id: 5vw766

Trwa walka o jego życie. Synku kocham Cię i zrobię dla Ciebie wszystko.

Trwa walka o jego życie. Synku kocham Cię i zrobię dla Ciebie wszystko.

Our users created 1 170 484 fundraisers and raised 1 219 920 126 zł

What will you fundraise for today?

Description

Jestem Natalia mam 36 lat pochodzę z Ukrainy. W 2016 r przyjechałam do Polski żeby zarobić na leczenie mojej ciężko chorej na raka matki bo na Ukrainie jest bieda.  Mój mąż i mój ojciec byli alkoholikami nie interesowali się cierpieniem mojej matki. Mąż znęcał się nade mną psychiczne i fizycznie i przepijał wszystkie pieniądze dlatego w 2016 r się rozwiodłam i uciekłam od niego i wyjechałem do Polski by ratować moją matkę. Dom rodzinny w którym mieszkaliśmy został zadłużony bo ojciec pił i nie pracował a ja w Polsce nie dałam rady zarobić na to wszystko sama bo tu musiałam mieć na wynajem i życie do tego więcej pieniędzy posyłałam do Ukrainy na leczenie mojej matki. Mama umarła w 2018 r a rok później zmarł mój ojciec mój cały świat się zawalił. Pracowałam w Polsce cały czas jako kelnerka w restauracjach i sprzątałam pokoje w hotelu, podejmowałam się każdej oferty bo jestem uczciwa i pracowita. Przez pandemie straciłam pracę w 2019 r i od tamtej pory dorabiałam jedynie na imprezach i na sprzątaniu. Poznałam w Polsce mężczyznę który obiecał mi pomóc i byliśmy parą. Prawie  dwa lata mieszkaliśmy razem na  wynajętym mieszkaniu. Widziałam w nim dobrego człowieka i był dla mnie wszystkim co na tym świecie mi zostało. Wszystko było dobrze do czasu aż zaszłam z nim w ciążę bo kiedy dowiedział się o ciąży kazał mi natychmiast wyjechać na Ukrainę i usunąć tam ciążę dlatego że aborcja na Ukrainie jest legalna a on nie chce być ojcem. Kiedy odmówiłam usunięcia ciąży zostawił mnie powiedział że dla niego to dziecko umarło i wyjechał do Niemiec zmienił numer telefonu. Nie mam z nim kontaktu ani z jego rodziną bo nigdy mnie z nimi nie poznał i zawsze mi mówił że źle z nimi żyje i nie chce ich znać. Teraz w ciąży nie mam szans na żadną pracę bo wszyscy się boją przyjąć kobiete w ciąży brzuch już widać dlatego nie da się tego ukryć. Musiałam opuścić wynajęte mieszkanie bo nie byłam w stanie się utrzymać i opłacać. Warunkowo mieszkam i jem u starszego pana w zamian za pomoc przy domu jednak pan zaznaczył że jest chory i nie chce w domu małego dziecka dlatego kazał mi jak najszybciej opuścić dom w którym udostępnił mi pokój. Dzięki ludziom z wielkim sercem którzy wpłacili pieniądze mogłam iść na pierwszą wizyte do lekarza. Dowiedziałam się że pod moim sercem jest synek i dostałam też tragiczną wiadomość że jest u niego wada serca. Jako matce taka wiadomość rozdarła serce i sprawila ból. Najgorsze myśli strach o dziecko i łzy zabrały radość. Dostałam skierowanie na pilne i dokladne badania prenatalne dziecka które kosztuje aż 300 zl do tego dojdzie podróż di kliniki gdzie to badanie się robi. Lekarz dał mi też skierowanie na badania krwi i moczu i zalecenie kupienia drogich ważnych witamin. Nie chcę stracić mojego dziecka które mimo ciężkiej sytuacji tak bardzo kocham które jest wszystkim co mam. Chcę je urodzić i wychować chcę zapewnić mu spokojny bezpieczny kącik by niegdy nie zaznało cierpienia i głodu i chce walczyc