id: xr7swx

Ręka Terminatora dla Agi - pomóżmy jej "chwycić" marzenia

Ręka Terminatora dla Agi - pomóżmy jej "chwycić" marzenia

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
43 265 zł z 30 000 zł
144%
72 dni do końca
429 wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności12

  • Cześć i czołem! 🤗 To już 9 miesiąc walki z urazem mojej łapki i jego powikłaniami. Nie ukrywam, że ten czas planowałam spędzić zupełnie inaczej - jednak dużo spraw muszę odłożyć jeszcze na później. Ostatnio raportowałam Wam co u mnie słychać pod koniec marca. Od tego czasu stale walczę z Sudeckowym bólem i wytrwale się rehabilituję. Zaliczam turnusy rehabilitacyjne jedne po drugich, by funkcje mojej ręki nie zaniknęły całkowicie.


    Obecnie największym problem jest Zespół Sudecka. O ile po samym roztrzaskaniu nadgarstka udało mi się delikatnie przywrócić jego ruchomość (znacznie ogranicza mnie jeszcze zespolenie), to mam duży problem z palcami u ręki, łokciem i ramieniem – miejscami, gdzie fizycznie nie było złamań. W dwóch skrajnych palcach (małym i serdecznym) – pojawiła się ogromna sztywność, której póki co nie udaje się mi zwalczyć ćwiczeniami. Coraz słabiej zaczynam je czuć – jednak nie poddaje się! Łokieć i bark to miejsca, gdzie mocno promieniuje ból neurologiczny. Oprócz dolegliwości bólowych w dużym stopniu zmniejszyła się moja mobilność w tych stawach, nad którą pracuje 5 dni w tygodniu z rehabilitantem. Dzięki niemu oraz całemu Zespołowi Oddziału Rehabilitacji, który się mną opiekuje, małymi kroczkami – choć jeszcze cały czas pod górkę – idziemy do przodu.


    Ból nie opuszcza mnie w ogóle od dnia wypadku. Nie funkcjonuję normalnie. Ktoś może pomyśleć, że narzekam, przesadzam, użalam się nad sobą – ale taki jest właśnie Zespół Sudecka (CRPS). Niestety uszkodzone neurony, totalnie zachwiane przewodnictwo impulsów nerwowych, „sieczka kostna” po wypadku i dwóch operacjach nie daje o sobie zapomnieć. Na szczęście jestem pod stałą opieką świetnego specjalisty z Kliniki Leczenia Bólu, który próbuje ujarzmić Sudecka. Tylko dzięki niemu i Waszej nieocenionej pomocy (niestety leczenie jest drogie i nierefundowane) jestem w stanie „jakoś” funkcjonować – przespać parę godzin w nocy, zrobić sobie jakiś posiłek, wstawić pranie, czy po prostu wyjść samodzielnie z domu na rehabilitację. Nigdy nie sądziłam, że będę się cieszyć z tak prostych rzeczy. Niestety takie leczenie niesie za sobą również skutki uboczne. Dlatego bardzo chciałabym już wrócić do siebie. Być tą dawną Agą. Nie czuć bólu.


    Plany na przyszłość? Póki co nie mogę nic zaplanować. Praca, marzenia o rodzinie, wspólne pasje i przyjaciele, mój kochany sport, usiąść za kółkiem – to wszystko muszę jeszcze odłożyć na później. Skupiam się na małych zadaniach możliwych dla mnie na tą chwilę – ostatnio udało mi się obrać samodzielnie jabłko! Pod koniec roku czeka mnie konsultacja chirurgiczna odnośnie zespolenia – jeśli uda się „utemperować Sudecka” to być może wyciągniemy żelastwo z ręki. Później znów będziemy musieli pracować od początku nad łapką, aby przywracać jej zakres ruchów.


    Ostatnio czytałam też o dziewczynie z Polski, która również cierpi na Zespół Sudecka, po zwichnięciu kostki. Jest obecnie w USA w klinice, gdzie specjalizują się w tego typu przypadkach. Ona również podobnie jak ja, wyczerpała już wszelkie możliwości leczenia w Polsce. Mam nadzieję, że uda się jej zwalczyć tą straszną chorobę i po powrocie podzieli się ze mną i innymi potrzebującymi wiedzą jak postępować z tym neurologicznym wrogiem.

    Serdeczne pozdrowienia i uściski dla Was Kochani ❤️

    Aga



    Czytaj więcej
  • To już szósty miesiąc moich zmagań o sprawność ręki. Dłuższą chwilę nie meldowałam Wam jak wygląda sytuacja, bo... życie z Zespołem Sudecka nie należy do łatwych. To bolesna i ciężka choroba, która niestety w naszym kraju jest wyrzucona poza margines - i tak słabo działającej - opieki zdrowotnej. 
    Problemów jest dużo. Przede wszystkim ból krzyżuje nam plany rehabilitacyjne. Walczymy z wyciszaniem bólu bardziej niż z rehabilitacją - bo po prostu na tą chwilę nie da się inaczej. 
    Kolejna rzecz to problem z lekami, muszę przyjmować leki jak dla chorych na nowotwory, ale dla mnie nie są one refundowane... Więc muszę ponosić duże koszty związane z ich zakupem. Stąd też została przedłużona zrzutka na moje leczenie. Koszt miesięcznej kuracji dla mnie wynosi 2200,00 zł. Są to same leki. 
    Na ten moment kończę sześciotygodniowy turnus rehabilitacyjny. Już wiem, że rehabilitacja będzie bardzo długa, bo ruchomość i funkcja ręki jest na minimalnym poziomie. 
    Co do zrostu - wreszcie dobra wiadomość - mamy to! Ale tu też Sudeck nie jest obojętny, nie będzie możliwości operowania mnie kolejny raz, dopóki Zespół Sudecka się nie wyciszy. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo zaostrzenia objawów  choroby, więc nie wchodzą w grę żadne ingerencje chirurgiczne. Końcem września mam zrobić kontrolne rtg i chirurdzy będą decydować co dalej. Brakuje mi normalności, pracy, sportu, ludzi. Ale wierzę, że idzie ku lepszemu. 🦾
    Dziękuje Wam wszystkim za to, że pamiętacie o mnie i pytacie jak się mam. Świadomość, że tyle osób mi kibicuje jest naprawdę budująca. 🥰🌤☀️☄️Serdecznie Was pozdrawiam 😘
    #rekaterminatoraimage image

    Czytaj więcej
  • Moi Drodzy, 


    Mój pobyt w Trzebnicy 🏥 niedawno się zakończył. Wlewy w maksymalnej dawce zatrzymały, na ten moment, postęp spustoszenia przez Zespół Sudecka. Dostało się też mojej zdrowej łapce. 

    e5bf57fd854aaf98.jpeg

    aac18de13cb26e4d.jpeg ube5a2c412d3f207.jpeg

    Niestety mam jakiegoś pecha, bo ciągła blokada splotu ramiennego okazała się nieskuteczna, port wypiął się po niespełna dobie, więc uruchamianie dłoni odbywało się w wielkim bólu. Jestem już przyzwyczajona do niego, ale nie funkcjonuje się z tym dobrze. Udało się rozruszać stawy w palcach w takim zakresie jak na zdjęciu 📸 🦾To wszystko odbywa się w cierpieniu, ale nie poddaje się. Straciłam całkowicie wyrostek rylcowaty, którego brak daje również mocne dolegliwości bólowe. Za brak zrostu odpowiedzialny jest w jakimś stopniu Sudeck, a co do reszty, pod uwagę brana jest reoperacja, jeśli nic nie ruszy. Być może są za duże odstępy odłamów od kości i nie może się to zalać. 


    z5fa97cb30b7c9e3.jpeg le2a3bddf9aa01d8.jpeg

    Za miesiąc kontrolne rtg i mam nadzieję, że jednak coś drgnie, bo moja ręka jest w kiepskim stanie i kolejna operacja niewiadomo co może przynieść. Z tego powodu opóźnia się wyjęcie zespolenia z mojego przedramienia. Dwie płyty i 13 śrub 🔩 na tak małej powierzchni utrudnia rehabilitację i daje dodatkowe dolegliwości bólowe podczas ćwiczeń, które musimy robić na siłę. 


    ib55e46673b24ef1.jpeg

    Wiem, że ciężko jest Wam to pojąć, może nawet macie już trochę dość. Minęło już 3 miesiące od wypadku, a ja ciągle piszę o bólu i komplikacjach. Niemniej jednak ja nieustannie walczę, ćwiczę. 🦾 🥊 Mam czasami dość, ale wiem, że teraz tak musi być i muszę dać z siebie wszystko co tylko mogę. Tak to już chyba u mnie jest, że jak już coś robię, to albo na maxa, albo wcale... 😉


    Chcę Wam dawać informację zwrotną, ale przede wszystkim chce, żebyście widzieli, że: Dzięki Wam mam siłę do działania. Dzięki Wam mam możliwość leczenia, rehabilitacji, zakupu sprzętu do niej potrzebnego. Dzięki Wam wiem, że nie jestem sama. Piszecie, dzwonicie, wspieracie ❤️Dziękuję 💓


    #rekaterminatora

    Czytaj więcej
  • za28f52533e7e789.jpeg

    Kochani.

    Pytacie mnie jak się mam, naprawdę dużo osób daje mi ogromnego powera i dziękuje Wam za to.🦾

    Piszę w miarę na bieżąco na fb, co się dzieje, bo chce, żebyście mieli wiedzę. Żebyście też mieli świadomość na co idzie Wasze wsparcie zarówno to duchowe, jak i finansowe.

    Jestem w Szpitalu w Trzebnicy, w Ośrodku Replantacji Kończyn, Mikrochirurgii, Chirurgii Ręki i Chirurgii Ogólnej.

    Tak jak pisałam wcześniej, walczymy z bardzo zaawansowanym Zespołem Sudecka, który niestety zaatakował także moje złamanie. Skutek jest taki, że nie mam postępu w zroście kości. Pomimo mocnej suplementacji, zakupionemu urządzeniu przyspieszającemu zrost kostny (Exogen), nie ma zmian od momentu zabezpieczenia operacyjnego. To powoduje opóźnienie w wyjęciu części zespolenia, które planowane było na ten czas, a co za tym idzie - opóźnienie uruchamiania nadgarstka rehabilitacją.

    A także mnoży koszty leczenia, które naprawdę są bardzo duże.

    Dostaję drugą serię bardzo bolesnych i niszczących żyły wlewów. Fizjoterapeuci uruchamiają moją dłoń, póki co z moim bólem. Blokada splotu ramiennego w przyszłym tygodniu, chcemy jak najwiecej zrobić przy moim udziale.

    Moje wyniki badań laboratoryjnych, oprócz rtg wskazują odwapnienia, osteoporozę, zatratę szpiku kostnego.

    Niestety. Nie takich informacji się spodziewałam, ale to mnie nie złamie.

    Zespół medyczny, na czele z profesorem, główkują nad dalszym leczeniem i obiecali, że zrobią co mogą, żebym mogła w miarę sprawnie funkcjonować. Ja też daje od siebie samej bardzo dużo, sumiennie ćwiczę i nie zaniedbuje niczego. Czas powrotu do sprawności się wydłuża, ale uczy pokory i cierpliwości.

