Description

Jarek jest ratownikiem górskim, wspaniałym mężem i kochającym ojcem 3 malutkich dzieci (Maja 1,5 roku, Wituś 4, Adaś 7).

W wyniku tragicznego wypadku doznał uszkodzenia rdzenia kręgowego, jest sparaliżowany od szyi w dół.


Przez lata ratował ludzkie życie jako ochotnik, a rodzinę utrzymywał ciężko pracując jako drwal. Po pracy własnymi rękami budował drewniany, wymarzony dom z bali dla naszej rodziny. Do momentu kiedy potężna belka uderzyła go w głowę i nasz świat zawalił się w kilka sekund.


Ostatnie 3 tygodnie specjaliści na OIOM-ie walczyli o życie Jarka, teraz walczą o jego samodzielny oddech. Powoli odstawiają mu leki antydepresyjne i uspokajające – przyjdzie w końcu ten dramatyczny moment, w którym będzie musiał zmierzyć się z być może nieodwracalną przyszłością.


Nie porzucamy jednak nadziei, wierzymy w umiejętności i wiedzę lekarzy i rehabilitantów, ale stajemy też twarzą w twarz z okrutnymi realiami tej chwili. Myśl o kosztach rehabilitacji, które liczy się w dziesiątkach tysięcy złotych miesięcznie jest powalająca, kiedy nie wiemy jak finansowo będzie wyglądał następny tydzień.


Proszenie o pomoc jest bardzo trudne zwłaszcza w imieniu ludzi, którzy swoje życie poświęcali innym. Ale tragiczny los nie pozostawia nam złudzeń, nie poradzimy sobie sami. Przed nami długie miesiące, a może nawet lata rehabilitacji w klinikach, w tym czasie musimy również stworzyć warunki do życia i dalszej rehabilitacji w domu. 


Wasze zaangażowanie w sprawę Jarka skumuluje w nim wszystkie jego siły i najpierw postawi go to na te symboliczne nogi, a potem może i na te dzisiaj pozostające bez ruchu. Jego przeszłość daje nam wiarę, Wy możecie dać nam moc!


Dziękujemy Wam z całego serca!


Aldona i dzieci…

Location

Comments 379

preloader
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using