Leczenie Patyka,mojego kociego syna.
Leczenie Patyka,mojego kociego syna.
Opis zrzutki
Kochani..
Zazwyczaj nie proszę o pomoc prywatnie..
Ale tym razem nie mam juz wyjścia.
Ten rok jest dla mnie niezwykle trudny. Sypie mi się wszystko co może.. a teraz jeszcze to..
Miesiąc temu podjelam się leczenia kota.
Caly cykl leczenia, trwa ponad 80 dni.. obecnie jestesmy w połowie i jest lepiej..
Leczenie to jest bardzo kosztowne. Sam lek to 2500zl. I jakoś bym to udzwignela.. żyjąc na skraju, ale jakos by to bylo..
Problem w tym, ze okazalo się, ze mój prywatny kot, Patyk z ktorym 2 lata wstecz pokonalismy panleukopenie ma zapalenie blony naczyniowej oka, co z duzym prawdopodobieństwem moze świadczyć o tej samej chorobie.
Jesli nie jest leczona, jest śmiertelna.
Mam wybór- eutanazja lub leczenie..
Proszę..pomóżcie mi podjąć leczenie Patyka. Nie stać mnie by opłacić i jego leczenie..
A nie moge też przerwać leczenia jednego na rzecz innego..
Pewną diagnoze bede miala dopiero za kilka dni. Natomiast liczy sie tu kazdy dzień..
Jesli zdobędę lek i podam go juz teraz , a diagnoza nie potwierdzi najgorszego- lek nie zaszkodzi. Jesli jakimś cudem okaże sie,ze to nie jest to cholerstwo i leki dla mojego kota nie beda potrzebne, wszystkie zebrane srodki przekażę na konto naszego Gizyckiego Stowarzyszenia Brat Kot ( skąd obaj chłopcy pochodzą)..
Proszę, pomóżcie mi uratować mojego kota..
Żaneta.