    Dbajcie o siebie i naprawdę cieszcie się tym co macie i możliwościami jakie daje Wam życie w zdrowiu, a chorych wspierajcie - potraficie robić to świetnie ❤️❤️❤️❤️❤️❤️

    g2e3fe3b4d0160bf.jpeg

    Czytaj więcej
  • Serdecznie dziękuje wszystkim za życzenia świąteczne. Dla mnie te Święta 🎄 pod każdym względem były inne. 
    Na okres świąteczno-noworoczny opuściłam szpitalne mury, jednak w Nowym Roku wracam. Tym razem do Trzebnicy 🏥, na Oddział Chirurgii Ręki, gdzie dalej będziemy walczyć z moim powikłaniem w postaci CRPS, czyli Zespołem Sudecka. 
    W Warszawie leczona byłam protokołem szczecińskim - który zahamował dalszy rozwój algodystrofii, ale niestety objawy nadal się utrzymują. Sztywność w stawach jest bardzo duża i bez pomocy najlepszych w Polsce specjalistów jestem skazana na niesprawność dłoni. Jak się okazuje zespolenie złamania zeszło na drugi plan, a skupić muszę się teraz na ratowaniu funkcji dłoni. Dlatego potrzeba mi specjalistycznego leczenia, którego podejmie się trzebnicki zespół. Będzie to ciągła blokada splotu ramiennego, która pozwoli na usprawnianie stawów i wierzę, że moja dłoń zadziała. 🤚👩‍⚕️🧑‍⚕️👨‍⚕️🩺💊🔧🔨
    Trzymajcie proszę za mnie kciuki ✊🦾 przede mną długa droga, a Wasze wsparcie jest dla mnie bardzo ważne. 
    W Nowym Roku życzę Wszystkim zdrowia i życia w normalności. 

    Czytaj więcej
  • Niestety sytuacja wymknęła się spod kontroli... 
    Jak to powiedział mój przyjaciel trochę bagna mam przed sobą, ale przeryję je jak dzik 🐗🦾
    Dziękuje Kochani za wsparcie. Czeka mnie dłuższy pobyt w szpitalu (Warszawa), moja terapia tutaj to kilkugodzinne wlewy dożylne oraz rehabilitacja. Dłoń zamiast iść do przodu, cofa się. Kości w niej są w mocnej osteoporozie, a stawy i tkanki sztywnieją, pomimo mojej sumiennej rehabilitacji. Tu znają się na Zespole Sudecka i są dobre efekty tej terapii, wszystko jednak zależy od rekacji organizmu. A ja tanio ręki nie sprzedam! 🦾
    image

    Czytaj więcej
  • "To są słowa klucz. Offroad to przede wszystkim ludzie ❤️ 
    Dzisiaj przyjaciele z mojej offroadowej rodziny zorganizowali dla mnie rajd charytatywny. 🚙 Dołożyli wielką cegłę do budowy mojego domu zwanego teraz - sprawnością. 🦾Jak większość wie, niestety mam poważne komplikacje i pozmieniały się priorytety - zespolenie wydawało się największym problemem, a teraz walczymy z dłonią, która atakowana jest Sudeckiem...  Na szczęście w miarę wcześnie zostałam zdiagnozowana i powiem tylko tyle - nie zatrzymam się w połowie! 
    Dziękuję Wszystkim uczestnikom za hojność i kolejny dowód tego, że dobro wraca! ❤️" - AgaimageTym czasem Aga walczy dalej. Zespół Sudecka i ból, który mu towarzyszy daje się jej poważnie we znaki. Agnieszka jest po pierwszej konsultacji w Poradni Leczenia Bólu w Tarnowie. Została zaopatrzona specjalną blokadą, która ma uśmierzyć jej ból na jakiś czas. Pierwsza dawka jest dość niska bo lekarze muszą sprawdzić jak Aga zareaguje na lek. Dlatego ból pozostaje cały czas z tą drobną dziewczyną.
    Poniżej zdjęcie Agi po blokadzie obwodowej aplikowanej w szyję. Na szczęście oczy po kilkudziesięciu minutach wróciły do normalności.  
    image

    image

    Czytaj więcej
  • Kochani - Exogen dotarł do mnie wczoraj. 
    To dzięki Wam mam możliwość korzystania z tego urządzenia. Jest to ultradzwiękowy system wspomagający leczenie braku zrostu kostnego. Terapia będzie długa, ale z pewnością krótsza niż bez niego, 20 minutowy zabieg raz dziennie jest bezbolesny. Wczoraj była pierwsza próba 😉🦾 Dziękuje! ❤️

