Walka o zdrowie Oskara
Walka o zdrowie Oskara
Aktualności2
-
Dziękujemy Wszystkim z całego serca ♥️ za wsparcie, słowa otuchy i ogrom pozytywnej energii. To na pewno dodaje mocy do walki. Aktualnie jesteśmy pod opieką Fundacji Cancer Fighters, walczymy dalej i się nie poddajemy.
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Nasze życie a szczególnie mojego 16-letniego syna, od 23 stycznia powoli ale sukcesywnie zaczęło przewracać się do góry nogami. Zwykły ból nogi, który z dnia na dzień zmieniał swoją siłę okazał się dla nas „wyrokiem”. Od pierwszych podejrzeń na SORZe przez lekarza na dyżurze ortopedyczno – urazowym w Lubinie do diagnostyki we Wrocławskim szpitalu i w oczekiwaniu na wynik biopsji kości.
Oczywiście bóle, które zaczęły się nasilać z dnia na dzień wystąpiły około 2 tygodnie wcześniej, ale kto przypuszczał ,że zwiastują tak złośliwy i agresywny nowotwór jakim jest osteorcaoma type hight grade blastooma – kostniakomięsak wysokiej złośliwości.
Zdrowemu, wysportowanemu, trenującemu nastolatkowi w ciągu miesiąca świat się zawalił. Ból od delikatnego w szybkim tempie przeszedł do bólu, który nie pozwala w tej chwili na jakikolwiek wysiłek. Leki przeciwbólowe pierwszego rzutu z drabiny analgetycznej przestały działać, wprowadzono przez zespół anestezjologiczny leki opioidowe wraz z lekami wyciszającymi syna, ponieważ z bólu nie śpi, stracił apetyt i jego jedynym życiem jest aktualnie leżenie i zrobienie dosłownie 5 kroków w stabilizatorze, o kulach a i tak z wielkim wysiłkiem do toalety. Na nogę trzeba bardzo uważać, nie obciążać jej ani na niej nie stawać, ponieważ przez rozległość guza może dojść do patologicznego złamania a to jeszcze bardziej skomplikuje sprawę leczenia. Z racji promieniowania bólu i jego rozległości na dzień dzisiejszy syn tylko leży w łóżku i czasami usiądzie ale niestety nie na długo.
Po aktualnych hospitalizacjach i konsultacjach rozpoczynamy leczenie:
- chemia przedoperacyjna cykl około 12 tygodni, po której trzeba wykonać badania na ile nowotwór zareagował na pierwszy etap leczenia
- decyzja o rozległości zabiegu operacyjnego – endoproteza lub amputacja
- chemia pooperacyjna, kolejne badania, rehabilitacja i fizjoterapia
Niestety nikt nie jest w stanie nam zagwarantować, że nie pojawią się przerzuty podczas leczenia, że nie dojdzie do amputacji, że po ukończonym leczeniu do roku czasu nowotwór nie wróci. Jest to rzadki nowotwór, agresywny i bardzo nie przewidywalny.
Sama wychowuję dwójkę dzieci i na co dzień zmagam się z wieloma trudami życia to teraz mój, nasz świat legł w gruzach. Tato Oskara oczywiście wspiera nas w tym ciężkim czasie i możemy na niego liczyć.
Jako matka zawsze starałam się radzić sobie sama mimo wszelkich przeciwności ale tym razem muszę wraz z jego tatą schować dumę do kieszeni bo wiemy już, że czeka nas bardzo długa i trudna droga i każda choćby najmniejsza pomoc pozwoli choć trochę nie myśleć jak człowiek da radę finansowo tylko skupić się przede wszystkim na Oskarze i jego siostrze, która coraz bardziej przeżywa nieobecności brata w domu...
Oskar wierzę w Ciebie, dasz radę, dużo siły dla Ciebie i dla mamy❤️❤️❤️, Dorota z Wrocławia
Oskar trzymamy kciuki powodzenia Chłopaku ❤️❤️❤️ Dużo zdrówka 💙
Dużo zdrówka!
Powodzenia Oskar !
Jesteśmy z Tobą Trzymaj się