Na operację zamknięcia przepukliny
Na operację zamknięcia przepukliny
Opis zrzutki
Mały James wykrzyczał sobie pomoc... Pod koniec września kocia mama najprawdopodobniej zgubiła dwumiesięcznego wtedy malucha koło stacji SKM Politechnika. Kociak płakał 2 dni, był widziany i słyszany przez przechodniów. Ktoś zgłosił sytuację do fundacji, która nie miała ani grama miejsca, ktoś inny wrzucił post na Zaginione/znalezione zwierzęta - Trójmiasto i woj. pomorskie... I tak oto maluch mieszka teraz u mnie, a razem z koleżankami mamy jeszcze kilkunastu innych podopiecznych.
Początkowo pojawił się problem z oczkami, później ujawniła się przepuklina blisko serduszka. James jest już po operacji - przepuklina została zamknięta, udało się przepchać jeden prawy kanalik, lewe są zrośnięte. Przy okazji kastracja. Wszystko to, razem z badaniami, kosztowało blisko tysiąc zł. Przed nami jeszcze kontrola, zdjęcie szwów, drugie i trzecie szczepienie. I oczywiście utrzymanie do czasu adopcji. Pomożecie?


