8 807 zł z 5 000 zł

176%

8 807 zł

z 5 000 zł

zakończona

01.07.2019r

184

wspierających
176%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Kochani, najnowsze wieści o Nuce ☺ 22.06. - Nawiązuje pierwszy, delikatny kontakt z opiekunką. Jeszcze ją obszczekuje, ale czasem da się delikatnie pogłaskać. Coraz lepiej reaguje też na inne psy. Zjada w całości niewielkie porcje i powolutku nabiera sił. W przyszłym tygodniu przyjedzie do niej weterynarz. Zrobimy morfologię i biochemię. Opiekunka podejrzewa problemy z trzustka i wątrobą. Nie chcemy zawozić jej do lekarza, żeby nie powiększać stresu. Lepiej, żeby wet przyjechał do niej. Opiekunka miała szansę zbliżyć się do niej na tyle że zauważyła grzyb także w uszach... Dziękujemy za wszystkie wpłaty, jesteście wielcy!

EDIT: 16.06 - Nuka jest już bezpieczna w hoteliku. Jest zapchlona, zagrzybiona, ma rany na całym ciele. Wykazuje bardzo silna agresję lękową. Boi się wszystkiego i wszystkich. Nie wiemy, co przeszła, ale widać, długa, bardzo długa droga przed nią....

Informacje, co się dzieje z Nuką będziemy uaktualniać w wydarzeniu na FB, tam jest najwygodniej:

https://www.facebook.com/events/408996619714925/permalink/409032416378012/

Nuka to mix nowofunlanda i owczarka niemieckiego. W swoim krótkim, zaledwie 1,5 rocznym życiu zdążyła się przekonać, że ludziom nie zawsze można ufać. Oto jej historia w dużym skrócie.

Historia typowa: rodzina z dwójką małych dzieci, mieszkanie 40 m w bloku. Dzieci chciały pieska, rodzice postanowili spełnić ich marzenie, nie przemyślawszy jednak swoich możliwości czasowych, metrażowych i finansowych. Po kilku miesiącach uznali, że nie dadzą rady dłużej zajmować się Nuką. Poszło ogłoszenie na OLX.

W tym czasie mój mąż i ja szukaliśmy psiaka do adopcji. W dniu, w którym mieliśmy po Nukę jechać okazało się, że właściciele postanowili nie oddawać jej do adopcji, lecz skorzystać z nadarzającej się okazji, aby zarobić i sprzedali psiaka za kilkaset zł. Mogę się tylko domyślać, że jako suczka mocno w typie razy miała być żyłą złota dla nowych właścicieli... Ale to tylko moje domysły.

Minęło pół roku. Okazało się, że nowi właściciele postanowili się psa pozbyć i najzwyczajniej w świecie wyrzucili ją w lesie. Podobno nie podołali finansowo, podobno kogoś pogryzła. Nie wiem, która z tych wersji jest prawdziwa.

Nuka jest zaczipowana, więc po odłowieniu trafiła do pierwszych właścicieli. I tu zaczyna się prawdziwy problem. 40m, dwójka dzieci, absolutny brak zainteresowania psem, dwa spacery dziennie po 10 minut. Pies, który nie wiadomo, co przeszedł w poprzednim miejscu i w trakcie tułaczki po lesie.

Kochani, sytuacja psów tej wielkości co Nuka, jest o wiele bardziej trudna niż malutkich, milutkich piesków, których nikt się nie boi. Znalezienie dobrego odpowiedzialnego domu dla molosa to długie i żmudne zadanie. Nuka ma jednak szansę. Jest w Polsce osoba, która specjalizuje się w adopcjach takich ogromnych kupek nieszczęścia. Nuka może zostać umieszczona w bardzo dobrym hoteliku dla psów, który przygotowuje psy do adopcji, socjalizuje je, uczy właściwego zachowania, a przede wszystkim tego, że jednak warto zaufać ludziom.

Bez tego, Nuka właściwie nie ma szans na znalezienie dobrego domu. Wykazuje zachowania agresywne. Doświadczony opiekun musi ocenić, jak poważna jest to sprawa i najzwyczajniej w świecie - popracować z psem.

Proszę o pomoc w imieniu psiaka. To młodziutka jeszcze suczka, ma szansę stać się czyimś prawdziwym przyjacielem i przekonać się, że życie może być lepsze, niz do tej pory.

Aktualności4

  • Nuka robi postępy ☺ https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3303691792981721&id=100000227992804&sfnsn=cl

  • 22.06. - Nawiązuje pierwszy, delikatny kontakt z opiekunką. Jeszcze ją obszczekuje, ale czasem da się delikatnie pogłaskać. Coraz lepiej reaguje też na inne psy. Zjada w całości niewielkie porcje i powolutku nabiera sił. W przyszłym tygodniu przyjedzie do niej weterynarz. Zrobimy morfologię i biochemię. Opiekunka podejrzewa problemy z trzustką i wątrobą. Nie chcemy zawozić jej do lekarza, żeby nie powiększać stresu. Lepiej, żeby wet przyjechał do niej. Opiekunka miała szansę zbliżyć się do niej na tyle że zauważyła grzyb także w uszach... Dziękujemy za wszystkie wpłaty, jesteście wielcy!

  • Kochani, Nuka jest już bezpieczna w hoteliku. Nie dzięki właścicielom, o nie. Ci się na psa wypięli i ponformowali mnie dzisiaj, że psa oddają jutro do schroniska, bo nie nie mają transportu. Ta, jasne ???? Razem z Sebastianem zabraliśmy więc Nukę i przetransportowaliśmy do hoteliku. Pies jest w naprawdę złym stanie fizycznym i psychicznym. Zapchlona, prawdopodobnie zagrzybiona, wychudzona, na wszystko i wszystkich reaguje agresją, boi się dosłownie wszystkiego ???? Długa, bardzo długa droga przed nią... Serdecznie dziękuję wszystkim, którzy wpłacili coś na zrzutkę. Uratowaliście Nuce życie. Będę Was informować o jej dalszych losach.

  • Zobacz więcej

Wpłacający184

E
Elżbieta B.
1 000 zł
 
Dane ukryte
300 zł
AS
Agnieszka Sokolowska
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
JC
Jolanta Cieslak
200 zł
 
Dane ukryte
200 zł
AT
Anna Trzaska
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
EP
Ela Pelc
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze35

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

435 130 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?