id: pgx4mr

rehabilitacja Marcina

rehabilitacja Marcina

Our users created 1 178 272 fundraisers and raised 1 231 800 765 zł

What will you fundraise for today?

Description

Witam bardzo serdecznie wszystkich.


Zawsze ciężko mi było prosić o pomoc, ale za to zawsze z otwartym sercem wspieram potrzebujących. W nocy z 15 na 16 marca 2024 r. świat mi się zawalił, a moje serce rozpadło się na kawałki. Ze snu wybudził mnie telefon z informacją, że mój mąż Marcin miał rozległy zawał serca i został przewieziony do poznańskiego szpitala. 


Razem z mężem i dziećmi mieszkamy w Bochni, nieopodal Krakowa. Mąż pracuje w firmie wykonującej posadzki przemysłowe. Bardzo lubi swoją pracę, choć jest ona ciężka, wymaga częstych delegacji oraz pracy niejednokrotnie w nocy. Tak samo było tej nocy, razem z kolegami mąż wykonywał pracę w Poznaniu, z dala od domu. W trakcie wykonywania pracy, poczuł się słabo i upadł. Okazało się, że to rozległy zawał serca. Przeżył tylko dzięki szybko podjętej reanimacji. Osobie, która mu wtedy pomogła bardzo gorąco dziękuję i proszę o kontakt. 

Niestety po przewiezieniu męża do szpitala doszło do bardzo niebezpiecznej komplikacji, jakim jest wstrząs kardiogenny, co łącznie spowodowało 20-minutowe niedotlenienie mózgu.


Przez dwa tygodnie prawie codziennie słyszałam od lekarzy na OIOM'ie, że rokowania są bardzo złe i żebym była gotowa na najgorsze. W stanie śpiączki mąż przebywał półtorej tygodnia. W sobotę wielkanocną został przeniesiony na oddział kardiologiczny. Obecnie oddycha bez respiratora, serce również pracuje samodzielnie. Ucieszyło nas, że reaguje na dźwięki i głosy. Wiemy też, że widzi, co prawda, jeszcze nie całkiem wyraźnie. Te małe kroczki bardzo nas wszystkich cieszą. Nie wiedzieliśmy przecież w jakim stanie Marcin się wybudzi. Niestety naszym największym zmartwieniem pozostają uszkodzenia mózgu do jakich doszło w trakcie niedotlenienia i powrót do świadomości. 


Moim marzeniem jest, aby Marcin mógł w przyszłości być choć trochę samodzielny i by mógł wrócić do nas... do dzieci, które każdego dnia pytają o swojego tatusia, a mi się serce rozpada, bo nie wiem, co odpowiedzieć na pytanie kiedy wróci do domu. Są wspaniałe ośrodki rehabilitacyjne, ale koszty są ogromne, a mnie na nie poprostu nie stać. Zostaliśmy praktycznie bez środków do życia. Mamy dwójkę wspaniałych synów, młodszy ma niespełna 4 latka, a starszy w maju przystąpi do pierwszej Komunii Świętej.


Niestety nie wystarczy kilka tygodni rehabilitacji, potrzeba wielu miesięcy. Po tak długim niedotlenieniu im szybciej i dłużej Marcin będzie rehabilitowany to szanse na odrobinę samodzielności są o wiele większe. Mąż wymagać będzie zarówno rehabilitacji neurologicznej, jak i kardiologicznej. 


Obecnie Marcin nadal przebywa w Poznaniu. Przez kilka dni w tygodniu jestem u niego, a później wracam do dzieci, które bardzo tęsknią nie widząc ani taty ani mamy. W jedną stronę pokonuję ok 500 km. Walczymy o to, by przewieźć Marcina bliżej domu, co powinno się udać to w ciągu najbliższych kilku dni. Najpierw do szpitala, gdzie Marcin po podróży przejdzie dodatkowe badania, następnie na parę tygodni do placówki opiekuńczo-leczniczej, w której prywatne chcemy zatrudniać na kilka godzin dziennie rehabilitantów neurologicznych oraz logopedę neurologiczną. 


Finalnie przyszłą rehabilitację wiążemy z Polskim Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej VOTUM w Krakowie. Ośrodek ten polecili nam poznańscy lekarze. Jest to palcówka prywatna. Słyszeliśmy o tym ośrodku wiele pozytywnych komentarzy i wiemy, że pomógł już w wielu pacjentom, nawet w trudniejszych, wydawać by się mogło beznadziejnych sytuacjach. Wiemy, że rehabilitacja może być trudna i długa. Zarówno ta ruchowa, jak i ta związana z powrotem świadomości. 


Dziś trudno określić, jak długo Marcin będzie do siebie dochodził: pół roku, 12 miesięcy, może więcej? Miesięczny pobyt w placówce z kosztami opieki to około 35 tys. złotych. Nie udźwignę sama wszystkiego, a tak bardzo walczę o powrót męża do zdrowia. Dlatego ogromnie Was proszę o pomoc oraz o udostępnianie zbiórki. Każdemu darczyńcy będę do końca życia wdzięczna za okazane serce !!! Dobro wraca ♥️



Marcin ma 43 lata. Zawsze wesoły i aktywny, otoczony gronem przyjaciół, rodziny, kochająca żoną i dziećmi, którzy cały czas go wspierają i czekają na jego powrót. 


Natalia Nawrocka ( Matulka )


There is no description yet.

There is no description yet.

The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
The world's first Payment Card. Accept payments wherever you are.
Find out more

Offers/auctions 4

Buy, Support.

Buy, Support. Read more

Active created by Organiser:
Fashion • Women's accessories • Jewelry & Watches
Eleganckie, modne kolczyki, krople wody.
Eleganckie, modne i efektowne wiszące kolczyki w kształcie kropel wody. Asymetryczne, w kolorze srebra i złota. Lekkie i wytrzymałe, nie obciążają usz...

Starting price

60 zł
End in 16 hours!
Fashion • Women's accessories • Jewelry & Watches
Kolczyki w stylu tybetańskim.
Modne, efektowne kolczyki z elementami w kolorze turkusowym, koralowym i cytrynowym.Kolczyki wykonane są z tzw. srebra tybetańskiego, mieszanki metali...

Starting price

70 zł

Number of bidders: 1

End in 16 hours!
Fashion • Women's accessories • Jewelry & Watches
Kolczyki czarne druzy
Eleganckie kolczyki w czarnym odcieniu ozdobione druzami z żywicy. Na co dzień oraz na wieczorne wyjście.

Starting price

70 zł
End in 16 hours!
Inactive
Fashion • Women's accessories • Jewelry & Watches
Eleganckie, modne kolczyki, krople wody.
Eleganckie, modne i efektowne wiszące kolczyki w kształcie kropel wody. Asymetryczne, w kolorze srebra i złota. Lekkie i wytrzymałe, nie obciążają usz...
50 zł

Sold: 1 out of 1

Ended

Moneyboxes

Add moneybox

Nobody created moneybox for this fundraiser yet. Your moneybox may be the first!

Donations 808

preloader

Comments 3

 
2500 characters