Ratujmy życie Tadzia
Ratujmy życie Tadzia
Opis zrzutki
Pomóż uratować Tadzia — rocznego kotka chorego na zapalenie otrzewnej
Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o pomoc, ale dziś nie mam innego wyjścia. Walczę o życie mojego ukochanego kotka, Tadzia.
Tadziuś ma dopiero rok. Przyjęłam go pod swój dach, kiedy ktoś chciał go wyrzucić na ulicę. Dałam mu dom, bezpieczeństwo i miłość. Od tamtej pory stał się częścią naszej rodziny. Bardzo się do niego przywiązałam. Jest kochanym, młodym kotkiem i nie wyobrażam sobie go stracić.
Dziś usłyszałam diagnozę, która mnie załamała — zakaźne zapalenie otrzewnej kotów. To bardzo ciężka choroba, a leczenie jest długie i bardzo kosztowne. Koszt może sięgać kilku, a nawet kilkunastu tysięcy złotych.
Dziś dowiedzieliśmy się, że choroba jest już w organizmie Tadzia — płyn pojawił się w brzuchu, przy wątrobie i pęcherzu. To oznacza, że musimy działać szybko. Jutro Tadziuś będzie miał pobierany płyn z brzucha, a koszt samego zabiegu to 250 zł. Dzisiejsza wizyta u weterynarza kosztowała mnie 255 zł. To dopiero początek wydatków.
Na ten moment ustawiam minimalną kwotę zbiórki, ponieważ nie znam jeszcze dokładnych kosztów całego leczenia. Wszystko zależy od tego, jak bardzo choroba się rozprzestrzeniła i jakie leczenie będzie konieczne. Jeśli z czasem okaże się, że środków zabraknie, wznowię zbiórkę ponownie i będę informować o dalszym leczeniu.
Przez ostatni czas nie pracowałam ze względu na problemy zdrowotne mojej córki. Od przyszłego tygodnia wracam do pracy, ale niestety nie jestem w stanie tak szybko zdobyć pieniędzy potrzebnych na ratowanie Tadzia. W tej chorobie liczy się czas, a ja nie chcę go stracić tylko dlatego, że nie mam środków na leczenie.
Nigdy wcześniej nie prosiłam ludzi o pomoc. Dziś proszę z całego serca — pomóżcie mi uratować Tadzia. Każda wpłata, nawet najmniejsza, ma ogromne znaczenie. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, proszę o udostępnienie zbiórki.
Uratowałam go kiedyś przed ulicą. Teraz proszę o pomoc, żeby uratować go przed chorobą.
Dziękuję każdej osobie, która okaże serce Tadziusiowi🩵
Aktualizacja 16.05
Dziś Tadziuś był na kolejnej wizycie u weterynarza, która kosztowała 420 zł. Niestety okazało się, że w jego organizmie gromadzi się coraz więcej płynu. Z dnia na dzień jego stan się pogarsza, a zagrożenie życia jest coraz większe.
Dzisiaj pobrano mu materiał do badań, który w poniedziałek zostanie wysłany do laboratorium. Wyniki pokażą, jak bardzo płyn wpływa na jego zdrowie.
Dowiedzieliśmy się też, że Tadziuś pilnie potrzebuje badań i leków.
Zwracam się do Was z ogromną prośbą o pomoc. Sama nie jestem w stanie pokryć takich kosztów. Tadziuś ma dopiero rok — jest jeszcze bardzo młody i ma szansę żyć. Weterynarz mówi, że po leczeniu możemy wygrać walkę z wirusem.
Z całego serca proszę o wsparcie. Jest za młody, żeby odchodzić. Pęka mi serce na samą myśl, że jeśli nie uda się zebrać potrzebnej kwoty, jedynym wyjściem będzie uśpienie go.
Błagam o pomoc dla Tadzia. Każda wpłata i każde udostępnienie naprawdę może uratować mu życie❤️
Trzymaj się malutki ❤️
Dziękujemy🩵🍀
Życzę dużo zdrowia i siły dla Tadziusia. Mam nadzieję, że moja wpłata choć trochę pomoże i że uda się jak najszybciej zebrać potrzebną sumę pieniędzy. Trzymam mocno kciuki za jego powrót do zdrowia❤️