Pomoc Pani Urszuli w zapłacie należności na rzecz Banku
Pomoc Pani Urszuli w zapłacie należności na rzecz Banku
Nasi użytkownicy założyli 1 290 379 zrzutek i zebrali 1 523 140 836 zł
A ty na co dziś zbierasz?
Opis zrzutki
Szanowni Państwo,
Po raz pierwszy proszę o pomoc. Pani Urszula, którą reprezentuję jako pełnomocnik z urzędu w kilku sprawach, ma 74 lata. Mieszka w Solcu Kujawskim i mały domek, wybudowany dziesiątki lat temu metodą gospodarczą, z kawałkiem ogródka, kurami i dwoma psami, jest wszystkim, co posiada. Pani Urszula cierpi na wiele chorób, charakterystycznych dla osób w jej wieku. Porusza się z trudem, teraz już tylko w najbliższym otoczeniu domu. Utrzymuje się z emerytury wynoszącej 850 zł.
Pani Urszula mieszka z dwoma synami, którzy przez całe życie byli jej raczej ciężarem, niż pomocą. Jeden z nich w tym roku przeszedł dwa udary i wymaga stałej pomocy. Utrzymuje się z zasiłku z MOPS-u. Drugi jest czynnym alkoholikiem i nie pomaga matce w żaden sposób. Mąż Pani Urszuli zmarł wiele lat temu i od tego czasu musi sobie ona radzić zupełnie sama.
Kilka lat temu Pani Urszula wpadła w spiralę zadłużenia w firmach pożyczkowych. Umowy, które zawierała, były skrajnie nieuczciwe i za niewielkie środki uzyskane, była obciążana ogromnymi kosztami. Od kilku lat próbuję wyplątać ją z tych umów, czasem z powodzeniem, czasem niestety nie.
Dziś dowiedziałam się, że oddalono apelację w sprawie z powództwa PKO B.P. Wyrok przewiduje zapłatę zadłużenia w ratach po 100 zł, ale problem w tym, że raty będą należne od czerwca 2019r. Czyli w ciągu kilku dni Pani Uruszula będzie musiała jednorazowo wpłacić około 1.500 zł. Jest to dla niej kwota nieosiągalna. Jeżeli taka kwota nie zostanie wpłacona, Bank będzie mógł egzekwować od razu cały wyrok, czyli 22 tys. z odsetkami. Z doświadczenia wiem, że Bank nie odpuści dobrowolnie zapłaty i czeka jedynie, aby kwoty nie zostały wpłacone i by egzekwować od razu całość wyroku. W praktyce oznacza to zapewne egzekucję z jedynego majątku jaki Pani Uruszula posiada, czyli jej domu. Trudno sobie nawet wyobrazić, co się stanie z Panią Uruszulą w takim przypadku.
Dodam jeszcze, że Pani Urszula co miesiąc dobrowolnie wpłaca na rzecz wierzycieli poprzez komornika kwotę łącznie 600 zł, bo miała już wszczętą egzekucję z nieruchomości. Pomagał jej syn, do czasu, gdy dostał udaru. Obecnie syn jest całkowicie niesprawny i cały ciężar zapłaty Pani Urszula pokrywa z emerytury. Z pozostałych 300 zł Pani Urszula kupuje niezbędne leki i mało co zostaje na jedzenie. Gdyby nie pomoc ludzi oraz kilka kur i mały, przydomowy warzywniak, nie mieliby zwyczajnie co jeść.
Proszę zatem Państwa o szybką pomoc, która pozwoliłaby zapłacić należność na rzecz banku. Być może udałoby się zebrać trochę więcej, tak by zapłacić parę rat naprzód. Wiem, że możemy pomóc i serdecznie o to proszę.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.