id: 86jywb

Na ratunek marznącym kotom!

Na ratunek marznącym kotom!

Zrzutka została wyłączona przez organizatora
2 432 zł 
z 5 000
48%
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Nasi użytkownicy założyli 936 845 zrzutek i zebrali 927 605 740 zł

A ty na co dziś zbierasz?

Opis zrzutki

Cześć!

Piszę do Was w imieniu grupy kotów, które pilnie potrzebują pomocy.

Od sierpnia zajmuję się stadem bezdomnych kotów z jednego z osiedli Ciechocinka.

Na początku było ich kilka, lecz z biegiem czasu gromadka powiększyła się do

około 40... Jest to efekt braku sterylizacji i ogólnego braku chęci niesienia

im pomocy, zarówno ze strony mieszkańców, jak i organów za to odpowiedzialnych.

Co prawda jest grupka zwierzolubów, którzy starają się jak mogą, ale niektórych

kwestii nie da się przeskoczyć, a głównym problemem są finanse.

 

Na cito potrzebujemy zaopatrzyć się w budki, żeby kotki miały jakiekolwiek

schronienie przed mrozem, wiatrem i deszczem. Na chwilę obecną mają

prowizoryczne budki z kartonów oraz kilka styropianowych, podarowanych nam

przez cudowną Fundację Kot z Torunia. Fundacja wysterylizowała już kilka

kotków, ale problem jest zbyt duży. Chcemy "na własną rękę" z końcem

zimy rozpocząć sterylizację chociaż części z nich, aby ograniczyć populację

kotów na osiedlu. Ciągle spotykamy maluchy, które swoje krótkie życie zazwyczaj

kończą pod kołami samochodów lub przegrywają z warunkami atmosferycznymi. Tym,

którym uda się przetrwać trochę dłużej wykańczają choroby lub są żywcem zjadane

przez mady i wszoły (biszkoptowy kot na zdjęciu, który umierałby w cierpieniach

przez kolejne 3 dni).

 

Bez Twojej pomocy nie uda nam się polepszyć sytuacji tych bezbronnych zwierząt.

Na osiedlu są co najmniej 3 rodziny kotów, które na wiosnę, bez naszej

interwencji, będą o wiele bardziej liczne.

Nie chcemy znajdować kolejnych martwych kociaków na ulicy, chorych kotów żywcem zjadanych

przez pasożyty, które skazane są na ludzką obojętność.

Tak liczna gromada spotyka się z ogromną niechęcią ze strony mieszkańców.

Obecnie kilka kotów choruje na koci katar, mają oczka zalane ropą i katar cieknący z

nosa. Chcemy leczyć je antybiotykami "przemycanymi" w jedzeniu, aby

zmniejszyć ich cierpienie.

 

Żeby nasza akcja sterylizacji mogła wejść w życie będziemy potrzebować 2 klatek

żywołapek, co łącznie daje koszt około 300zł.

Koszt jednej sterylizacji to około 150zł, a naszym marzeniem jest poddać zabiegowi

chociaż połowę gromadki, czyli 20 kotków.

Koszty ewentualnego leczenia oraz antybiotyków na teraz szacujemy jako 600zł.

Resztę funduszy chcielibyśmy przeznaczyć na jedzenie dla naszych podopiecznych oraz

bardziej trwałe budki, np. drewniane, które mogłyby służyć im kilka lat.

 

Cudownie byłoby móc spędzać nadchodzące święta z myślą, że nasi bracia mniejsi mają

schronienie i pełne brzuszki oraz nic ich nie boli.

Każda złotówka przybliża nas do celu.

Bardzo na Ciebie liczymy

 

A jeśli nie możesz pomóc to proszę, nie krzywdź bezdomnych kotów i nie niszcz

budek, które ktoś im postawił... Ich życie jest już wystarczająco brutalne.

Kotki oczywiście szukają także kochających opiekunów i własnego domu ❤️



EDIT:Pierwsze budki już stoją!

Bardzo dziękujemy za dotychczasową pomoc!


EDIT2: Dwa maluszki zostały wyleczone z kociego kataru i trafiły do kochającego domku ❤️

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłaty 126

 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
10 zł
PW
Paulina W
25 zł
15 zł
 
Dane ukryte
ukryta
EK
Ewa Kozieł
 
Dane ukryte
10 zł
ES
Edyta Szychowska
25 zł
 
Dane ukryte
5 zł
 
Dane ukryte
5 zł
Zobacz więcej

Komentarze 2

 
2500 znaków