    Został u mnie zdiagnozowany Zespół Sudecka - co wpływa na moją rehabilitację i wydłuża proces powrotu do zdrowia. Towarzyszy temu teraz przede wszystkim bardzo silny ból, coś jakby trzymać rękę w ogniu, który nie daje mi normalnie funkcjonować. Skóra schodzi z łapki i jest bardzo tkliwa. Podstawa leczenia Zespołu algodystroficznego to fizjoterapia i ćwiczenia kończyny, a w pierwszych dwóch fazach mocne skupienie się również na  walce z silnym bólem. 

    Nie chce zarzucać Was brzydkimi zdjęciami, ale teraz wrzucam kilka, żebyście zobaczyli z czym walczymy. Martwicze zmiany i widoczna pierwsza faza algodystrofii... Żeby aż tak nie odstraszyć zrobiłam lekki mejkap do zdjęcia z exogenem 🤩

    Zatem....
    Nie odpuszczam niczego pomimo bólu, walka nie jest łatwa, ale nie zatrzymuje się. 🦾
    #rekaterminatora
    image
    image
    image
    image
    image
    image

    Czytaj więcej
  • "Dziś Stolica ale z górskim akcentem. Pod skrzydłem "Orlicy Agi" (Klub Górski Orły) oraz Michała (Szarotki KaOSG vel. Andrzeje). 
    Szwy wyjęte, nie na długo nacieszę się tym stanem, w styczniu częściowe usunięcie zespolenia, więc zostanę rozpruta ponownie i to nie koniec, w perspektywie będzie jeszcze operacja. Ręka daje popalić, ale już przyzwyczajam się do bólu. 
    Serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich 🦾❤️"  - Aga 
    #rekaterminatora
    image
    image
    image

    Czytaj więcej
  • ra933e4f378a25ca.gif

    "Kochani - naprawdę nie potrafię opisać słowami, jak wiele radości dostałam od Was w tym ciężkim dla mnie czasie. Skala Waszej nieocenionej pomocy przerosła moje oczekiwania. 


    Walczę z ogromnym bólem od ponad miesiąca. Bólem, który sprawia, że ciężko mi myśleć, poruszać się, mówić, spać - a przecież to tylko ręka. Niejednokrotnie wątpiłam w możliwość przywrócenia jej sprawności. Tak naprawdę sami lekarze jeszcze nie wiedzą jak będzie przebiegał proces zrostu kości oraz uruchamiania ręki. 


    Dzięki namowom wielu bliskich mi osób zdecydowałam się na uruchomienie zrzutki - co było dla mnie ogromnie ciężką decyzją - bo niełatwo jest prosić o pomoc i otworzyć się publicznie ze swoimi przeżyciami. Uznałam jednak, że po prostu nie mam wyjścia. Muszę spróbować wszystkiego. I Wy udowodniliście, że niemożliwe nie istnieje. 


    Dziś okazuje się, że oprócz problemu - z którym muszę się zmagać - mam wielu przyjaciół, znajomych i ludzi dobrej woli, na których pomoc mogę liczyć. Wasza mobilizacja w zbiórce, krzepiące wiadomości, które od Was otrzymuję, sprawiają, że po policzkach ciekną mi łzy szczęścia. Jest również bardzo wiele osób, które mnie wsparły, chociaż w ogóle się nie znamy. Kiedy o tym myślę to wiem, że każdy z Was, kto zachęcił do udziału w zbiórce jakąś osobę, może czuć się wyjątkowo - bo tak naprawdę te osoby zainteresowały się moim losem z sympatii do Was. 


