Spełnijmy marzenie o nowej peruce
Spełnijmy marzenie o nowej peruce
Opis zrzutki
Z zawodu jestem fryzjerem, jako fryzjer wysłuchuje rożnych życiowych historii. Ta szczególnie mnie wzruszyła i postanowiłam pomóc tak jak potrafię najlepiej. Oto jaką historię usłyszałam od mojej klientki:
„W wieku 20 lat moja siostra zaczęła chorować. Zaczęło się od astmy, problemów skórnych, i wydawałoby się że to nie będzie nic poważniejszego. Z biegiem czasu, jej samopoczucie było coraz gorsze, momentami nie mogła oddychać pomimo wprowadzonego leczenia na astmę. Żaden lekarz nie potrafił jej pomóc, sama niewiedziała co się dzieje. Badania krwi wychodziły coraz gorsze, więc w marcu 2022 r. trafiła do szpitala, spędziła tam ponad 3 tygodnie, były różne objawy jak problemy skórne na całym ciele i twarzy, pogarszająca się astma, nie miała siły by jeść ani nawet wstać z łóżka. Lekarze podjęli decyzje o przetoczeniu krwi z powodu strasznie złego stanu, i przeprowadzeniu biopsji. Pojawiły się problemy z nerkami, tak jakby choroba zaczęła atakować cały jej organizm. Została przeniesiona na oddzial nefrologii, gdzie stwierdzono u niej EGPA czyli Eozynofilową ziarnikowatość z zapaleniem naczyń.Jest to choroba autoimmunologiczna atakująca różne narządy i tkanki. Od tamtego czasu, tak naprawdę jej życie odmieniło się o 180 stopni. Zostało wprowadzone leczenie sterydowe, które niestety na ten moment przyniosło wiele skutków ubocznych. Nie było jednak na dany moment innego wyjscia, pół roku czekaliśmy z rodziną na odpowiedź o leczeniu biologicznym które powinna mieć wprowadzone. Od czasu rozpoczęcia choroby każda próba zejścia ze sterydów kończyła zaostrzeniem choroby i szpitalem. Tak naprawdę jedynym ratunkiem było leczenie biologiczne, na które szpitale nie miały wystarczającego budżetu, więc chcieliśmy z rodziną sami spróbować opłacić leczenie choć były to ogromne koszty. W między czasie wprowadzono leczenie immunosupresyjne, które bardzo ciężko znosiła. W listopadzie dostała telefon że uda się wprowadzić ją do programu leczenia w jednym z Krakowskich szpitali, więc wszyscy odzyskaliśmy nadzieje na to że wszystko będzie w końcu dobrze. Pomimo tego że bardzo dzielnie znosiła leczenie, w pewnym momencie chwila która była dla niej najtrudniejsza chyba od początku rozpoczęcia leczenia gdy zaczęła czuć się lepiej, to moment gdzie wypadły jej wszystkie włosy, brwi i rzęsy. Strasznie zamknęła się w sobie, stało się to w lutym tego roku, od tamtego czasu każdy dzień jest dla niej 100 razy trudniejszy gdy musi mierzyć się z widokiem siebie bez włosów codziennie.Pomimo choroby, dalej studiuje i próbuje ukończyć ostatni rok studiów. W ostatnim czasie, zaczęły pojawiać się problemy hormonalne, które powstały z powodu zażywania ogromnych dawek leków. Większość swojego czasu w ostatnich miesiącach spędzała na kolejnych oddziałach szpitalnych, pomimo comiesięcznych wizyt na podawanie leku. Moja siostra zawsze była zdrowa, pewna siebie, pełna życia. Teraz straciła swoją iskierkę, jest zamknięta na ludzi, wyjścia, jest wstydliwa i wpada często w głębokie stany depresyjne Całą rodziną jednak staramy się ją wspierać jak tylko możemy, i mamy nadzieje że w końcu wróci do siebie i poczuje się jak dawna ona.”
Po wysłuchaniu tej historii nie mogłam powstrzymać łez. A te łzy zagoniły mnie do działania. Postanowiłam pomóc i zrealizować jej marzenie by znów poczuła się pięknie, w końcu fryzjer od tego jest!!! Więc każdy swój napiwek zbieram na ten cel. Pomożecie ?
ps. Niestety zdjęć bez włosów nie dodam bo nie mam i nie chciałabym dodawać przykrości tej dziewczynie zwłaszcza, że to ma być dla niej niespodzianka!
❤️❤️❤️
Dziękuję ♥️♥️♥️