Pomóżcie wygrać mi z chorobą ID: z5wu9h

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

9 497 zł z 50 000 zł

18%

9 497 zł

z 50 000 zł

zakończona

09.10.2019r

97

wspierających
18%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Mam na imię Bożena mam 54 lata moja historia z Rakiem zaczęła się 3 dni po moich 50 urodzinach kiedy to wyczułam guz wielkości piłeczki do ping-ponga w lewej piersi. Wykonałam USG z którego nie dowiedziałam się nic po za tym że mój guz jest latający i może być to zwykły włókniak. Nie przejęłam się tym i nadal starałam się normalnie żyć aż do momentu gdy pojawił się kolejny guz w węźle chłonnym. Potem była biopsja cienkoigłowa z której wyszło że mam komórki nowotworowe, wypierałam chorobę i w dalszym ciągu starałam się normalnie żyć biorąc duże ilości witamin i suplementów przeciw nowotworowych. Po biopsji guz zaczął rosnąć w oczach i szybko stał się nieoperacyjny. Kolejna biopsja gruboigłowa , wycinek wykazał nowotwór złośliwy potrójnie ujemny w 4 stadium. Onkolog odebrał mi nadzieję, została tylko chemia. Guz po biopsji zaczął dalej rosnąć nie pozwalał mi normalnie funkcjonować. Od momentu diagnostyki do rozpoczęcia chemioterapii guz zaczął się rozpadać. Chemia którą przyjełam wyniszczyła tylko mój organizm guz który był w węźle chłonnym pozostał bez zmian guz w piersi po rozpadzie pozostawił małego guzka bardzo twardego i bolesnego. W lipcu tego roku guz w węźle bardzo szybko zaczął się powiększać w miesiąc otwarła się skóra pod pachą gdzie wyrósł ogromny kalafior. Opatrunki bardzo dużo kosztują, wlewy z witaminy C, suplementy i witaminy które pomogły przy pierwszym guzie też, do tego wizyty w różnych ośrodkach wszystkie prywatnie, ponieważ system nie oferuje nic oprócz leczenia paliatywnego z tym że może wcale nie pomóc gdyż na ten typ nowotworu medycyna klasyczna nie ma lekarstwa. Wiele osób z którymi leżałam na onkologii dziś już nie żyje, widać więc że leczenie poza systemowe w moim wypadku dało dobre rezultaty i bardzo chciałabym móc dalej się leczyć wszystkimi możliwymi sposobami które niestety bardzo dużo kosztują i na które niestety nie jest mnie już stać. Mam po co żyć w tym roku urodził mi się pierwszy wnuk i bardzo chce żyć nawet po to by dać nadzieję innym chorym i udowodnić że rak nie musi być choroba nieuleczalną.

Niedawno zostałam Babcią. Mam pierwszego wnuka

Chcę wygrać z chorobą dla mojej rodziny by być z nią jak najdłużej.

Wpłacający97

GP
Grażyna Piaskowy
1 000 zł
AP
ANETA PIERONKIEWICZ
500 zł
K
Katarzyna Boratyn
500 zł
AP
Agata Piwowar
500 zł
JP
Janusz Piaskowy
500 zł
 
Magdalena Piaskowy
500 zł
AJ
Agata Jarosz
500 zł
MK
Marcin Kolodziej
400 zł
 
Dane ukryte
200 zł
MT
Maria Trybus
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze9

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

387 407 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?