    Wasza niesamowita mobilizacja sprawiła, że już w 3 dniu zbiórki (!!!) mogę zapomnieć o barierze, która wydawała mi się jeszcze niedawno nie do przejścia (finansach) i przez najbliższe kilka miesięcy skupić się na jak najlepszej rehabilitacji mojej ręki - a łatwo nie będzie. Ostatnio okazało się, że oprócz nadgarstka ucierpiał również mój łokieć, gdzie jest złamanie. Nie wiadomo również co dzieje się w barku, który również nie przestaje mnie boleć - czekam obecnie na diagnostykę. W następnym tygodniu oprócz ćwiczeń i rehabilitacji czeka mnie również zakup urządzenia stymulującego odbudowę kości oraz wizyta konsultacyjna w Warszawie u ortopedy, który mnie operował, usuniemy szwy. Tak naprawdę każdy dzień, przynosi coś nowego.


    Jeśli chodzi o przyszłość to za ok. 8 tygodni czeka mnie kolejna operacja - częściowe wyciągnięcie zespolenia. A później...? Istnieje wiele scenariuszy, ale jest jeszcze za wcześniej, żeby o tym myśleć. Niezależnie od ilości ingerencji chirurgicznych, które mogą mnie czekać, obiecuję się nie poddawać i walczyć z całych sił dla siebie i Was wszystkich, którzy wspieracie mnie w tym ciężkim czasie. 


    Będę co jakiś czas dzieliła się na Facebooku oraz pod aktualnościami zrzutki postępami w dochodzeniu do zdrowia. W drodze do tego, żebym znów mogła chwycić marzenia. 


    Ściskam Was wszystkich jedną narazie ręką 🦾 Dbajcie o siebie i bądźcie zdrowi. 

    Dziękuję ❤️" - Aga


    🔥🔥🔥🦾🦾🦾🔥🔥🔥

    I'LL BE BACK


    #rekaterminatora


    Czytaj więcej
  • Dzisiaj kolejny dzień zmagań Agi z trudnościami. Mimo bardzo dużego bólu, który towarzyszy jej nieustannie (utrudnia także zasypianie), dzielnie rozpoczęła ćwiczenia i przyjmowanie zabiegów w centrum rehabilitacji – dzisiejsze zmagania Agi trwały blisko 5 godzin.


    Również dzisiaj odkryta została przyczyna dużego bólu w łokciu Agnieszki. Okazało się, że oprócz poważnie uszkodzonego przedramienia jest również mikrozłamanie w łokciu…Aga czeka także na badanie MR barku, który również wykazuje niepokojące objawy.


    Pierwszy dzień turnusu rehabilitacyjnego za nią. Dzisiaj na zakończenie dnia dzięki Waszemu wsparciu mogła dodatkowo rozpocząć terapię przy użyciu osocza oraz kwasu hialuronowego. Bolące stawy Agi zostały odpowiednio nastrzyknięte – było to bardzo bolesne i wyczerpujące doświadczenie, szczególnie podczas wykonywania zabiegu w miejscu roztrzaskanego nadgarstka.


    Dzięki Waszej nieocenionej pomocy Aga rozpoczęła na dobre długotrwałą walkę o odzyskanie sprawności ręki i cytując klasyka obiecuje, że „tanio skóry nie sprzeda” :)))






    Czytaj więcej
  • Kochani jesteście niesamowici ❤️😍😍🤗


    Aga nie spodziewała się tak dużego i szybkiego odzewu. Nie sposób opisać słowami jak wiele szczęścia i nadziei wpakowaliście w tą drobną dziewczynę.


    Dzięki Wam przezwycięża ogromny ból, który cały czas jej towarzyszy i codziennie drobnymi kroczkami zbliża się do upragnionego celu - odzyskania sprawności ręki 🦾🦾🦾.


