id: dgbwwu

Na godną końcówkę życia psiego staruszka

Na godną końcówkę życia psiego staruszka

Our users created 1 180 064 fundraisers and raised 1 234 203 989 zł

What will you fundraise for today?

Description

Zbiórka na opłacenie ostatnich faktur za psiego staruszka Liska

ATKTUALIZACJA

04.09.2017r. Lisek odszedł za Tęczowy Most :( Spoczął na Cmentarzu dla zwierząt Psi Los w Koniku Nowym.

Zbieramy na ostatnie badania Liska, leki i wizyty kontrolne u internisty i neurologa, a także eutanazję i pochówek na cmentarzyku :(

Historia Liska zaczęła się dokładnie 22 stycznia... Poniżej możecie ją poznać w dużym skrócie. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej zapraszam do jego albumu na fb https://www.facebook.com/pg/DomTymczasowyuAgi/photos/?tab=album&album_id=710336109144448

Lisio przebywa pod stałą kontrolą lekarzy, przyjmuje też regularnie zestaw leków. Ostatnio w związku z pogorszeniem się jego stanu trzeba było wykonać dodatkowe badania, Lis dostał też nowe leki.

Niestety jego stan nagle się pogorszył. Dziś czeka go kolejna wyprawa do weterynarza i trzeba będzie podjąć decyzję co dalej... :(

Gdy został znaleziony przez mamę K. był w tragicznym stanie, nie był w stanie utrzymać się na łapkach z wycieńczenia, leżał na środku bardzo ruchliwej drogi przelotowej przez nasze miasto... Od razu trafił do lecznicy całodobowej, Wyniki badań miał tragiczne. Okazało się że ma ciało obce w układzie pokarmowym i wymaga natychmiastowej operacji bo pozostawienie tego do momentu jak trochę dojdzie do siebie groziło perforacją żołądka. Udało się szybko zorganizować operację u zaprzyjaźnionej genialnej Pani chirurg. Ciałem obcym okazały się być gnijące królicze łapki... Całe, z sierścią i pazurami... Nie wiadomo ile z nimi chodził... Sam na pewno nie upolował tego królika...

Gdy myśleliśmy że może być już tylko lepiej padło podejrzenie nowotworu w Liskowej główce. Chłopak miał problemy neurologiczne i istniało duże prawdopodobieństwo że to guz je powoduje. Zrobiliśmy mu tomografię, która na szczęście wykluczyła nowotwór. Lisek po prostu był tak wyniszczony... Brak odpowiedniego odżywiania doprowadził do wyniszczenia całego organizmu, w tym połączeń nerwowych. Lisio dostał zestaw leków i w końcu zaczął bardziej ogarniać co się wokół niego dzieje... (wcześniej był jak w letargu) Było lepiej, ale mimo dobrego odżywiania Lisek nie przybierał na wadze (albo szło to baaardzo wolno), miewał też problemy z wypróżnianiem i apetytem. Padło podejrzenie że to zarobaczenie. No i rzeczywiście, badanie kału wykazało że ma w sobie wszystko co się da... Wcześniej nie można go było odrobaczyć bo był w tak złym stanie że mogło go to zabić... Wtedy był już dużo silniejszy niż na początku więc rozpoczęliśmy w sumie ok 2 miesięczne odrobaczanie. Musiało być ono rozłożone na etapy żeby go za bardzo nie obciążać. Ok, w końcu udało się wybić robale. Przez jakiś czas był względny spokój. Niestety nie trwał długo. Lisek całkowicie stracił apetyt i zaczął biegunkować (a był wtedy duże upały więc groziło mu odwodnienie). Prawie 2 tyg jeździł codziennie na dożylne kroplówki. Niestety prawdopodobnie odwodnienie itp wywołały u niego atak padaczkowy. Zostały wprowadzone leki przeciwpadaczkowe po których znów nie ogarniał rzeczywistości (tak może się dziać po tych lekach przez 2-3 tyg aż organizm się przyzwyczai). Kiedy znów sytuacja z jedzeniem, biegunkami, ogarnianiem rzeczywistości się ustabilizowała to teraz łapki odmówiły posłuszeństwa… Nic chyba więcej nie jesteśmy w stanie dla niego zrobić… :(

Tytuł Twojego zdjęcia.

Co przedstawia?

There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
Find out more

Donations 32

 
100 zł
 
Hidden data
100 zł
MU
Małgorzata Ufnowska
50 zł
EC
Ewa Ciszewska
50 zł
MZ
Marta Zielińska
30 zł
JK
Justyna Krawczyk
30 zł
 
User unregistered
30 zł
TU
Tuptuśki
20 zł
 
Hidden data
20 zł
AJ
20 zł
See more

Comments 1

 
2500 characters
  • MK
    Marta Korniluk

    Dziekuje za to, co robicie. Przywracacie wiare w ludzi.