jednością kilkudziesięciu tysięczne zobowiązania stają się potężnym przeciwnikiem.

Z żalem musimy przyznać się do faktu, że nie damy rady sami w tej walce. Nie dysponujemy już żadnymi rezerwami finansowymi, a sił starczy nam zaledwie na kilka tygodni. I z tylu glowy pojawia się pytanie

" a jeśli się nie uda ? "

Będziemy wówczas zmuszeni zamknąć klub, opuścić nasze mury i skapitulować. Strach bo przecież " jeśli..."

Filip Macedoński w liście do Spartan napisał " radzimy wam poddać się bez zbędnej zwłoki, albowiem jeśli sprowadzę moją armię na waszą ziemię, to zniszczę was za farmy, niewolę waszych ludzi i zrównam z ziemią wasze miasto. Spartanie odpowiedzieli " jeśli ".

Uswiadomiliśmy sobie bowiem, że trzeba zawrzeć szeregi, że trzeba powołać wszystkich do walki i wspólnie podjąć trud i wysiłek w obronie naszego miejsca, naszego azylu, naszych relacji i przyjaźni. Jesteśmy przecież z tego znani, że w kryzysowych sytuacjach jednoczymy się dla wspólnego celu. Ileż to razy braliśmy udział w charytatywnych akcjach pomocowych. Zawsze była w nas siła i determinacja.

A teraz sami potrzebujemy pomocy, nasza Sparta jest zagrożona a widmo przegranej jest coraz bliżej. Końca nie widać, sam wróg nie jest namacalny. Wchodzi nam do głowy i każe nam drzeć o nas samych, nasze rodziny i miejsca pracy. Musimy podjąć decyzję dlatego prosimy Was o pomoc finansową. Nie prosimy dla siebie. Prosimy w imieniu całej wspólnoty spartańskiej. Rozumiemy, ze nadchodzą trudne czasy,ale to wszystko kiedyś minie a my mozemy stać się ofiarą. Zwracamy się więc do Was z apelem " Zostańcie w domu ... ale i nie pozwólcie się nam zamknąć" . Wspomożcie spartańską brać. Stańcie z nami ramię w ramię - jak w Spartanie !!! Jesteśmy pewni, że z Wami wygramy tą wojnę, nie ugniemy karku i zwrócimy zwycięsko na tarczy.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 199

preloader

Komentarze 7

 
2500 znaków