    Dzisiaj kolejny aktywny dzień za Agą: za sobą ma m.in. poranne ćwiczenia łapki, odwiedziny sklepu medycznego w celu zmiany ortezy, "napad" na aptekę, zmianę opatrunku, rtg łokcia (bardzo ją boli a nie został odpowiednio sprawdzony po wypadku oraz....odpisywanie na Wasze wiadomości 😍(!!! jest tego naprawdę sporo - Aga obiecuje wszystkim odpisać - ale naprawdę - ciężko znaleźć jej wolną chwilkę bo wszystko jeszcze jest świeże i dzieje się bardzo dużo spraw na raz).


    Tym czasem jutro Aga zaczyna dzienny turnus rehabilitacyjny oraz terapię osoczem. Trzymajcie kciuki za wytrzymałość łapki i cierpliwość fizjoterapeutów 🔥🔥🔥


    Jeszcze raz wielkie podziękowania dla Was za okazane ❤️ - pamiętajcie dobro wraca.


    A tutaj Aga na dzisiejszym RTG 🙃

    e3c1f154b6e6a950.jpeg

    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Ręka Terminatora dla Agi

 

O Adze słów kilka.



Wielu z Was zna Agę. To miłośniczka gór, tkwi w niej sportowy duch. Amatorsko biega, kocha jeździć rowerem po górach i pagórkach, a ostatnio zajawiła się biegówkami. Pogodna i po prostu fajna dziewczyna. Uwielbia też narty i kocha konie. Artystka, która chętnie angażuje się w akcje charytatywne. Zawsze otwarta na pomoc potrzebującym, oddaje serce, ale też nie żałowała nigdy pomocy finansowej.


Aga pomaga też jednym z najcenniejszych darów - jako Honorowy Dawca Krwi, kiedy tylko może oddaje życiodajny płyn.

o1a005936ec8aa17.jpeg b641bcb45f462540.jpeg r8a6464664422e61.jpeg

z1bb56494eed5445.jpeg

we6b62fca437f563.jpeg

Od wielu lat, jest wolontariuszką Łemkowyna Ultra Trail oraz Festiwalu Biegów. W tym roku zaangażowała się również w pomoc przy organizacji zawodów nartorolkowych Vexa Skiroll Tour. Wraz z przyjaciółmi z Klubu Górskiego, od kilku lat Aga porządkuje cmentarze z I Wojny Światowej na terenie Beskidu Niskiego - który jest jej szczególnie bliski - zawsze pełna werwy i gotowa do działania.

cd250e63f0154490.jpeg eabe56c3c50cf97e.jpeg

a2cbeea0145786db.jpeg



Teraz Ona potrzebuje Naszej pomocy.


Aga w październiku uległa wypadkowi, w wyniku którego niemal straciła lewą dłoń. Wracając rowerem z gór, na drodze dojazdowej do mieszkania mocny podmuch wiatru zepchnął ją na krawężnik - straciła równowagę i upadłą na środek pasa drogowego. Dziewczyna miała ogromnego pecha. W wyniku niefortunnego upadku doznała wieloodłamowego, otwartego złamania nasad kości przedramienia oraz nadgarstka z przemieszczeniem – jej nadgarstek całkowicie się roztrzaskał, rozpadł się na kilkanaście kawałków. Dłoń została praktycznie urwana. Trzymała się jedynie na skórze oraz innych tkankach wewnętrznych.


aca87945a765c20b.jpeg sa90b5eeb393d88d.jpeg wd2b19c3a73997e3.jpeg

w0df21576df24ada.gif


W chwili obecnej Aga jest po drugiej już operacji rekonstrukcji dłoni. Pierwsza operacja niestety przyniosła mechaniczne powikłania i trzeba było szybko szukać ratunku. Drugiej operacji ręki - po ogólnokrajowych konsultacjach Jej skomplikowanego przypadku - podjął się znany Warszawski Ośrodek. Lekarze zrobili dla Agnieszki co mogli, żeby uratować Ją przed zupełnym unieruchomieniem dłoni i spisaniem na straty swoich sportowych pasji, planów, ale przede wszystkim przed trudnościami w codziennym funkcjonowaniu.  Teraz wszystko w Jej…rękach – największa praca przed Nią.


