id: 8hntms

Wsparcie na leczenie Tornadka

Wsparcie na leczenie Tornadka

 
Natalia Kwiecień

Updates7

  • Witam

    Chcieliśmy poinformować, że kolejna bitwa została przez nas wygrana.

    Ostatni guz wycięty koło łopatki okazał się naczyniakiem podskórnym - łagodnym.

    Na ten moment Tornadko czuje się bardzo dobrze. Wszelkie badania są bardzo dobre, a insulina póki co daje radę z jego cukrzycą. 03.12 - termin kolejnej kontroli USG. Mamy je robić stosunkowo często. RTG w Gliwicach w marcu.

    Poniżej wynik histopatologiczny.

    Dziękuję za każdą formę wsparcia.

    tmObKrg78IcRijmS.jpg

    4QJarnmYqXvLLA6i.jpg

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

To mój świat - Tornado

8-letni husky, moje psie dziecko, które jeszcze wiele lat powinno trwać przy boku naszej rodziny.… Niestety ostatnia diagnoza, okazała się najgorszą z możliwych – mięsak w nerce. Wszystko to sprawiło, że świat stanął dla mnie w miejscu.…

Zapytacie zapewne jak do tego doszło? Zatem, co roku, a nawet częściej robiłam Tornadkowi badania kontrolne z krwi (pełny profil) oraz USG - po prostu tak mam, lubię mieć wszystko pod kontrolą. Tak też było i tym razem… Październik 2024. Zaczęło się od kontrolnego szczepienia na wściekliznę, a co za tym idzie zrobiliśmy też USG i pełny profil z krwi…Wyszły wtedy pewne nieprawidłowości - odchylenia wątrobowe, podwyższony mocznik… Musiałam sprawdzić co spowodowało taki stan rzeczy. Badania związane z niewydolnością nerek, zespołem Coushinga oraz z zapaleniem trzustki wyszły prawidłowo i nie było obaw do niepokoju. Wprowadzone zostały leki na wątrobę i na wspomaganie pracy nerek. Na przełomie października, listopada i grudnia 2024 roku ciągle chodziłam z Tornadkiem na wizyty kontrolne. W grudniu odnotowane zostaje lekkie zapalenie woreczka żółciowego, więc zostaje wprowadzony dodatkowy lek. Po 3 miesiącach badań otrzymaliśmy informację, że za 3 miesiące powtórzymy je, aby sprawdzić czy poszczególne parametry spadają… Nie zdążyliśmy tego zrobić...

W poniedziałek 10 marca , postanowiłam oddać mocz Tornadka do badania, ponieważ zaobserwowałam z dnia na dzień, że pije on zdecydowanie więcej i częściej siusia. We wtorek zaczął się dla mnie prawdziwy koszmar… Pies dostał krwiomoczu, do takiego stopnia, że wypychał wręcz ogromne skrzepy krwi, które momentami blokowały mocz. Na cito pojechaliśmy do weterynarza, u którego zostały mu podane kroplówki i zastrzyki. Na USG uwidoczniono zmianę lewej nerki. Mieliśmy nadzieję, że to skrzepy rozpychają nerkę – prawda okazała się jednak dużo gorsza. Glukoza nagle wystrzeliła bardzo wysoko (która we wcześniejszych badaniach zawsze była w normie). Na drugi dzień kolejne kroplówki i zastrzyki oraz obserwacja nerki… Niestety nic się nie zmieniało. Następnie pada zdanie, którego każdy się obawiał - podejrzenie nowotworu. Zostaliśmy skierowani do innego specjalisty aby skonsultować ten konkretny przypadek i tam usłyszeliśmy najgorszą wiadomość z możliwych – mięsak nerki. Świat nam się zawalił… Czas i działanie na uratowanie Tornadka jest tutaj najważniejszą kwestią. Czekamy na tomograf całego ciała, aby móc stwierdzić czy nie ma przerzutów. Jeżeli nie - będziemy natychmiastowo usuwać lewą nerkę. I tutaj zwracam się do Was o pomoc… Moje możliwości finansowe na ten moment zostały wyczerpane. Diagnostyka, a więc wszystkie badania wraz z kroplówkami i zastrzykami wyczerpały moje zaplecze finansowe. Wykaz tego co musimy zrobić w jak najszybszym czasie:

koszt tomografii kilku części ciała + badanie echo serca to koło 2000-2500 zł, operacja około 3-4 tys, wysyłka nerki do hist pat 200-400 zł, kontrole pooperacyjne około 1500 zł i ewentualne leczenie uzupełniające.

Jeśli pojawią się przerzuty po badaniu tomografii będziemy walczyć dalej !


Tutaj obejrzysz dokumentację na filmie !

https://www.dropbox.com/scl/fi/is227vftoo3b3njcjcpyz/VID_20250320_163258.mp4?rlkey=xlxvgq13xi7ltlx5be8ieulev&st=r2w2v38e&dl=0


2 lata temu straciłam miłość mojego życia - męża i gdyby żył na pewno wspólnie dalibyśmy radę to udźwignąć. Niestety zostaliśmy z synem sami, a Tornado to cały nasz świat i szczęście. To on był przy nas w najgorszych chwilach. To on wylizał każdą naszą łzę. To dzięki niemu zmusiłam się, aby wyjść z domu w najgorszym momencie mojego życia. On w swojej roli sprawdził się najpiękniej jak mógł. Teraz moim zadaniem jest mu się odwdzięczyć. Dać mu jeszcze piękne życie, bez względu na czas… Zrobię wszystko, aby dać mu kolejny dzień życia… Kolejny i kolejny. Proszę Was o pomoc. Każda złotówka jest w stanie zmienić życie Tornadka. Jeżeli nie możesz wesprzeć mnie w kwestii finansowej, proszę udostępnij moją wiadomość innym.

Wiem, że jest tu mnóstwo fałszywych zbiórek. Mam ogromną dokumentację medyczną. Mogę każdemu z osobna wysłać do weryfikacji, tutaj również ją wysłałam (niestety da się udostępnić tylko 9 zdjęć!).

Najgorsza w tym wszystkim jest niemoc… Niemoc finansowa i to, że nie jestem mu w stanie pomóc inaczej. Jedyne co mogę zrobić to zareagować na tę sytuację możliwie jak najszybciej w formie zbiórki i liczyć na Wasze wsparcie – tylko to mi pozostało.

Dziękuję ja, syn i Tornadko za każdą Waszą pomoc.

Comments 6

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using