Pomóż Miszy wyrwać się z przemocowego domu
Pomóż Miszy wyrwać się z przemocowego domu
Aktualności1
-
Misza jest bezpieczny i wyprowadzony już do nowego mieszkania, wszystkie jego rzeczy zostały odzyskane z domu rodziców. Dziękuję wszystkim osobom, które wsparły zrzutkę - udało się to dzięki Wam.
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
"Hej, jestem Misza mam 27 lat, jestem autystycznym trans mężczyzną i potrzebuję Waszego wsparcia, by wyrwać się z zagrażającej mojemu życiu i zdrowiu sytuacji rodzinnej.
Większość mojego dotychczasowego życia to wpadanie z jednego traumatyzującego doświadczenia w kolejne. Jako nastolatek, wychowywałem się w domu, gdzie kontrolowanie i poniżanie mnie było na porządku dziennym. Nastoletni alkoholizm, ucieczki z domu, przerwana nauka w szkole średniej - to były moje pierwsze kroki w “dorosłość”. Jako osoba na spektrum, bez wykształcenia i z wieloma cechami nadwrażliwości sensorycznej, nie byłem w stanie utrzymywać się na etacie i przez następne lata pracowałem seksualnie - aż do momentu, gdy moją niestabilną pozycję wykorzystał ówczesny partner, wykorzystując mnie seksualnie i uniemożliwiając mi dalsze zarabianie w ten sposób. Przetrwałem napaść we własnym mieszkaniu, próbę samobójczą, a potem hospitalizację na skrajnie transfobicznym oddziale, gdzie w reakcji na próbę poinformowania personelu o mojej tożsamości podano mi wyłącznie otępiające mnie leki.
Przez ostatni rok próbuję zebrać się do kupy i odbudować swoje życie. Sytuacja znacznie pogorszyła się jednak od grudnia, gdy najpierw skręciłem kostkę, a potem pojawiły się u mnie pierwsze problemy neurologiczne - znacznie pogorszyła się moja pamięć, koordynacja ruchowa, zacząłem przesypiać całe dnie. Znajduję się obecnie w trakcie diagnostyki neurologicznej i zamierzam zapisać się na fizjoterapię, jednakże konsekwencją moich problemów stała się utrata jakiejkolwiek zdolności do pracy. Okoliczności zmusiły mnie do powrotu do rodziców - od trzech tygodni, gdy tam mieszkam, mierzę się jednak z ciągłymi atakami, szyderstwem i kontrolowaniem każdego mojego kroku. Znacząco zaostrzyły się moje problemy na tle zaburzeń odżywiania (ARFID) i każdy dzień jest walką o wmuszenie w siebie choćby odrobiny jedzenia. Wszystkie stare traumy, triggery, myśli samobójcze i lęki odżyły z podwójną mocą i wiem, że w tym miejscu nie dam rady przeżyć dużo dłużej.
Wierzę jednak że mogę się stąd wyrwać. W tym roku wróciłem w końcu do szkoły średniej, z zamiarem ukończenia wreszcie liceum i pójścia na oceanografię - kierunek bardzo bliski mojemu sercu. Chcę dbać o swoje zdrowie i powolutku reperować wszystkie moje problemy. Mam sieć przyjaciół, dwa cudowne króliczki i partnerkę, która kocha mnie i wspiera we wszystkich problemach. Wiem, że długo jeszcze zajmie mi dojście do samodzielnego utrzymania się, ale w porozumieniu z prawniczką z organizacji LGBT+ zamierzam wnieść pozew o alimenty od moich rodziców, a w dalszej perspektywie chcę postarać się o uzyskanie stopnia niepełnosprawności oraz renty socjalnej.
Żeby to wszystko mogło się jednak wydarzyć, muszę najpierw przeżyć jakoś następne tygodnie - i dlatego proszę Was o Wasze wsparcie.
Na co potrzebuję pieniędzy?
2600 zł - czynsz na 2 miesiące
700 zł - media i oplaty administracyjne
1500 zł - kaucja mieszkania
1500 zł - opłacenie 2 miesięcy psychoterapii
600 zł - leki, które przyjmuję
600 zł - jedzenie dla siebie i dla królików
Będę wdzięczny za wszelkie wpłaty!"
Hej, wpłaciłam i trzymam kciuki za Ciebie!!!! Side note: jeśli będziesz szukał wsparcia wśród osób pracujących seksualnie odnośnie pracy s. to Kolektyw Kamelia powinien pomóc.
Będzie dobrze
Trzymajcie się tam 🖤🫶