z360150a87fff586.jpeg


Aga potrzebuje długiej rehabilitacji, leków, zakupu lub wynajęcia urządzeń do rehabilitacji, a także pokrycia kosztu wizyt kontrolnych w stolicy. Niestety, w chwili obecnej nie pracuje i nie jest w stanie podołać ogromnym na tą chwilę dla Niej kosztom. W 2019 roku przeszła operacje guza w głowie, który okazał się szczęśliwie fałszywym alarmem, ale komplikacje pooperacyjne, seria endoskopii, spowodowały, że musiała poświecić się leczeniu i zrezygnować z pracy zawodowej, którą wykonywała od wielu lat. Gdy już zaczynała wychodzić na prostą przyszła pandemia i próby znalezienia ponownego zatrudnienia okazały się bezskuteczne.



To nie może być wyrok.


Agnieszka walczy o sprawność nadgarstka, aby móc odzyskać jakąkolwiek ruchomość stawu. Niestety rokowania lekarzy nie są optymistyczne, dlatego tak ważna jest rehabilitacja, która  w obecnej sytuacji epidemiologicznej jest bardzo utrudniona. Większość szpitalnych oddziałów rehabilitacji funkcjonuje jako oddziały covidowe. Ponadto jest bardzo długi czas oczekiwania na fizjoterapeutów w ramach NFZ, co dla Niej oznacza wyrok – nieruchomy nadgarstek - Aga musi działać już. Zabiegi muszą odbywać się codziennie, dlatego trzeba podjąć się leczenia w prywatnym ośrodku. Leczenie będzie długotrwałe i niestety kosztowne (wizyty prywatne lekarza rehabilitacji medycznej, zdjęcia obrazowe – TK, Rezonans, zabiegi, terapia osoczem, koszty leków, opatrunków, ortezy, dojazdy na rehabilitację, koszty dojazdu do Warszawy na wizyty kontrolne, zakup lub wynajęcie niezbędnego urządzenia do rehabilitacji, itp.) Wg wstępnego planu leczenia na ten moment potrzebne jest około 30 tys. zł do zakończenia pierwszego etapu leczenia. W dalszej perspektywie Agę czekać będą kolejne operacje, ponowna rehabilitacja i kolejne koszty.



Walczmy razem z Nią.



Aga jest silna i nie chce poddawać się bez walki, dlatego pomóżmy Jej, żeby mogła mieć jeszcze większa siłę i wiarę. Niestety sama nie jest w stanie unieść na barkach kosztów codziennego życia i leczenia. Nie wiadomo czy i kiedy w ogóle uda jej się wsiąść na rower - z którym była związana od dziecka - chwycić kij narciarski lub wodze dla konia...niemal pewne jest, że bez naszego wsparcia nie będzie mogła samodzielnie obrać jabłka - chociaż tak lubi je jeść. Aga nie wie jak będzie wyglądała Jej przyszłość, ale jest w Niej ogromne samozaparcie i chęć walki - walki o swoją przyszłość i możliwość w miarę sprawnego funkcjonowania. Dlatego pomóżmy Jej ile możemy. Teraz Ona potrzebuje Nas.



Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 429

KP
Kluczyk Piwniczny
150 zł
AI
Gość Fenowego Wzgórza
280 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
50 zł
M
Maja
ukryta
KC
Kamila
100 zł
 
Dane ukryte
200 zł
TU
Tomek
20 zł
 
Dane ukryte
10 zł
AI
Fenowy Ktoś
500 zł
MI
Martyna
10 zł
Zobacz więcej

Komentarze 24

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

742 778 zrzutek

i zebrali

527 444 690 zł

A ty na co dziś zbierasz?