#czasjuzsadzic
#czasjuzsadzic
Updates2
-
--- Kwiecień Plecień ----
Tradycyjnie, jak co roku,
Miejsca nie mam w każdym kroku...
Tu papryka, tam bakłażan,
Każdy kącik w ogród wdrażam,
Wącham zioła, kocham kwiaty,
W pszczółki ogród mój bogaty...
Wsadzam wszystko bo mam fioła,
Nikt już temu nie podoła...
I rodzinka już się krzywi,
Co ten typ dziś znów wydziwi...
A ja tylko ciut szaleję,
Co dzień kopię, sadzę, sieję...
Nie potrzebne mi leczenie,
Ja się w zdrową już nie zmienię...
Bzyk mi żaden nie przeszkadza,
On się trudząc owoc zradza...
---- Suszadła ----
Więdną kwiaty, więdnie dusza,
Nie ma wody - wokół susza...
Liście leżą, usychają,
A rośliny umierają...
Każde zwierze stąd dziś zwiewa,
Bo potrzebna jest ulewa...
Zamiast lasów - wysypiska,
Nam Natura nie jest bliska...
Co się dzieje to tragedia,
Ta kraina już jest biedna...
Kraj Nam cały pustynnieje,
Tu od dawna źle się dzieje...
Lecz Nikogo to nie rusza,
Kogo dziś obchodzi susza?
Każdy trąbi o powodzi,
Osuszanie Nam nie szkodzi...
Do powodzi las był rąk,
Nie ma kto ratować łąk...
Tu spieprz*no meliorację,
Taką mamy demokrację...
Tak powstają tu "suszadła"
Solidarność Nam przepadła...
Każdy ma swe tysiąc racji,
Nie ratując sytuacji...
Nie mam i Ja trochę racji ???
Pozdrawiam, udanego sezonu żyyczę,
i dużo lepszej pogody, jak dla mnie to jednak z deszczem :)
Dziękuje za wsparcie.
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
---- INTRO ----
Mój skromny wiersz, z dedykacją dla każdego ogrodnika ;)
Roślinki i ogród to moja pasja,
jedyna rzecz która daje mi troche szczęścia w życiu...
---- Czas już sadzić ----
Mąż dziś krzywo na mnie zerka:
Znów coś sadzi ma partnerka?
Ziemi znoszę całe góry,
Nie mam gdzie postawić fury...
W środku domu baba lata,
Cała jest w sadzonkach chata...
Własnych stóp już nie zobacze,
Między zielskiem każdy skacze...
A odezwać się strach blady,
Bo mnie wyślą znów na zwiady,
Czy by trawy już nie skosić,
Albo ziemi nie przynosić...
Zaraz dojdzie też pielenie,
Żywopłotu przystrzyżenie,
I wszystkiego przesadzanie,
Na brak czasu narzekanie...
Jest nadzieja w tym też mała,
Że się baba wyszalała,
Że nie będzie wzrokiem grozić,
I po sklepach kazać wozić...
Nie mam miejsca w swoim domu,
Skarże Wam się po kryjomu...
Lepiej babie dziś nie wadzić,
Cóż poradzić? Czas już sadzić...
---- OPIS ----
"Przymrozki uszkodziły kwiaty..."
"Susza zmniejszy plony..."
"Od wielu miesięcy nie spadła ani kropla deszczu..."
"Jest tak gorąco że jabłka gotują się na drzewach..."
"Podrożeją pasze, żywność..."
Brzmi znajomo ???
Jakby już nie było drogo, a jak zwykle będzie tylko gorzej....
Kiedy część kraju walczyła z powodzią i jej skutkami,
resztę kraju trawiła od miesięcy SUSZA.
Cienka warstwa śniegu która czasami poleży "zimą" pare dni,
zwyczajnie nie starcza już przyrodzie od początku sezonu...
Dlatego tak ważne staje się gromadzenie własnej desczczówki,
oraz uprawa własnego jedzenia...
Mocno wysuszona gleba nie wchłania później nadmiaru wody,
co tylko pogarsza skutki nagłych ulew...
Nikogo już chyba nie dziwią coroczne komunikaty w mediach,
o dużych rzekach wysychających do tego stopnia,
że można je przejść na piechotę(nie polecam!)
Potrafimy lepiej lub gorzej pozbywać się nadmiaru wody w Polsce,
ale nie potrafimy jej zatrzymywać.
Zwłaszcza kiedy jest najbardziej potrzebna, dla upraw, zwierząt, przyrody i Nas.
Pogoda co roku będzie jeszcze bardziej ekstremalna,
najwyższa pora zacząć zwalczać nie tylko skutki powodzi ale i suszy...
---- O MNIE ----
Zaraz pewnie zaatakuje mnie jakiś hejter, i powie:
"Zdrowa jesteś, idź do pracy egoistko/kretynko/itp. !"
Takim typom mówię dzisiaj stanowczo NIE.
Mam dosyć siedzenia w kącie jak szara grzeczna myszka,
za każdym razem wierząc że inni mają gorzej i trzeba poczekać...
Dosyć już życia zmarnowałam na czekanie, i kończę z tym.
NIE, nigdy nie byłam zdrowa,
NIE nigdy nie uzyskałam Ja i Moja rodzina pomocy,
zwłaszcza kiedy była Nam najbardziej potrzebna.

Moje życie od urodzenia poprzez szkoły było pasmem nieszczęść i dręczycielstwa,
które wolałabym zapomnieć.
Może to nie takie widowiskowe jak spływający rzeką dom który setki razy pokazują w wiadomościach,
ale problem też istniał, i zabrakło rąk chętnych pomóc...
W dzisiejszych czasach musisz, niestety, albo dobić się do telewizji / kogoś sławnego aby uzyskać pomoc,
albo być małym uroczym dzieckiem ze smutną buzią aniołka na siep*maga...
Ktoś starszy albo brzydszy?
Taka osoba jest wożona od szpitala do szpitala karetką aż sama umrze...
Okrutne, ale prawdziwe...
---- CELE ----
Za środki zebrane na zrzutce chciałabym kupić:
1) Łapacze wody na rynny i zbiorniki wody na deszczówkę
2) Grządki podwyższone, doniczki
3) Nawozy organiczne
4) Drobny sprzęt ogrodniczy
5) Sadzonki drzewek / krzewów owocowych
6) Ziemię Ogrodniczą / Kompost
Pozwoli to na łapanie wody z dachu, oraz uprawę własnej, zdrowej żywności.
Co roku jedzenie jest coraz droższe, nie jest to więc chyba(?) wielka zachcianka...
---- DZIĘKUJĘ ----
Serdecznie dziękuje każdej osobie za wsparcie, i udostępnienie zrzutki.
Obyśmy żyli wszyscy długo, zdrowo i szczęśliwie, i żeby było Nam zielono :)
Życzę Wam udanego sezonu ogrodniczego 2026 :)
Pozdrawiam