id: y29a7d

Ratujmy Anetkę, przywróćmy wzrok.

Ratujmy Anetkę, przywróćmy wzrok.

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
50 350 zł z 300 000 zł
16%
69 dni do końca
363 wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności1

  • Please help Aneta regain her sight

    We are on a mission to save my sister Aneta.

    y06a27b698da71cc.jpeg

    During one night Aneta lost her normal life, as I did, her sister.

    Everyone who knows Aneta, says that such a good person doesn't deserve what happened, the enormous suffering....Aneta endures it all patiently, doesn't complain and trusts that we will help her.

    As her sister, I owe her a huge debt of gratitude, because everything good that has happened to me in my life, was her work or complicity. She used to help me and so many others, now she needs help herself, 24 hours a day.

    It was the beginning of 2019, when Aneta had an abscess tooth infection, subsequent root canal treatment, and ended up with encephalitis.

    On the night of February 11, 2019, Aneta was admitted to the hospital with involuntary left cheek twitching and trismus. That same night she was intubated because she developed drug-resistant epilepsy from encephalitis.

    For more than a year, with short breaks, she was on a ventilator, in a pharmacological coma, and her seizures and epileptic states did not subside. There were weeks when the seizures were occurring hundreds of times a day. She was twitching every 3 minutes and her brain was being progressively destroyed..

    It broke my heart to see my sister suffering so much and nobody knew how to help her.

    Even the strongest medication didn't work and additionally, their side effects burdened Aneta's already badly weakened body. Immunosuppressive treatment caused severe anemia and numerous incidents of sepsis. When we thought t couldn't get worse, the anticonvulsant medication caused bilateral drug-induced cataracts.

    It was only after a year of hospitalization and a private search for the cause of her condition that we received a diagnosis from the American University in North Carolina, where an active infection with Bartonella bacterium causing encephalitis and drug-resistant epileptic conditions was confirmed. A bacterium that can hide in tooth canals and is extremely difficult and lengthy to treat.

    After starting antibiotic therapy the seizures subsided although they did not disappear and it was possible to disconnect Aneta from the ventilator after several months.

    Now, after a 2-year stay in different hospitals, after two severe sepsis incidents, we can enjoy the presence of Aneta at home, but we still have a long way to go to reach normality....

    As a result of long-term lying in bed, Aneta has atrophy of all her muscles (at discharge she weighed 37 kg), she is fed through a gastrostomy. During hospitalization, her knee was damaged. The mobility of the knee is very limited due to ossifying inflammation of the muscle next to the knee joint. The pain makes rehabilitation very difficult. She has also lost her sight, but doctors do not yet know the cause of this condition (to be further diagnosed). Additionally, she has a drug-induced cataract, but it is not the cause of her blindness.

    Aneta requires full physical and neurological rehabilitation and, in the future, knee surgery. Many months of epilepsy caused damage to the cerebral cortex and problems with speech.

    Despite this suffering, she is strong and still fighting.

    We are not giving up on her either.....we are tirelessly taking care of her, rehabilitating her, treating her bartonellosis and drug-resistant epilepsy.

    Continuation of expensive treatment of chronic infection and intensive rehabilitation is our HOPE, but without removal of epileptic foci what we have worked out for months can be lost again in one day. The risk of recurrence of a severe epileptic condition is always in the forefront of our minds.

    My great desire is to get my dear sister out of this state. We want to take Aneta for epilepsy diagnostics to a clinic in Germany where the most severe forms of this disease are treated.

    The two of us are not able to bear the costs:

    + in-depth diagnosis of brain damage and search for epileptic foci and the cause of vision loss and assessment of reversibility of the process - cost approx. 50.000 Euro

    + possible neurosurgery - valuation will be known after the diagnostics - but it will be most definitely at a huge cost.

    + several months of rehabilitation in a stationary center - valuation 6.000 Euro/month and a minimum stay of six months

    + monthly costs of antibiotic therapy - 700 Euro/month and treatment over many months

    We see every day how much home rehabilitation brings positive effects, so we look into the future with confidence and believe that Aneta will come out of it.

    Aneta does not lack the strength to fight and with the support of people, prayers, kind words, she will be further motivated to fight her difficult condition.

    j55f5ff212b79145.jpegAneta wants to gain her independence and is doing her absolute best!

    Dear Friends, please help us to put Aneta back on her feet and to regain her sight. Please share our story. We ask you to make even the smallest donations.

    Heartfelt gratitude for taking the time to read this plea.

    Czytaj więcej

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki


Ratujemy Anetkę. Lekarze poddali się, ale nie Ona.


W ciągu 1 nocy Anetka straciła normalne życie, a ja, jej siostra wraz z nią.

Wszyscy którzy znają Anetkę, mówią że tak dobry człowiek nie zasługuje na to co się stało, na ten ogrom cierpienia….a Anetka znosi to wszystko cierpliwie, nie uskarża się, ufa że jej pomogę.


zfb1535b41c0d5dd.jpeg


Jako jej siostra mam względem niej ogromny dług wdzięczności, bo wszystko co dobrego mnie w życiu spotkało, było jej dziełem lub współudziałem. Kiedyś ona opiekowała się naszą niepełnosprawną mamą staruszką, teraz sama potrzebuje pomocy 24 godziny na dobę.


Był początek 2019 roku, zaczęło się banalnie od infekcji ropnej zęba, leczenia kanałowego, a skończyło się zapaleniem mózgu.

W nocy 11 lutego 2019 Anetka trafiła do szpitala z mimowolnymi drganiami lewego policzka oraz szczękościskiem.

W szpitalu doszło tej nocy do zachłystowego zapalenia płuc. Tej samej nocy została zaintubowana, bo rozwinął się u niej lekooporny stan padaczkowy w przebiegu zapalenia mózgu i zaczęła się 2-letnia hospitalizacja.


Przez ponad rok z krótkimi przerwami była pod respiratorem, w śpiączce farmakologicznej, a napady i stany padaczkowe nie wyciszały się. Były tygodnie kiedy napadów było kilkaset dziennie. Drgała co 3 minuty. To niszczyło Anetki mózg.


Serce mi pękało patrząc jak strasznie cierpi i nikt nie umie jej pomóc.

Leki nawet najsilniejsze nie działały, a dodatkowo ich skutki uboczne bardzo obciążały i tak już mocno osłabiony organizm Anetki.

Leczenie immunosupresyjne spowodowało silną anemię i liczne sepsy. Pobyt na OIOM-ach zafundował jej kolonizację dodatkowo 3 trudnymi do leczenia szczepami lekoopornych bakterii szpitalnych. Lek przeciwdrgawkowy wywołał obuoczną zaćmę polekową, a inne leki wywołały masywną zakrzepicę oraz marskość wątroby.


t8593841cab4a167.jpeg


Dopiero po roku hospitalizacji i prywatnym poszukiwaniu przyczyn jej stanu otrzymaliśmy diagnozę z amerykańskiego Uniwersytetu w Północnej Karolinie, gdzie została potwierdzona aktywna infekcja bakterią Bartonellą wywołująca zapalenie mózgu i lekooporne stany padaczkowe. Bakterią, która może utaić się w kanałach zębów a jej leczenie jest niezwykle trudne

i długotrwałe.

Po włączeniu antybiotykoterapii bartonellozy napady wyciszyły się, choć nie znikły i było możliwe odłączenie od respiratora po kilkunastu miesiącach.

q4bfd1f3d4f4b458.jpeg

To były długie 2 lata ciągnące się w nieskończoność i ogrom bezsilności, przeplatanej z buntem, poszukiwaniem pomocy poza granicami kraju, pismami do Dyrekcji Szpitali a do tego z rozłąką podczas pierwszej fali pandemii COVID i czekaniem kiedy stan Anetki poprawi się na tyle, żeby zabrać ją wkońcu do domu.


