Opis zrzutki
Miłek to wciąż psi maluch, dla którego schroniskowa rzeczywistość jest ogromnym ciężarem. Do naszego schroniska AZYL w Białej Podlaskiej trafił po raz pierwszy jako bardzo skrzywdzone szczenię. Miesiącami uczyliśmy go, że ludzka ręka może głaskać, a nie tylko zadawać rany. Kiedy w końcu nam zaufał i powoli otworzył się na człowieka, znalazł dom. Wydawało się, że to początek jego szczęśliwej historii.
Niestety, po kilku miesiącach wrócił z adopcji już jako podrostek. Powodem miały być zniszczenia, których rzekomo dokonywał w domu. Jego powrót za kraty był dramatyczny. Miłek był w tragicznym stanie emocjonalnym – dosłownie bał się własnego cienia. Sama obecność człowieka wywoływała w nim taki strach, że przeraźliwie piszczał, jakby obdzierano go ze skóry. Serce pękało nam na pół, widząc krok wstecz, jaki musiał zrobić ten młody pies.
Po wielu miesiącach żmudnej i trudnej pracy z behawiorystą, nasz Miłeczek powoli zaczął wychodzić ze strefy lęku. Zaczęliśmy widzieć iskierkę nadziei. Kiedy jednak myśleliśmy, że wychodzimy na prostą, pojawiła się kolejna przeszkoda. Zauważyliśmy, że Miłka bardzo boli łapka. Przy odwodzeniu jednej z nich pies nie wykazuje żadnej reakcji, natomiast zbadanie drugiej sprawia mu ogromny ból i dyskomfort.
Jak dobrze wiemy, ukryty ból fizyczny potrafi drastycznie pogorszyć stan behawioralny zwierzęcia. Być może to właśnie nieustające cierpienie sprawiało, że niszczył rzeczy w domu? Może to przez ten ból tak trudno mu nawiązać relacje z innymi psami? Nie znamy jeszcze ostatecznej odpowiedzi, ale zrobimy wszystko, aby mu ulżyć. Chcemy jak najszybciej zabrać Miłka na specjalistyczne badania do ortopedy. Tylko w ten sposób dowiemy się, co dokładnie mu dolega i jak skutecznie mu pomóc.
Koszty diagnostyki i ewentualnego leczenia ortopedycznego zawsze znacznie przekraczają budżet schroniska, dlatego z całego serca prosimy Was o wsparcie. Miłek przeszedł w swoim krótkim życiu zdecydowanie zbyt wiele. Pomóżcie nam zdiagnozować i wyleczyć tego wspaniałego, skrzywdzonego psiaka. Każda złotówka to dla niego szansa na życie bez bólu i strachu.



