Aby zacząć żyć w zgodzie ze sobą - Masektomie
Aby zacząć żyć w zgodzie ze sobą - Masektomie
Opis zrzutki
Cześć!
Nazywam się Nikodem i jestem osobą transpłciową (ftm). Zbieram na mastektomie.
Od 9 roku życia— wieku, gdy moje ciało zaczęło się zmieniać i rozpocząłem miesiączkowanie zmagam się z potężną dysforią płciową. Każdy miesiąc był dla mnie niemijającą katorgą sprawiającą, że każda miesiączka wydawała się pierwszą w moim życiu; za każdym razem w tym okresie moja dysforia płciowa stawała się jeszcze większa.
Już wcześniej; przed rozpoczęciem dojrzewania przejawiałem zachowania typowo chłopięce — bawiłem zabawkami przeznaczonymi przez społeczeństwo dla chłopców, interesowałem się rzeczami i oglądałem typowo męskie bajki oraz nienawidziłem nosić damskich ubrań, a różowy kolor który uczono mnie, że należy do damskich stał się moim znienawidzonym. Zawsze różniłem się od innych dzieci będąc przez nich wykluczony, a dziewczęce szatnie były dla mnie upiorne w momencie gdy miałem się tam przebierać. Od zawsze miałem niską samoocenę przez swoje ciało, a w wieku 13 lat w mojej głowie zaczęły tworzyć się myśli "Wolę być chłopakiem, dlaczego się nim nie urodziłem?" jednakże nie mając pojęcia o definicji transpłciowości czułem się inny, gorszy, kimś nienormalnym, bo przecież "Jestem kobietą, więc dlaczego myślę o tym, iż wolałbym urodzić się płcią przeciwną?", zacząłem kłócić się chcąc nosić luźne ubrania nie podkreślające mojej damskiej sylwetki i ściąć włosy na bardzo krótkie. Całe życie zarówno garbiłem się w celu "ukrycia" swoich piersi (nosząc też za małe staniki sportowe) przez co nabawiłem się garba. Absolutnie nie zgadzałem się ze wszystkimi normami społecznymi oddzielającymi mężczyzn od kobiet. W tym wieku odkryłem społeczność LGBTQ+ i definicje transpłciowości nareszcie czując, że nie jestem dziwakiem tylko to co doświadczam występuje na świecie, i jest w pełni normalne, tak więc zacząłem używać w internecie męskich zaimków, po czym znalazłem imię z którym czuję się komfortowo - Nikodem.
Rok później czyli w wieku 14 lat dzięki pomocy mojej psycholog zrobiłem coming out przed rodzicami i z pomocą rodziców przed resztą rodziny, wszyscy zaakceptowali mnie zaczynając stosować się do moich zaimków oraz preferowanego imienia. Zakupiłem swój pierwszy binder.
W wieku 15 lat zacząłem brać tabletki na zatrzymanie okresu, który w tym momencie sprawiał mi największy dyskomfort.
23.10.2024 mając 17 lat zdecydowałem się na hormonoterapie zaczynając od żelu (Andotrop), następnie po paru miesiącach przechodząc na zastrzyki domięśniowe (Prolongatum) co pomogło mi w passingu.

Oraz pozwoliło na zmianę imienia w USC w Sosnowcu z żeńskiego na męskie bez zmienionej literki.

Teraz mam 18 lat i pragnę przejść masektomie. Dysforia związana z moimi damskimi cechami stała się jeszcze bardziej uciążliwa niż kiedykolwiek. Binder niestety zaczął wpływać na mój kręgosłup oraz żebra przez co nie jest wskazanym abym go nosił, ponieważ czasem nawet po 30 minutach zaczynam mieć duszności a po paru godzinach noszenia przez następne przeważnie dwa dni zmagam się z bólem kręgosłupa w odcinku piersiowym i lędźwiowym. Ostatnio niestety doszły mi bóle barków. Ta cała sytuacja staję się dla mnie kłopotliwa, ponieważ chcę rozpocząć swoją pierwszą pracę w życiu aby zarobić na operację ale bez spłaszczenia biustu nie dam rady wyjść z domu... Tejpy odpadają, binder mam o rozmiar większy, a niestety przez problemy ze zdrowiem mam sporą nadwagę która utrudnia mi dobranie odpowiedniego rozmiaru - L za bardzo ciśnie zaś XL za słabo binduje. Brak passingu związanego ze spłaszczaniem wywołuje u mnie lęk, gdy poznaje nowych ludzi w realu, ponieważ jak mam się z nimi spotkać nie mówiąc, że jestem ftm, gdy mam widoczny biust? Pragnę być stealth nie musząc wspominać nowo poznanym osobom, że jestem transpłciowym mężczyzną — chcę być po prostu mężczyzną. Przymierzam się w tym momencie do zmiany litery ale największą przeszkodą w tej chwili dla mnie jest dysforia związana z górną oraz dolną partią ciała.
Masektomia bardzo pomogłaby mi ze wszystkimi problemami wypisanymi powyżej oraz umożliwiła spełnienie marzeń takich jak rozpoczęcie pracy, chodzenie na siłownię, kąpiel w basenie czy wyjechanie nad morze. Od dobrych 5 lat niestety unikam tych czynności.
Zmagam się również z zaburzeniami depresyjnymi i lękowymi mieszanymi. Urodziłem się ze spektrum autyzmu, ADHD oraz chorobą afektywną dwubiegunową co bardzo utrudnia mi codzienne funkcjonowanie i ogranicza dobór odpowiedniej dla mnie pracy jednak podejmuje się leczenia także piersi najbardziej mnie ograniczają. Nie uczęszczam do szkoły stacjonarnej tylko mam zdalne nauczanie jednak mimo tych wszystkich trudności staram się walczyć aby poczuć się lepiej w swoim ciele i aby zacząć żyć ze sobą w zgodzie.
Operację planuję wykonać u doktora Lembasa w szpitalu Lux Med Warszawa której ceny aktualnie wahają się między +- 26000 PLN.
Wszystkim osobą czytającym tą zbiórkę dziękuje serdecznie i prosiłbym o udostępnienie jej wszędzie gdzie się da. Samo przesłanie dalej zrzutki zwiększa moje szanse aby otrzymać wsparcie. Dziękuję! ❤
Poniżej przesyłam resztę zdjęć w celu uwierzytelnienia mojej zbiórki ;)



W przyszłości pojawią się tutaj kolejne załączniki i faktury!