Walczymy z babeszjozą ID: yse4cd

Walczymy z babeszjozą ID: yse4cd

2 051 zł z 2 000 zł

102%

2 051 zł

2 051 zł

z 2 000 zł

zakończona

zakończona

11.10.2019r

35

35

wspierających
102%
Wpłać na zrzutkę

Aktualności 4

  • Przed Chawerem kolejna noc w klinice. Wyniki krwi są już w normie. Pojawiły się jednak okropne bóle mięśni, wynikające najprawdopodobniej z zakwaszenia organizmu. "Chawer jest bardzo płaczliwy. Nie można go nawet pogłaskać. Boli go każdy dotyk. Strasznie płacze" - mówi pani doktor. By złagodzić dolegliwości, szczeniak jest na środkach przeciwbólowych. Ma też masaże i rehabilitację. Przed nim kolejna noc w klinice.
    Czytaj więcej
  • Dobre wieści! Chawer, jak powiedziała przed chwilą pani doktor, "powstał z martwych"! Piesek zaczął sam wstawać, chodzić, jeść. Żółtaczka ustępuje. Skóra się zdrowo zaróżawia. Mocz jest już trochę bledszy i rzadszy. Wyniki krwi są dużo lepsze. Zostawiamy go na kolejną dobę w klinice. Koszt pobytu za dobę to 160 zł + koszt leków i zabiegów. Walczymy o nowe życie dla Chawera!
    Czytaj więcej
  • Drugie przetoczenie krwi przebiegło pomyślnie :) Chawer zaczął podnosić sam głowę. Jest z nim kontakt. Walczymy dalej :) Jutro poznamy wyniki badań krwi.
    Czytaj więcej
  • Uśpienie czy kolejne przetoczenie krwi? Właśnie stanęliśmy przed tym dylematem... W południe odebraliśmy telefon z kliniki. Stan pieska wciąż jest ciężki. W nocy miał przetaczaną krew. Zabieg po trzech godzinach przerwano, ponieważ pies dostał wysokiej temperatury. Lekarze musieli zająć się zbijaniem gorączki. Chawer, tak daliśmy mu na imię, przeżył noc :) Jego stan wciąż jest krytyczny, ale... Temperatura jest praktycznie w normie. Zwiększyło się natlenienie krwi. Powiększyły się węzły chłonne, co oznacza, że organizm podjął walkę z chorobą. Zwalczając pasożyta, niszczy jednak także swoje komórki. Zadano nam pytanie, co robimy dalej. W grę wchodzi kolejne przetaczanie krwi lub uśpienie... Przetaczamy! Podjęliśmy tą decyzję, dzięki Wam! Dzięki Waszemu wsparciu finansowemu! Dziękujemy!
    Czytaj więcej

Opis zrzutki

Zbieramy forsę na leczenie szczeniaka, którego znaleźliśmy kilka dni temu porzuconego przy drodze! Okazało się, że ma babeszjozę. Potrzebuje kosztownego leczenia (m.in. przetaczania krwi i całodobowej opieki weterynaryjnej). Jego stan jest krytyczny... Mimo to (być może wbrew rozsądkowi), postanowiliśmy WALCZYĆ o jego ŻYCIE! Dajmy mu drugą szansę!

Porzucony i niechciany

Kilka dni temu znaleźliśmy porzuconego przy ruchliwej trasie szczeniaka. Objeździlismy sąsiednie miejscowości w poszukiwaniu jego właściciela. W tamtych okolicach nikomu jednak szczeniak nie zaginął. Pytaliśmy w domach i sklepach... Nikt go nie szukał, nikt o niego nie pytał, nikt go nie chciał.

Wzięliśmy go ze sobą :)

Smutny i wycofany

Szczeniak od początku nie zachowywał się jak typowy szczeniak. Nie biegał, nie szczekał, nie merdał radośnie ogonkiem. Był wystraszony, snuł się po domu ze spuszczoną głową, chował się po kątach. Po jednym dniu przestał jeść. Myśleliśmy, że to syndrom porzucenia albo efekt odrobaczania.

Myliliśmy się...

Po dwóch dniach stan pieska pogorszył się. Przestał pić, zaczął wymiotować. Po wstępnych badaniach u weterynarza okazało się, że ma babeszjozę. To śmiertelna choroba wywołana przez kleszcze, która niszczy czerwone krwinki, atakuje wątrobę i nerki.

"Dziwię się, że ten pies jeszcze żyje" - usłyszeliśmy od lekarza. Morfologia krwi psa była tragiczna.

Waleczny jak lew

Mimo podanych leków, stan pieska z godziny na godzinę się pogarszał... Weterynarz nie wykazywał chęci dalszej walki o jego życie.

Przenieśliśmy zwierzaka do renomowanej kliniki weterynaryjnej, gdzie pies ma zapewnioną całodobową opiekę specjalistyczną.

Obecnie ma przetaczaną krew.

"Stan psa jest krytyczny. Jego krew jest jak kompot. Praktycznie nie ma w niej czerwonych płytek krwi. To niewiarygodne, że żyje" - usłyszeliśmy kolejny raz.

Koszty leczenia są naprawdę wysokie... (na ten moment wydaliśmy już ponad 950 zł), a to dopiero początek góry lodowej... Szczerze mówiąc, nie stać nas na to leczenie... ale jakoś nie jesteśmy w stanie, by zrezygnować z walki o życie tego malucha. Chcemy dać mu szansę...

dlatego bardzo prosimy Was o wsparcie!

Wpłacający35

PM
Piotr Mikolajczak
600 zł
AK
Anna Krawczyk
200 zł
S
Szymon Białek
100 zł
S
sergiusz
100 zł
 
Kamila
100 zł
F
Filip
100 zł
PB
Paweł Bluma
100 zł
P
Paweł
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
JZ
Jan Zawadzki
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze1

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

537 139 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?