o jegi życie. Boję się że przez brak warunków stracę dziecko że ktoś mi je zabierze. Moje dziecko nie pozna nigdy swojego ojca bo je porzucił jak niepotrzebną rzecz ale nie mogę pozwolić aby też straciło matkę. Potrzebuje teraz bardzo państwa pomocy bo nie mam nikogo więcej. Chcę zatrzymać po porodzie moje kochane dziecko więc błagam o pomoc. W tej  chwili potrzebuję każdego wsparcia a najbardziej pomocy by zakupić witaminy zrobić badania kupić jedzenie i na wynająć mieszkanie bo to jest teraz najważniejsze. Muszę się szybko wyprowadzić ale nie mam za co wynajac mieszkania. Nie mogę znaleźć sobie miejsca bo strasznie się  martwię gdzie sie podziejemy. Po urodzeniu dziecka bede mieć zasilki na dzieciątko i będę chciała też jak najszybciej poszukać pracy żeby nie być dla innych dłużej ciężarem ale teraz nie mam szans na pracę. Wiem że ciąża to nie choroba ale lekarz kategorycznie zabronił mi pracy i stresu. Proszę z całych sił o pomoc dla mnie i dla mojego dzieciątka nie pozwólcie nam zginąć chce urodzić i zatrzymać przy sobie moje kochane dziecko. Ja matka która nosi pod sercem nowe życie błagam o pomoc nie mogę jeść ani spać boję się każdego dnia że stracę mój kochany skarb. W tej zbiórce dodam natychmiast każdy dokument wizyty lekarskiej badań kosztów z ciąży i zdjęcia usg mojego kochanego  dzieciątka. Zaufajcie mi i pomóżcie proszę o pomoc dla mojego dzieciątka. Nie oceniajcie mnie proszę bo jest mi teraz tak strasznie ciężko a najbardziej psychicznie. Wszyscy czasem popelniaja błędy i każdy moze byc kiedyś w sytuacji jak moja. Nie proszę o lincz a o pomoc nie obrzucajcie mnie proszę kamieniami tylko podajcie mi rękę. Zostałam ze  wszystkim całkiem sama i bez niczego strach o każdy dzień o los mój i życie mojego dziecka  bardzo mnie przytłacza. Jestem samotną matką spodziewającą sie dziecka najprawdopodobniej chorego tak bardzo chce oddalic najgorsze myśli i uwierzyć ze bedzie dobrze. Proszę dobrych ludzi o pomoc i zrozumienie wysłuchajcie błagania matki której serce krwawi i nie ma nikogo kto wesprze. Mam tylko Was ludzi których serca nie skamieniały na krzywdę i cierpienie innych i tylko do Państwa mogę błagać Pomocy. Po porodzie juz sobie dam radę bede pracować ale teraz tak bardzo potrzebuje by ktos mi pomógł. Czuję sie bardzo źle psychicznie i męczą mnie najgorsze myśli bo cóż z moze czuć matka która została oszukana i zostawiona sama a teraz spodziewam się dziecka z wadą serduszka. Przytulcie nas do swoich serc i prześlijcie dobre myśli bo teraz jak nigdy potrzebuję pomocy. Niech moje kochane dzieciątko nie będzie gorsze tylko dlatego że jego matka jest Ukrainka moje dzieciątko chce żyć i byc kochane tak samo jak każde inne dziecko na świecie. Ja mogę chodzić ubrana w podarte rzeczy i moge byc głodna ale nie mogę pozwolić by tak żyło moje dziecko. Błagam o pomoc bym mogła stanąć na nogi. Błagam na kolanach o pomoc dobzi ludzie i wielkie Bóg zapłać każdemu kto nam pomoże. Znalazłam mieszkanie ale pani czeka mi tylko do wtorku na 1300 zł. Czy pomożecie mi? 
There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
Find out more

Donations 3

AB
Anna Buczek
300 zł
 
Hidden data
10 zł
 
Hidden data
hidden

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!