id: h33nh5

Rehabilitacja i powrót do zdrowia po wypadku pocięta połowa twarzy

Rehabilitacja i powrót do zdrowia po wypadku pocięta połowa twarzy

Our users created 1 187 083 fundraisers and raised 1 248 070 580 zł

What will you fundraise for today?

Description

Witam, nazywam się Kamila, mieszkam w małej miejscowości i jestem szczęśliwą posiadaczką wspaniałej rodziny - cudownego partnera i dwójki diabełków. Od roku interesuję się wizażem i przynosiło mi to bardzo dużo radości. Niestety teraz nie jestem w stanie kontynuować swojej pasji. Wypadek zdarzył się w czwartek 21.11.2019 roku. Myślałam, że jestem człowiekiem ze stali ale choroba mnie pokonała i rzuciła na kolana - dosłownie i w przenośni. Na mój stan złożyło się wiele czynników : niewyspanie, przemęczenie, ostra grypa żołądkowa oraz duże odwodnienie. Zemdlałam i upadłam twarzą z całym impetem na akwarium. Mój partner był dzielny i tamował nadmierny wyciek krwi poduszką oraz kołdrą - krew i szkło było wszędzie. Dzieci w wieku 3 i 5 lat krzyczały, że "mamusia nie żyje" a ja tylko słyszałam powtarzający się brzęk rozbijanego szkła i niemoc, żeby wstać i przytulić oraz uspokoić moje przerażone dzieci. Ratownicy grudziądzkiego szpitala spisali się na medal na noszach zanieśli mnie do karetki i szybko zawieźli do szpitala. Moje ciśnienie było już bardzo niskie bo 60/50 , ustawienie mnie do pozycji siedzącej było niemożliwe, ponieważ dostawałam palpitacji i znowu mdlałam. Ratownicy SOR-u zszywali moją twarz i prawie oderwane ucho przez ponad 3 godziny, wyciągając z ran kawałki szkła i wstrzykując coraz to nowe dawki znieczulenia. Pamiętam, że pielęgniarka wyjmowała mi szkło z buzi. W szpitalu spędziłam 5 dni i wypuszczono mnie do domu w stanie dobrym. Nie byłam w stanie zająć się domem o dziećmi oraz nie mogłam gryźć stałych pokarmów, ale cieszyłam się z powrotu do domu. Niestety ciągle bolało mnie prawe oko i prawie nic nie widziałam na tę stronę. Tydzień po wypadku wróciłam do szpitala, ponieważ okazało się, że oko zostało przecięte, wycieka z niego płyn, istnieje ogromne ryzyko zakażenia oraz że rana, która zaczęła się już zasklepiać wkleszczyła tęczówkę do środka. Widzę już trochę lepiej i rany zaczynają się ładnie goić.

Jednak, żeby wrócić chociaż trochę do poprzedniej sprawności i wyglądu potrzebne są pieniądze na leki, przede wszystkim plastry i żele na blizny i zabiegi laserowe na blizny plus pieniążki na dojazdy i podejrzewam, że na okulary, które pewnie będę zmuszona nosić.

Dziękuję za każdą złotówkę i za wsparcie, ponieważ mam czasami takie chwile, które mnie przytłaczają i przerażają. Przeraża mnie to, że nie mogę oddawać się swojej pasji jak wcześniej, bo nawet pomimo ran na twarzy, rysując, czy malując oko mi się strasznie męczy i nie jestem w stanie nic zrobić co wymaga większej pracy narządu wzroku.

There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
Find out more

Donations 95

KW
Monika i Jacek
1 000 zł
EH
E&M H.
500 zł
DH
Daria Horodko
400 zł
MM
Marek M
300 zł
 
Hidden data
200 zł
 
Hidden data
200 zł
MH
M&M H.
200 zł
WW
Wiesław
200 zł
MZ
Marcin
200 zł
WW
Wojciech
200 zł
See more

Comments 5

 
2500 characters