id: zn97u8

Wsparcie dla Gajuni: pomóż uratować 2 kg życia.

Wsparcie dla Gajuni: pomóż uratować 2 kg życia.

 
Sabina Frączyk

Aktualności4

  • 30.04


    Dziś mija 51 dzień podawania leku.


    Gajka ma tyle energii, że ciężko za nią nadążyć 😅 Wspina się, wskakuje wszędzie, zaczepia wszystkich, aportuje piłkę, rozrzuca kwiatki i generalnie pacyfikuje dom.


    Waży już 2750 g i je za dwóch — serio, miska znika w sekundę.


    Patrzę na nią i aż trudno uwierzyć, jaką drogę przeszła.Ale jeszcze chwilę walczymy — ważne, żeby doprowadzić leczenie do końca.


    Dziękujemy za każde wsparcie ❤️

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.

Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.

Opis zrzutki

Gaja została porzucona zimą w lesie jako maleńkie kocię...🥺

Znalazł ją Tomek – Dziad Borowy z Puszczy, człowiek znany wielu osobom z ratowania porzuconych i skrzywdzonych zwierząt 🤍. To dzięki niemu Gajunia dostała pierwszą szansę na życie...🍀.

Kiedy zobaczyłam jej historię, nie potrafiłam przejść obojętnie. Pojechałam po nią na drugi koniec Polski i tak Gaja trafiła do naszego domu.

Maleńka, delikatna koteczka – zaledwie około 2 kilogramy życia, które dopiero zaczynało poznawać bezpieczeństwo i miłość.

Przez pierwsze tygodnie wszystko było dobrze. Rosła, jadła za trzech i bawiła się z innymi kotami.

Niestety 16 lutego wszystko nagle się zmieniło...😭

Gaja zaczęła bardzo ciężko oddychać. Badania wykazały płyn w płucach. Rozpoczęła się walka – wizyty u weterynarzy, antybiotyki, tlenoterapia i kolejne badania.

Leczenie trwa już prawie miesiąc i koszty wizyt, badań, leków i hospitalizacji osiągnęły bardzo dużą kwotę.

Gdy wydawało się, że jest trochę lepiej, pojawiły się kolejne niepokojące objawy – chwiejny chód tylnych łap, wysunięta trzecia powieka i ogromne osłabienie. Ostatnio Gajunia dostała również napadu drgawkowego i trafiłyśmy na pogotowie weterynaryjne.

Przed nami dalsza pilna diagnostyka – badania krwi, RTG oraz kolejne konsultacje, ponieważ nadal nie wiadomo dokładnie, co jest przyczyną jej stanu.

Jeśli okaże się, że konieczne będzie leczenie w kierunku FIP lub innej poważnej choroby, koszty terapii mogą być bardzo wysokie.

Nie chcę się poddawać.

Gaja przeszła już w życiu porzucenie i samotność, a teraz walczy o zdrowie. Zrobię wszystko, żeby dać jej szansę na normalne życie.

Dlatego proszę o pomoc w dalszym leczeniu Gajuni 🙏🙏🙏

Każda złotówka i każde udostępnienie naprawdę mają ogromne znaczenie ✨️🙌

Będę na bieżąco informować o stanie Gajuni i przebiegu leczenia 🫡


Z całego serca dziękuję za każdą pomoc 🫂 🤍🍀🐾


Lokalizacja

Komentarze 4

 
2500 znaków
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez