Opis zrzutki

Nazywam się Rafał Mazurowski, mam 54 lata i niemal całe swoje życie związałem ze sportami walki. Dziś jednak przyszło mi stoczyć walkę zupełnie inną niż wszystkie dotychczasowe — walkę o własną sprawność i możliwość dalszego wykonywania pracy, która od wielu lat jest jednocześnie moją pasją i życiową misją.

Swoją przygodę ze sztukami walki rozpocząłem jako nastolatek. Najpierw było karate, później kung-fu, aż w końcu kickboxing, który na dobre stał się częścią mojego życia.

Jako zawodnik zdobywałem medale na zawodach ogólnopolskich. Z czasem jednak zrozumiałem, że jeszcze większą satysfakcję niż własne zwycięstwa daje mi przekazywanie wiedzy innym. Zdobyłem kwalifikacje instruktora kickboxingu, a następnie również boksu i rozpocząłem drogę trenerską.

To właśnie jako trener odniosłem swoje największe sukcesy.

OD ZAWODNIKA DO TRENERA MISTRZÓW

Od 2006 roku prowadzę CSW Champion Lubawa — klub, który reaktywowałem po wcześniejszej działalności Miejsko-Gminnego Ludowego Klubu Kickboxingu w Lubawie. Od samego początku jestem jego głównym trenerem.

Przez te wszystkie lata przez salę treningową przewinęło się wielu młodych ludzi. Jedni trenowali rekreacyjnie, inni postanowili sprawdzić się w sporcie wyczynowym. Miałem ogromne szczęście i zaszczyt wychować zawodników zdobywających tytuły mistrzów Polski, ale również odnoszących sukcesy na najważniejszych imprezach międzynarodowych.

Moi podopieczni zdobywali tytuły mistrzów świata i Europy, Puchary Świata oraz wiele medali mistrzostw Europy i świata.

W 2013 roku powierzono mi funkcję trenera Kadry Narodowej Kadetów w formule Kick Light. Był to dla mnie ogromny zaszczyt, ale również odpowiedzialność.

Wraz z reprezentantami Polski odnosiliśmy sukcesy podczas mistrzostw świata i Europy. Szczególnie zapisał się w mojej pamięci rok 2014, kiedy aż 10 zawodników z mojego lubawskiego teamu reprezentowało Polskę w kadrze narodowej.

Za każdym z tych medali kryły się setki godzin treningów, wyrzeczeń, wyjazdów i wspólnej pracy.

Nigdy jednak nie uważałem, że najważniejsze są same medale.

Najważniejsi zawsze byli ludzie.

Sport potrafi nauczyć młodego człowieka dyscypliny, odpowiedzialności, szacunku, pokory i podnoszenia się po porażkach. Przez lata starałem się przekazywać swoim zawodnikom nie tylko technikę walki, ale również wartości, które mogą zabrać ze sobą poza salę treningową.

DZIŚ TO JA POTRZEBUJĘ POMOCY

Przez wiele lat moje ciało pozwalało mi trenować, demonstrować techniki i aktywnie uczestniczyć w przygotowaniach zawodników.

Niestety problemy z biodrami zaczęły coraz bardziej ograniczać moje możliwości.

Dziś zmagam się z zaawansowanymi zmianami zwyrodnieniowymi obu bioder. Stan zdrowia sprawił również, że podjąłem trudną decyzję o rezygnacji z funkcji trenera Kadry Narodowej.

Uznałem, że skoro nie jestem już w stanie pracować z reprezentantami z taką sprawnością i zaangażowaniem fizycznym, jakich sam od siebie wymagam, powinienem ustąpić miejsca innym.

Z kickboxingu jednak nie chcę rezygnować.

Wciąż mam wiedzę, doświadczenie i ogromną chęć pracy z kolejnymi pokoleniami młodych zawodników. Brakuje mi jednego — sprawnych bioder.

SZANSĄ JEST KAPOPLASTYKA

Po konsultacji ortopedycznej pojawiła się dla mnie realna szansa na odzyskanie wysokiej sprawności — operacja metodą kapoplastyki stawu biodrowego.

Zabieg miałby zostać przeprowadzony przez dr. Jacka Laskowskiego, ortopedę posiadającego duże doświadczenie w tego rodzaju leczeniu.

Ponieważ zaawansowane zmiany dotyczą obu bioder, potrzebuję dwóch operacji.

Koszt jednej z nich wynosi około:

45 000 zł

Oznacza to około:

90 000 zł za operacje obu bioder

Do tej kwoty dochodzą jeszcze koszty rehabilitacji i całego procesu powrotu do sprawności.

To ogromna suma, której samodzielne zgromadzenie jest dla mnie bardzo trudne.

Dlatego dziś, choć przez większość życia to ja starałem się wspierać innych w realizowaniu ich sportowych marzeń, sam zwracam się z prośbą o pomoc.

CHCĘ JESZCZE WRÓCIĆ NA MATĘ

Nie zbieram pieniędzy po to, aby zdobyć kolejny medal.

Swoje medale już zdobyłem. Jeszcze więcej zdobyli moi wychowankowie.

Chciałbym natomiast odzyskać sprawność, aby móc ponownie swobodnie stanąć na sali treningowej, założyć rękawice, pokazać młodemu zawodnikowi technikę, poprawić jego kopnięcie i przygotować kolejne pokolenia do sportowych wyzwań.

Mam 54 lata, ale nie czuję, że moja droga trenerska powinna już dobiegać końca.

Mam jeszcze wiele do przekazania.

Wiedza zdobywana przez dziesięciolecia ma największą wartość wtedy, kiedy można przekazać ją dalej.

Dlatego proszę o pomoc w sfinansowaniu operacji obu bioder oraz późniejszej rehabilitacji.

Każda wpłata przybliża mnie do odzyskania sprawności.

Jeżeli nie możesz wesprzeć zbiórki finansowo, ogromną pomocą będzie również jej udostępnienie. Być może dzięki temu informacja dotrze do osoby, która zechce dołożyć swoją cegiełkę.

Przez wiele lat stałem w narożniku swoich zawodników, pomagając im wtedy, kiedy trzeba było znaleźć siłę na jeszcze jedną rundę.

Dziś sam znalazłem się w takim narożniku.

I wierzę, że przede mną jest jeszcze niejedna runda.

Chcę wrócić na matę.

Chcę dalej trenować.

Chcę nadal przekazywać młodym ludziom to, czego przez całe życie nauczyły mnie sporty walki.

Jeżeli możecie mi w tym pomóc — będę ogromnie wdzięczny.

Rafał Mazurowski

Trener kickboxingu i boksu

CSW Champion Lubawa

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez