Spełnijmy marzenie niepełnosprawnego Sławka ID: ymuyvd

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

10 875 zł z 25 000 zł

43%

10 875 zł

z 25 000 zł

26 dni

do końca

182

wspierających
43%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

„Człowiek wart jest tyle ile uczynił dobra dla innych” Wszyscy razem możemy zmienić wszystko, spełniać marzenia swoje i innych.

Witajcie szlachetni Zrzutkowicze !

Nazywam się Sławek Akimow

ymuyvd-933c921b.png

W razie wątpliwości rower na którym jestem na zdjęciu nie jest mój- znajomy pozwolił mi spróbować :)

ymuyvd-13d13e6f.png

Od najmłodszych lat byłem aktywnym sportowcem amatorem. Trenowałem kulturystykę, pływanie, siatkówkę plażową i kolarstwo.

Kochałem swoje aktywne życie :)

ymuyvd-c7860840.png

ymuyvd-7f7f4bea.png

ymuyvd-4e3398a0.png

ymuyvd-125a45.png

ymuyvd-0deb8b83.png

ymuyvd-fdcd7d2f.png

ymuyvd-3c5083c9.png

Minęło już ponad 5 lat od mojego tragicznego w skutkach wypadku rowerowego. Podczas treningu przygotowawczego do zbliżającego się wtedy wyścigu kolarskiego pechowy zbieg okoliczności i baaaach.

Wypadek, którego skutkiem jest całkowite przerwanie rdzenia kręgowego na poziomie szyjnym i porażenie czterokończynowe.

Od szyi w dół jestem sparaliżowany. Kompletnie nie mam władzy nad swoim ciałem. Uwierz mi na słowo, okropne uczucie nie czuć swojego ciała i nie móc nim poruszać mimo największych wysiłków. Jedynie moje ręce pozostały w niewielkiej części sprawne choć też w znacznym stopniu sparaliżowane. Nie mam władzy w obu dłoniach, natomiast w prawej ręce porażenie obejmuje większość mięśni więc jest jeszcze mniej sprawna.

ymuyvd-b1bdb9.png

ymuyvd-c92976.png

14-miesięczny Etap walki o ŻYCIE

14 miesięcy pobytu w szpitalach walcząc o życie i zmagając się z nieustającą gorączką dochodzącą do 41 stopni, której lekarze nie mogli zbić za pomocą leków było ogromnym obciążeniem dla mojego organizmu i psychiki. Po ciągłej walce z bardzo różnymi myślami, przejściu 4 skomplikowanych operacji na kręgosłupie i szyi, w końcu wróciłem do domu.

ymuyvd-61d7a52.png

Początkowo byłem szczęśliwy i pełen euforii, kiedy opadły pierwsze emocje oczywiste stało się to, że to dopiero początek drogi i ciężki czas próby dla mnie i moich najbliższych.Po wypadku oprócz zdrowia straciłem prawie wszystkich kolegów i przyjaciół. Zostałem ze swoją niepełnosprawnością w gronie najbliższej rodziny i garstki głównie nowych znajomych i przyjaciół.

Mój wypadek jak granat z opóźnionym zapłonem rozniósł na szczątki niemal wszystko co w życiu kochałem. Z opóźnionym zapłonem, bo o ile fizyczne skutki były widoczne natychmiast, to psychika przyjmowała to co się wydarzyło i wszystkie tego skutki z opóźnieniem. Do dzisiaj nie jestem w stanie pogodzić się z tym co straciłem, jak wyglądam, jak dużo mam ograniczeń i jakich marzeń nigdy nie będę w stanie spełnić. Pracuję ciężko żeby nauczyć się sobie radzić z codziennymi wyzwaniami pomimo fizycznych ograniczeń i powikłań poszpitalnych. Wymaga to ode mnie wiele pracy, czasu i cierpliwości, ale uważam ze warto walczyć do końca. Psychika jest kluczowym elementem radzenia sobie w tej sytuacji.

ymuyvd-70d5900a.png

Po latach starań, ciągłego pracowania nad natłokiem myśli, tłumaczenia sobie, że można żyć dobrze w takim stanie, szukania pozytywów i wypierania smutku- teraz już wiem. Nie jestem w stanie psychicznie dobrze funkcjonować bez miłości, a taką miłością był dla mnie sport.

Wiele osób, które spotkałem na swojej drodze po wypadku i które usłyszały co się wydarzyło, w jakich okolicznościach oraz o tym że marzę żeby wrócić na rower i znowu zacząć trenować namawiało mnie do założenia zbiórki na ten cel.

Właśnie skończyłem 30 lat i poczułem że jak nie teraz to chyba już nigdy. Życie płynie jak szalone co na pewno Ty też odczuwasz na własnej skórze. Od samego zastanawiania się i marzenia nic się nie zmieni, nic dobrego się nie wydarzy. Mrugnięcie okiem i będzie za późno żeby spróbować wrócić do tego co kocham i za czym tęsknię każdego dnia swojego skomplikowanego życia. Marzę o kupnie roweru ręcznego tzw. Handbike.

ymuyvd-62321002.png

Rehabilitacja

Koszty turnusów rehabilitacyjnych i rehabilitacji domowej oraz leków i medykamentów liczone w tysiącach złotych miesięcznie znacznie przekraczają moje możliwości finansowe. Na szczęście z pomocą przychodzą dobrzy ludzie przekazując 1% podatku, zbierający nakrętki plastikowe, darczyńcy.

Nie mogę zrezygnować z leków i medykamentów oraz rehabilitacji która utrzymuje mnie w obecnym dość dobrym stanie fizycznym a w związku z tym nie stać mnie na zakup roweru ręcznego "handbike".

ymuyvd-56b99a9b.png

ymuyvd-a3abc147.png

Spełniamy Marzenia

Wszyscy razem możemy zmienić wszystko, możemy spełniać marzenia swoje i innych, ratować życia, innym ulżyć w cierpieniu czy zapewnić leczenie bądź rehabilitację. Czasami warto się z tym zmierzyć, spojrzeć głęboko w swoje wnętrze, zatrzymać się, przebudować swoje wartości. Myślę że każdy może wynieść z takiego działania coś pozytywnego dla siebie, poczuć się lepszym, szlachetniejszym. Ja do nie dawna też byłem sprawnym i wesołym człowiekiem.

Nikt nie wie co go czeka w przyszłości.

Mam nadzieję że ta chwila refleksji sprawi, iż będziesz skłonny dorzucić cegiełkę na spełnienie mojego marzenia.

Obok szczerych życzeń powrotu do zdrowia fizycznego które dostaję co roku pragnę, abyś w ten okrągły jubileusz przyczynił się do jego poprawy poprzez możliwość powrotu do sportu który kochałem, powrotu dawnego, zawsze pozytywnie nastawionego do życia Sławka ;)

Możesz to uczynić dzięki wsparciu tej sportowej inicjatywy :)

ymuyvd-ba6923a7.png

sławek :)

Dziękuję bardzo za pomoc

ymuyvd-7a5c2573.png

MASZ CHĘĆ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ O MOJEJ HISTORII?

Moja historia

Wpłacający182

 
Dane ukryte
25 zł
E
Eli
100 zł
LB
Lidia Bąk
100 zł
 
Dane ukryte
25 zł
AT
Adam Tondel
ukryta
 
Dane ukryte
25 zł
G
Gola
100 zł
 
Dane ukryte
100 zł
 
Dane ukryte
50 zł
J
Jurko
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze27

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

394 798 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?