id: ze29sx

Na leczenie i rehabilitację dla Karola

Na leczenie i rehabilitację dla Karola

 
Edyta Maciejewska

Aktualności10

  • Kochani,

    Nie potrafimy wyrazić słowami, jak bardzo jesteśmy wdzięczni za każdą wpłatę, każde udostępnienie naszej zbiórki, każde dobre słowo i każdą modlitwę. To dzięki Wam czujemy, że nie jesteśmy sami w tej niezwykle trudnej walce.

    Karol każdego dnia toczy nierówną walkę. Mimo bólu, zmęczenia i kolejnych wyzwań nie poddaje się. Walczy z całych sił - 4fMnSf19NWG6wNvw.jpgdla siebie, dla nas i przede wszystkim dla swoich ukochanych córeczek. Wierzymy, że Wasze wsparcie i modlitwa dodają mu siły, by iść naprzód.

    Z całego serca prosimy, nie przestawajcie modlić się za Karola. Każda modlitwa ma dla nas ogromne znaczenie i daje nam nadzieję na lepsze jutro.

    Dzień Taty był dla naszych dziewczynek naprawdę wyjątkowy. Mimo wszystkich trudności mogły spędzić czas z tatą, przytulić się do niego, uśmiechnąć i stworzyć kolejne piękne wspomnienia. Takie chwile są dziś bezcenne i przypominają nam, o co każdego dnia walczymy.

    Dziękujemy, że jesteście z nami. Dziękujemy, że niesiecie nas swoją dobrocią, wsparciem i modlitwą. Prosimy – bądźcie z nami nadal. Razem dajecie Karolowi nadzieję i siłę, by się nie poddać.

    Z wdzięcznością i nadzieją,

    Rodzina Karola ❤️

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

1 lutego 2026 roku w Belgii wydarzyło się coś, czego nikt nie był w stanie przewidzieć.


30-letni Polak Karol został niespodziewanie uderzony 

Wystarczyła sekunda. Niespodziewany cios. Nie miał nawet szansy się obronić.

Upadł całym ciałem na beton, uderzając głową.


Znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie.


Diagnoza była dramatyczna rozległy udar mózgu.


Karetka, sygnały, oddział intensywnej terapii...

Lekarze uratowali mu życie, ale jego świat zatrzymał się gdzieś pomiędzy snem a ciszą.

Jego stan jest stabilny, lecz po wybudzeniu ze śpiączki nadal nie odzyskał świadomości.


Teraz czeka go długa, trudna i bardzo kosztowna walka o powrót do zdrowia.

Organizowany jest transport międzynarodową karetką do Polski, gdzie będzie kontynuowane leczenie i rehabilitacja.


Zbudował swój dom, swój mały pałac, miejsce dla rodziny i przyszłości.

Nie było mu jednak dane w nim zamieszkać.

Na długi czas jego domem stały się szpitalne sale i odgłos aparatury.


W domu czekają na niego dwie małe córeczki.

Codziennie pytają:

„Kiedy tatuś wróci?”


Nie potrafimy im odpowiedzieć...

Ale możemy zrobić wszystko, żeby ten dzień naprawdę nadszedł.


Młody człowiek z marzeniami, planami i rodziną, dla której był całym światem, dziś potrzebuje naszej pomocy, by odzyskać sprawność i wrócić do życia.


Nie bądźmy obojętni.

To nasz kolega.

To czyjś syn.

To czyjś tata.

To czyjś brat. 

To czyjś mąż.

Lokalizacja

Komentarze 8

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez