id: yypf54

Pomóż mi wrócić do pełni życia i pracy zawodowej.

Pomóż mi wrócić do pełni życia i pracy zawodowej.

Nasi użytkownicy założyli 1 155 710 zrzutek i zebrali 1 199 757 510 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

 Był spokojny, marcowy wieczór. Szykowałam się na intensywny poniedziałek w pracy i położyłam się spać w tę niedzielę nieco wcześniej.

Wszystko zaczęło się o 2.20 w nocy. We śnie dostałam nagłego ataku, którego przebieg był bardzo dramatyczny. Straciłam przytomność, nie mogłam oddychać, dusiłam się. Mój mąż Arek myślał, że to zawał, będąc w totalnym szoku podjął reanimację, którą prowadził do czasu odzyskania przeze mnie oddechu i wezwał pogotowie. Po odzyskaniu przytomności okazało się, że nie potrafię mówić i straciłam pamięć. Do dzisiaj nie pamiętam niczego z tej nocy…


Mam na imię Edyta. Mam 51 lat. Jestem nauczycielem wspomagającym w Technikum Ekonomicznym w Tychach. Pracuję z młodzieżą dotkniętą zespołem Aspergera. Pomagam im w zdobyciu zawodu i zdaniu egzaminu maturalnego.


Mój świat legł w gruzach w noc tego ataku. Przed nim czułam się zupełnie zdrowa. W szpitalu na oddziale neurologii po wykonaniu szeregu badań diagnostycznych, okazało się że mam guza mózgu wielkości piłeczki do ping-ponga, umiejscowionego za prawym okiem (guz skrzydła małego kości klinowej po stronie prawej) oraz bardzo duży obrzęk mózgu, i że konieczna jest operacja ratująca życie.

Był to dla mnie i mojej rodziny ogromny szok. Jak to możliwe? Nie miałam wcześniej żadnych niepokojących objawów. Mimo szokującej diagnozy byłam pełna nadziei na powrót do zdrowia.


SpTbHehoB3d0GD3l.png

Niestety operacja, która pierwotnie miała być w miarę bezpieczna okazała się bardzo inwazyjna. Po operacji okazało się, że dostałam głębokiego piramidowego niedowładu lewostronnego ciała. Stałam się osobą leżącą, całkowicie zależną od innych. Miałam poważne czasowe problemy ze wzrokiem, bałam się że zupełnie go stracę. Załamałam się kompletnie. Bałam się, że już nigdy nie zobaczę twarzy mojego ukochanego syna i męża. Słyszałam, co dzieje się dookoła, ale nie mogłam się poruszać i mówić. To było jak koszmar na jawie. Trwało to kilka bardzo długich dni. Straciłam nadzieję na poprawę, jednak później z dnia na dzień mój stan zaczął się bardzo powoli poprawiać. Stopniowo poprawiał się mój wzrok i umiejętność mówienia, ale nadal nie potrafię chodzić, mam całkowicie bezwładną lewą rękę oraz bardzo silne bóle neuropatyczne lewej ręki i nogi. Uczę się chodzić na nowo. Nieustannie pomaga mi mój mąż i cała rodzina.

Marzę o powrocie do zdrowia, pełnej sprawności i powrocie do pracy zawodowej. Pomimo ciągłego bólu, walczę o zdrowie, ćwiczę. Powrót do zdrowia uzależniony jest od codziennej, intensywnej specjalistycznej rehabilitacji neurologicznej, której koszt znacząco przekracza możliwości finansowe, którymi dysponuję.


xt25r2huXLe0CvQU.jpg

Mój czas rehabilitacji na Oddziale Szpitalnym w Ustroniu dobiegł końca. Po 4 miesiącach pobytu w Ustroniu jestem w stanie samodzielnie siedzieć. Przy pomocy osób trzecich próbuję stawiać pierwsze kroki. Obecnie kontynuuję rehabilitację w Ośrodku Rehabilitacji Neurologicznej, która niestety jest bardzo kosztowna i nie jest refundowana. Jeśli nie będę mogła kontynuować niezbędnych zabiegów ze specjalistycznym sprzętem, dojdzie do trwałego przykurczu mięśni i stracę szansę na powrót do zdrowia.


Ci76hFpcA9Gc6AAe.jpg

Dlatego zwracam się o pomoc. Każda złotówka ma znaczenie.

Proszę wesprzyj moją rehabilitację i pomóż mi wrócić do zdrowia.


Dziękuje serdecznie,


Edyta

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Ta zrzutka nie ma jeszcze opisu.

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 544

preloader

Komentarze 36

 
2500 znaków