Dla głuchego kotka który ślepnie ID: y5nsc7

Dla głuchego kotka który ślepnie ID: y5nsc7

1 915 zł z 4 500 zł

42%

1 915 zł

1 915 zł

z 4 500 zł

23 dni

23 dni

do końca

42

42

wspierających
42%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 6

  • Dzień dobry

    To ja Felek ,jestem już po pierwszej operacji zaćmy prawego oka. Moja zaćma jest wrodzona i skomplikowana ,niestety nie dało sie wstawić sztucznej soczewki ale podobno bez niej sobie i tak poradzę. Będę widział tylko troszkę inaczej  , bo soczewka odpowiada za akomodacje(strasznie trudne słowo).Najważniejsze jednak ,że będę widział.

    Mam być pod stała kontrolą miłego Pana lekarza okulisty i jak tylko będzie konieczne to zoperuje mi drugie oczko, bo ono tez jest popsute. Mam nadzieję ,że do tej pory uda mi się zebrać odpowiednią sumkę, bo tę co już uzbierałem to wydałem . Ania też troszkę dołożyła ale sama ma niewiele a kropelki ,zastrzyki i wizyty u miłego Pana kosztują.

    Jakoś sie trzymam choć szczęśliwy nie jestem ale wiem ,że to dla mojego dobra .

    Pozdrawiam wszystkich cichutko mrucząc.


    Czytaj więcej
  • of1820adafc60672.jpeg

    Czytaj więcej
  • l1e9895e3c771a21.jpeg

    Czytaj więcej
  • j0912ac1fdfd43c8.jpeg

    Czytaj więcej
  • m8d9c9e8eef904e3.jpeg

    Czytaj więcej
  • n31baf120391eb22.jpegsfe6a61bebcb0bf3.jpegmac84cc6a0f88d48.jpeg

    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Cześć jestem kot Feluś. Moja Ania uratowała mnie wraz z trójką mojego rodzeństwa z małej wioski pod Ostrołęką. Zostaliśmy osieroceni mając jakieś pięć tygodni , nikogo z ludzi na wsi nie interesował nasz los i pewnie czekała  nas śmierć .Moje zdrowe rodzeństwo szybko znalazło domki ,tylko mnie nikt nie chciał, bo jestem chory.

Na moje szczęście zostałem w domku Ani ,jestem tu kochany i rozpieszczany. Ania wiele już dla mnie zrobiła .Zabrała mnie do różnych lekarzy i strasznie męczyła ale ja wiem ,że to dla mojego dobra. Lekarze wyleczyli mi brzuszek ,pozbyli się wszystkich pasożytów a było ich strasznie dużo. Niestety nie dało się wyleczyć mojej głuchoty i tego ,że brakuje mi równowagi. Nie mogę sobie pobiegać i poskakać jak inne kotki ,bo się przewracam i mogę zrobić sobie kuku. Głuchota mi nie przeszkadza ,wiecie czasami jak nabroję i Ania krzyczy to nie muszę udawać ,że jej nie słyszę.

Rosłem sobie szczęśliwie aż do teraz, wydawało się ,że wszystko co najgorsze już za mną. Ale zły los upomniał się o mnie. Jakiś miesiąc temu moja opiekunka zauważyła, że dzieje się coś z moim prawym oczkiem i zabrała mnie do okulisty, diagnoza zaćma. Zaćma rozwija się w dwóch oczkach ale w jednym szybciej. Prawe jest już do operacji, widzę na nie tylko w jakiś czterdziestu procentach, lewe kwestia czasu kiedy też straci widzenie. Przecież ja mam dopiero 10 miesięcy!!! Jak mam dalej żyć głuchy i ślepy !?

Jestem załamany . Do tej pory na moje leczenie moja Ania wydała już dużo pieniążków i nie ma więcej a koszt operacji jest ogromny. Operacja jednego oczka to dwa tysiące złotych,plus koszty pooperacyjne.Lekarz mówi ,że mam mało czasu aby uratować wzrok.

PROSZĘ POMÓŻCIE MI chętnie bym sobie jeszcze popatrzył na ten świat.

Dziękuję

 

Wpłacający42

 
Dane ukryte
500 zł
D
Dogomania
160 zł
D
Dogomania
160 zł
N
Ninka
100 zł
AZ
Anna Zakrzewska
100 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
NZ
Natalia Zawiślak
50 zł
K
Katarzyna Ostrowska
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze5

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

537 156 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?