Lekarze ze szpitala nie sądzili, że damy radę zaopiekować się tak ciężko chorym pacjentem w domu, proponowali przeniesienie do ZOL-u, ale my wbrew "zachętom" przerobiliśmy nasz domowy salon w centrum dowodzenia i opieki nad Anetką i nawet nasza mama staruszka włącza się do pomocy :)



Teraz po 2-letnim pobycie w różnych szpitalach, po przebyciu 2 ciężkich seps, możemy się cieszyć obecnością Anetki w domu, ale do normalności jeszcze przed nami długa droga….


kb3675b505aea869.png


W wyniku długotrwałego leżenia Anetka ma zaniki wszystkich mięśni (przy wypisie ważyła 37 kg), jest żywiona przez gastrostomię, oddycha przez tracheostomię. W trakcie hospitalizacji zostało uszkodzone kolano. Ruchomość kolana jest bardzo ograniczona z powodu kostniejącego zapalenia mięśnia położonego obok stawu kolanowego. Ból bardzo utrudnia rehabilitację. Straciła także wzrok, ale lekarze nie znają jeszcze przyczyny tego stanu (do dalszej diagnostyki). Dodatkowo ma polekową zaćmę, ale to nie ona jest przyczyną niewidzenia . Wielomiesięczne stany padaczkowe spowodowały uszkodzenie kory mózgowej i problemy z mową.

Anetka wymaga pełnej rehabilitacji ruchowej, neurologopedycznej, wzrokowej a w przyszłości operacji kolana.


Mimo tego cierpienia jest silna, walczy.


My też nie poddajemy się, niestrudzenie opiekujemy się, rehabilitujemy, leczymy bartonellozę i lekooporną padaczkę, wierzymy że Anetka z tego wyjdzie i będzie choć trochę jak dawniej.


g9c9032bc0a6b84d.jpeg


Kontynuacja kosztownego leczenia przewlekłej infekcji oraz intensywna rehabilitacja jest Anetki NADZIEJĄ, ale bez usunięcia ognisk padaczkowych to co wypracujemy miesiącami możemy w 1 dzień znów stracić. Ryzyko nawrotu ciężkiego stanu padaczkowego nie daje nam spokojnie zasnąć.


Moim wielkim pragnieniem jest wyrwać Siostrę z tego stanu. Chcemy zabrać Anetkę na diagnostykę padaczki do kliniki w Niemczech, w której leczy się najcięższe formy tej choroby.


My dwie nie jesteśmy w stanie same udźwignąć tych kosztów:

+ pogłębiona diagnostyka uszkodzeń mózgu i poszukiwania ognisk padaczkowych oraz przyczyny utraty wzroku i oceny odwracalności procesu - koszt ok. 50 tys. Euro

+ ewentualna operacja neurochirirgiczna - wycena będzie znana po wykonaniu diagnostyki - ale będą to ogromne koszty

+ kilkumiesięczna rehabilitacja w stacjonarnym ośrodku - wycena 25 tys.zł / miesiąc i minimum półroczny pobyt

+ miesięczne koszty antybiotykoterapii - 3 tys. zł / miesiąc i leczenie wielomiesięczne


Widzimy każdego dnia ile leczenie i domowa rehabilitacja przynosi efektów, więc z ufnością patrzymy w przyszłość i wierzymy, że Anetka z tego wyjdzie.


Anetce nie brakuje siły do walki a każde Wasze wsparcie, modlitwa, dobre słowo, będzie ją dodatkowo motywowało do większego wysiłku, o każdy krok w stronę normalności.




fcdbd9cd771ecfbe.jpeg



Wiemy, że bardzo chce wrócić do samodzielności i że da z siebie wszystko!   


Kochani pomóżcie nam postawić Anetkę na nogi, przywrócić jej wzrok. Prosimy Was - udostępniajcie naszą historię. Prosimy o nawet najdrobniejsze wpłaty.


Będziemy Wam wszystkim niezmiernie wdzięczne.   

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 363

ML
Monika Laskowska
5 000 zł
RC
Renata Chambers
2 500 zł
EI
Ela i Jarek W.
2 500 zł
MD
Alicja Struniawska
1 500 zł
ZS
Zosia Styś
1 000 zł
RD
Rafał Daouk
1 000 zł
Agnieszka Ścibor
1 000 zł
AP
JPop
1 000 zł
RP
Ryszard Puchalski
1 000 zł
 
Dane ukryte
530 zł
Zobacz więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze 14

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Lokalizacja

02-776

Warszawa, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nasi użytkownicy założyli

706 674 zrzutki

i zebrali

477 760 421 zł

A ty na co dziś zbierasz?