PRALKA DLA SCHOROWANEGO WDOWCA BEZ JEDYNYCH SPODNI
PRALKA DLA SCHOROWANEGO WDOWCA BEZ JEDYNYCH SPODNI
Opis zrzutki
Pan Tadeusz to bardzo schorowany wdowiec, który dotąd zmaga się ze stratą ukochanej żony w tragicznych okolicznościach. Kilkanaście miesięcy temu ta drobna, zaledwie pięćdziesięciokilogramowa kobieta została dosłownie zmiażdżona przez siedmiotonową ciężarówkę. I to panu Tadeuszowi przyszło spróbować zidentyfikować żonę.
Pan Tadeusz zmaga się od tego czasu z depresją, ciężkim nadciśnieniem, zaawansowaną cukrzycą, ale też z trudną codziennością. Z 1.200 zł emerytury trzeba opłacić mieszkanie, leki, w tym specjalistyczną insulinę, na jedzenie nie zostaje już za wiele. Zadzwonił na nasz Telefon wsparcia dla Seniorów 22 350 69 44, kiedy już od wielu dni jadł jedynie chleb z masłem.
Ze wsparciem żywieniowym pana Tadeusza sobie radzimy, w sprawach medycznych pomaga pani doktor z naszego zespołu, ale zepsuta stara pralka, to już duże wyzwanie. Pan Tadeusz próbował sobie radzić i prał 2 miesiące ręcznie. Jednak w piątek pośliznął się na resztkach śniegu, wpadł do kałuży pełnej brudnej wody i błota. Zanim się znalazł ktoś, kto mu pomógł wstać, leżał w tym 10 minut – jego sprawność ruchowa jest również bardzo ograniczona. Kiedy mu przyszło uprać porządnie wybrudzone błotem spodnie okazało się, że nie daje sobie z tym rady. Spodnie zostały zniszczone i szybko załatwiliśmy z darów choć jedną parę zastępczych.
Pralka ma w małym mieszkaniu jedyne miejsce – wnękę o szerokości 40cm z dostępem od góry i taką chcemy kupić, z dowozem i odbiorem starej.
Koszt to ok. 1.000 zł.
Do ośrodka pomocy społecznej się nawet nie próbujemy zwrócić – rejonowy ośrodek stwierdził, że 1.200 zł to duży dochód i jako „pomoc” zaproponował panu Tadeuszowi ponoć częściowo płatną codzienną zupę w jadłodajni za 250zł na miesiąc, czyli 8zł za talerz zupy dziennie. Dodam, że 250zł to ponad jedna piąta całych dochodów pana Tadeusza.
Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę.