35 kotów mieszka na 35 m2 ! Zbieramy na leczenie, kastrację, szczepienia, odrobaczenie.
35 kotów mieszka na 35 m2 ! Zbieramy na leczenie, kastrację, szczepienia, odrobaczenie.
Aktualności1
-
Przedstawiamy koty - 1. Funio - opis + zdjęcie w Opisie zbiórki (pierwsza zakładka).
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki

Nieopodal Łodzi, w jednym z ościennych miast mieszkają dobrzy ludzie, małżeństwo, wrażliwi na los zwierząt. Od zawsze ratowali bezdomne, porzucone i niechciane koty. Zabierali je do domu do swoich 35 m2, dając im dach nad głową i miskę jedzenia. I tak z upływem czasu kotów, w tym małym mieszkaniu, zamieszkało 35 kotów. Brakowało środków finansowych na kastracje, więc kotki zabezpieczano tylko lekami zatrzymującymi ruję, a kocurów nie kastrowano. W takim skupisku o choroby nie trudno. Koty chorują, jedne zarażają się od drugich, a na leczenie nie ma środków. I tak koło się zamyka…
Trafiliśmy w to miejsce przypadkiem. Nasza wolontariuszka odebrała telefon z prośbą o pomoc dla rzekomo ciężarnej kotki, która nie mogła się okocić. Pani była zrozpaczona, ponieważ jej mąż ciężko zachorował i krążyła między domem, a szpitalem. Pojechaliśmy i zabraliśmy wspomnianą kotkę, a także najbardziej chorego z całego stada kocura Funia i maleńką, młodą kotkę Frotkę. Kotka, w sprawie, której Pani do nas dzwoniła, nie była w ciąży, niestety zachorowała na FIP i decyzją weterynarza skrócono jej cierpienia.




Obecnie Funio jest pod opieką naszej Fundacji, a Frotka pojechała już do nowego domu, ale tam na miejscu zostały jeszcze 32 koty czekające na naszą pomoc. Nie jesteśmy w stanie sami udźwignąć takiego ciężaru finansowego. Musimy je wszystkie wyleczyć, odrobaczyć, zaszczepić, wykastrować. Dodatkowo zbieramy fundusze na karmę suchą i mokrą oraz żwirek. Następnie większości z nich chcemy znaleźć nowe domy, na co obecni właściciele wyrazili zgodę.
Spójrzcie na zdjęcia główne zbiórki – to nie jest fotomontaż. Więcej słów chyba nie trzeba…


Aktualizacja - przedstawiamy koty
Niestety Marta jest już za Tęczowym Mostem ;(
Marta - ciężko choradługowłosa piękność
Po zamieszczeniu apelu o pomoc dla kociaków z Pabianic, skontaktowała się z nami Pani Paulina, która była zdecydowana dać dom tymczasowy długowłosej kotce – Marcie. Zupełnie niespodziewanie poszczęściło się też innej kotce ze stada, Psotce, którą Pani Paulina i jej mąż zdecydowali się adoptować. Marta początkowo była bardzo wystraszona, stopniowo jednak otwierała się na nową rzeczywistość i nowych opiekunów. Radość, niestety, nie trwała długo...

4 września stan Tusi
nagle się pogorszył
i był na tyle niepokojący, że kotka została zabrana do weterynarza.
Brak apetytu
,
wysoka temperatura
, fatalne wyniki badania krwi i finalnie
podejrzenie białaczki
spowodowały, że Marta musiała zostać w lecznicy. Kotce ponownie pobrano krew i wysłano do analizy pod kątem kociej białaczki. Wynik na szczęście był
ujemny
, ale u Marty stwierdzono
przewlekłą niewydolność nerek
. Wszyscy wiemy, co to oznacza… Marta to kot
wymagający specjalnej opieki
i na chwilę obecną zostaje z nami. Mamy nadzieję, że
leki
, które otrzymuje i odpowiednia
dieta
poprawią jej kondycję. Tusia jest
młodą kotką
dlatego są szanse, że mając
odpowiednią opiekę
będzie jeszcze
długo żyła
.

Marta
Czeka na odpowiedzialny dom.

Psotka
Już w domu :)
Trzymam kciuki za znalezienie dobrych domów kotom, które ich potrzebują.
Serdecznie dziękujemy za wsparcie. Mamy nadzieję znaleźć im dobre domy, takie na zawsze <3
Wspieram