id: zcexgp

Misja TATA! Żołnierz walczy o każdy dzień ze swoimi Córkami

Misja TATA! Żołnierz walczy o każdy dzień ze swoimi Córkami

 
Przemysław Frątczak

Opis zrzutki

Na imię mam Przemek i bardzo potrzebuję Waszej pomocy.

Leki, dzięki którym mogę pisać te słowa, znalazły się poza moim zasięgiem, ale Wasze wsparcie może to zmienić!


Trzy lata temu moje życie, dumnie prowadzone w mundurze, zmieniło się w dramatyczną walkę o każdy oddech i każdą chwilę z moją rodziną.


Zawsze byłem człowiekiem zorganizowanym.

Z dumą służyłem Ojczyźnie jako żołnierz. Służba dawała mi poczucie celu, siłę i była fundamentem mojej tożsamości. W 2022 roku ten świat rozpadł się na kawałki. Uderzyła we mnie diagnoza tak rzadka i zajadła, że zabiera wszystko: siłę, zdrowie, a co najgorsze – nadzieję.



Międzybłoniak otrzewnej



Choroba odebrała mi mundur i zmusiła do rezygnacji z drogi, którą kochałem. Moje codzienne wyzwanie przeniosło się do domu. Nagle stanąłem przed walką, przy której wszelkie dotychczasowe trudności bledną – jak patrzeć w oczy żonie i dzieciom, gdy lekarze dają mi ledwie kilka tygodni życia? Ten moment był gorszy niż jakiekolwiek inne zagrożenie.



Cud, który dał mi Drugie Życie



Nie poddałem się. Dzięki niewiarygodnej mobilizacji i wsparciu ludzi o wielkich sercach udało się zebrać środki na przełomową, skomplikowaną operację za granicą.


Ta operacja była dla mnie cudem. Dostałem nowe życie. Po raz pierwszy od długiego czasu poczułem, że mogę być nie tylko pacjentem, ale po prostu Tatą.


Zobaczyć, jak moje dwie ukochane córki dorastają, jest teraz moim jedynym celem!!!



Koszty, które nas przerastają.



Niestety, choroba nie odpuszcza, a walka wchodzi w decydującą fazę. Terapia ratująca życie, która jako jedyna daje mi realną szansę na przyszłość, nie jest refundowana. Miesięczny koszt leczenia to oszałamiające 66 000 zł.


To obciążenie, które w pojedynkę jest niemożliwe do udźwignięcia.


Dotychczasowa walka obejmująca rehabilitację, konsultacje i badania wyczerpała niemal wszystkie środki. Pieniędzy wystarczy nam na niespełna dwa miesiące terapii.


Brak środków oznacza przerwanie leczenia, a to z kolei... oznacza utratę drugiego życia, które tak rozpaczliwie wywalczyliśmy.



Dziś, zamiast skupiać się na dawnej służbie, skupiam się na walce o możliwość zbudowania przyszłości z moimi dziewczynkami.


Proszę Cię o pomoc w tej najważniejszej misji: byciu ojcem.


Każda wpłata, nawet najmniejsza, każdy udostępniony post, to realna szansa na kolejny dzień, kolejny wspólny uśmiech, kolejną opowieść na dobranoc.


Walczę o każdy ich uśmiech. Zostań moim wsparciem w tym starciu. Pomóż mi zostać z moją rodziną.



Dziękuję z całego serca za to, że pozwalacie mi wierzyć, że nie jestem w tym sam.


Przemek.

Komentarze

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez