id: c267x8
Wózek dla Madzi
Wózek dla Madzi
Aktualności2
-
W ramach zrzutki dla Magdy pragnę poinformować że istnieje zrzutka dla naszych przyjaciół z ul. Wrońskiej gdzie ogień strawił cały ich dobytek i obecnie część budynku zostanie rozebrana. Nie udało się uratować nic tylko to co mieli ze sobą. Teraz zostali z niczym, pomóżmy przywrócić im dotychczasowe normalne życie.
Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/c267x8
Informacja z dziennika wschodniego:
https://www.dziennikwschodni.pl/lublin/lublin-pozar-budynku-przy-ul-wronskiej-zobacz-zdjecia-z-akcji-gasniczej,n,1000284807.html
0KomentarzyNikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!
Dodawaj aktualności i informuj wspierających o postępach akcji.
To zwiększy wiarygodność Twojej zrzutki i zaangażowanie darczyńców.
Opis zrzutki
Witam Was. Jestem Kamil organizator tej zrzutki. W rodzinie mojej żony Moniki jest jej niepełnosprawna od urodzenia siostra cioteczna która boryka się z wieloma problemami życia codziennego. Jej nepełnosprawnosc wyklucza całkowitą samodzielność tym bardziej w poruszaniu się. Z racji że jej tata nie jest już młodym w sile wieku człowiekiem to dzień w dzień pomaga Madzi (bo o Nią chodzi) w, między innymi przemieszczaniu się i często Ją przenosi na rękach. Owszem posiada wózek ale taki klasyczny i sama go nie poruszy choćby podjechac pod okno mieszkania aby zobaczyć budzącą się przyrodę na wiosnę. Z racji te go postanowiłem zorganizować zbiórkę na rzecz wózka inwalidzkiego o napędzie elektrycznym. Jednak nie jest to tani sprzęt a tak wiele by pomógł w prostej jak że czynności - z punktu A do punktu B. Oto Jej krótki opis sytuacji w jakiej się znajduje napisany przez Nią samą:
Nazywam sie Magdalena Pielecha, urodziłam sie z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym. W maju tego roku skończę 30 lat. W listopadzie 2019 nagle zmarła moja mama.. Wymagam całodobowej opieki, która spadła na barki mojego taty. Zrezygnował z pracy po śmierci mojej mamy. Potrzebuję nowego wózka inwalidzkiego o napędzie elektrycznym, by móc swobodnie się poruszać i obciążyć trochę mojego tatę w opiece nade mną a szczególnie przemieszczanie się bo nosi mnie na rękach. Owszem posiadam wózek ale manualny a moja niepełnosprawność dyskwalifikuje samodzielne poruszanie się nim. Dziękuję za każdą wpłatę i okazaną pomoc.
(Kamil) Ja również z góry pragnę podziękować wszystkim darczyńcom. „Nie dla każdego jeden krok znaczy to samo. Przybliżmy go wykonać Magdzie samodzielnie choćby na kołach”.
Nazywam sie Magdalena Pielecha, urodziłam sie z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym. W maju tego roku skończę 30 lat. W listopadzie 2019 nagle zmarła moja mama.. Wymagam całodobowej opieki, która spadła na barki mojego taty. Zrezygnował z pracy po śmierci mojej mamy. Potrzebuję nowego wózka inwalidzkiego o napędzie elektrycznym, by móc swobodnie się poruszać i obciążyć trochę mojego tatę w opiece nade mną a szczególnie przemieszczanie się bo nosi mnie na rękach. Owszem posiadam wózek ale manualny a moja niepełnosprawność dyskwalifikuje samodzielne poruszanie się nim. Dziękuję za każdą wpłatę i okazaną pomoc.
(Kamil) Ja również z góry pragnę podziękować wszystkim darczyńcom. „Nie dla każdego jeden krok znaczy to samo. Przybliżmy go wykonać Magdzie samodzielnie choćby na kołach”.
Dbamy o bezpieczeństwo. W razie wątpliwości zgłoś tę zrzutkę przez
formularz.
Madziu, trzymamy kciuki za powodzenie zbiórki. Pozdrawiamy cieplutko.